Ministerstwo ogłosiło, wprowadzenie, zupełnie nowej procedury: tzw. procedury Seleggta. Za pomocą lasera wypala się w skorupie jaja hodowlanego maksymalnie 0,3 milimetrowy i usuwa się niewielką ilość tak płynu omoczniowego. W kolejnym kroku poza jajem, dodaje się do płynu  opatentowany marker.

Zmiana koloru wskazuje, że w jaju zarodowym jest specyficzny dla samicy hormon - siarczan estronu i rozwija się pisklę płci żeńskiej. Po określeniu płci jajo nie musi być zamykane, ponieważ jego wewnętrzna błona kurczy się automatycznie i zamyka malutką dziurę od środka. W przypadku braku zabarwienia, co wskazuje na brak siarczanu estronu jest to jajo z zarodkiem męskim, które jest przetwarzane na paszę dla zwierząt. Metoda Seleggta ma w praktyce dokładność około 98 procent.

Niemcy są krajem pilotażowym dla nowej metody, która może zakończyć zabijanie piskląt w wylęgarniach. W 2020 roku pierwsze wylęgarnie otrzymają opatentowaną metodę do praktycznego stosowania. W samych Niemczech rocznie rodzi się około 45 mln samców kurcząt pochodzących od kur niosek. Samce tych ras nie składają jaj i nie mają wystarczającej ilości mięsa po tuczu.