W trakcie spotkania Mateusz Brylewski technolog d.s. żywienia drobiu Agrifirm Polska podkreślał, że największą bezwzględną wartość przyrostów ptaki osiągają ok. 35 doby, uzyskując 97 g. Natomiast, największy procentowy przyrost następuje w pierwszych dobach życia. - Jeżeli przełożymy to na wykres, w pierwszych dobach, procentowy przyrost masy ciała kurcząt waha się pomiędzy 25-30 proc. Z kolei pod koniec tuczu, jest to zaledwie kilka, 2-3 procent. Przyrost, który ma miejsce w pierwszych dniach życia, jest na bardzo wysokim poziomie. Dlatego musimy zapewnić jak najlepiej zbilansowaną paszę i jednocześnie nie popełniać błędów, by ten fizjologiczny przyrost był możliwy, a potencjał genetyczny był w pełni wykorzystany – podkreślał specjalista Agrifirm Polska.

Początkowa faza chowu wymaga od producentów szczególnego podejścia i jak największego wielokierunkowego wsparcia młodych ptaków. – Pamiętajmy, żeby wspierać zwierzęta w tym czasie. Przyrost masy ciała jest dziesięciokrotny, a zależy nam też na właściwym rozwoju narządów wewnętrznych.

Mateusz Brylewski odpowiadał też na pytania w zakresie optymalnego przygotowania prestartera dla kurcząt. - Prestarter powinien charakteryzować się odpowiednią strukturą paszy, tak by ptaki mogły wykorzystać składniki pokarmowe, które znajdują się w paszy. Dlatego musza tę paszę móc w całości zjeść. Dobrze wyrównany starter czy prestarter umożliwia pobranie paszy przez wszystkie ptaki na kurniku, niezależnie od ich wielkości. Kolejny istotny wskaźnik to współczynnik strawności – możliwie jak najwyższy.

Dodatkowo nie należy zapominać o doborze komponentów jak najwyższej jakości, warto pamiętać też, by prestarter był zbliżony do pasz wykorzystywanych w każdej kolejnej fazie tuczu. Już od samego początku kształtuje się mikroflora układu pokarmowego, on się przystosowuje do danej paszy, więc unikniemy objawów zdrowotnych, czy biegunek. Prestarter powinien być również wzbogacony w antyoksydanty. Pasza powinna być też właściwie zbilansowana.

- Kiedy komponujemy początkowe pasze, musimy ułożyć kilka elementów, czyli np. bilans energii do aminokwasów nie do białka ogólnego, lecz nawet oparty na aminokwasach strawnych przez co jeszcze lepiej zbilansujemy mieszankę. Bilansujemy elektrolity, by zachęcać ptaki do pobrania wody i wspierać rozwój układu kostnego. Jeśli ptak będzie bardziej ruchliwy, będzie lepiej pobierał paszę, więcej pił, szybciej nastąpi resorpcja woreczka żółtkowego i osiągnie najlepszy wynik.

Poza omówieniem szczegółów dotyczących komponowania mieszanki paszowej na pierwszą fazę tuczu dla kurcząt Barbara Wójtowicz specjalista ds. żywienia drobiu Agrifirm Polska omówiła inne aspekty zooteczniczne, które mogą wpłynąć na powodzenie cyklu produkcyjnego.

- Pracuję w terenie, dlatego mam okazję obserwować jak wszystkie nowinki technologiczne wkraczają do produkcji. Dynamiczny rozwój brojlera kurzego powoduje, że coraz trudniej jest konkurować. Dlatego warto zadbać o wszystkie czynniki wpływające na opłacalność produkcji. W 100 proc. zależy od producentów jakie środowisko stworzą dla podopiecznych, jak np. wentylacja czy dezynfekcja.

Barbara Wójtowicz przypomniała, że w praktyce to każda dezynfekcja rozpoczyna cykl produkcyjny. Jest kilka etapów dezynfekcji, najważniejszym jest etap sprzątania i mycia. Należy  tak dokładnie umyć obiekt, by uzyskać efekt nowego kurnika i wtedy można przejść do kolejnych etapów dezynfekcji czy to podstawowej czy kierunkowej. Pamiętajmy, że jednodniowe pisklę nie ma wykształconej mikroflory, normalnie otrzymuje ją od matki kwoki. Dlatego dobry start i adaptacja ma kluczowy wpływ na tucz i konwersję paszy FCR, który determinuje na później wynik finansowy – mówiła.

Jednocześnie zaznaczyła, że kolejnym ważnym etapem pod względem kompleksowego przygotowania jest moment wstawienia piskląt. – Ważne jest przygotowanie obiektu i personelu. Warto przewietrzyć, dać haust świeżego powietrza do obiektu. Personel musi mieć ubrania ochronne, nie zaburzajmy sterylności obiektu w momencie wstawienia piskląt. Musimy też wiedzieć jaki materiał genetyczny otrzymamy na fermie i w jakiej wadze. Będziemy mogli bardziej precyzyjnie przygotować się do odchowu tych kurcząt, dogrzać obiekt, dostawić poidełka, szczególnie ważne gdy są mniejsze niż 40 g. Musimy mieć czas na przygotowanie odpowiedniej paszy, dopasować prestarter.

W momencie przyjazdu piskląt, warto się na nich skoncentrować i przede wszystkim ocenić ich jakość, warunki transportu, ładownię. Możemy też wybiórczo sprawdzić pojedyncze skrzynki np. temperaturę i wyłapać wszelkie anomalie. Sprawdzamy też odgłosy, to powinien być miły gaworzący pisk i ładny zapach. Lekarz prowadzący stado powinien też pobrać krew do badań serologicznych, by zaplanować szczepienia i sprawdzić czy pisklęta nie są obciążone chorobami.

Szersze omówienie tematów, a także odpowiedzi na pytania widzów znajdziecie Państwo w retransmisji wideo.