W Stanach Zjednoczonych, podobnie jak w Polsce, przedsiębiorstwa produkujące mięso drobiowe borykają się z kłopotami ze zbytem. Powodem jest zamknięcie kanału HoReCa.

Amerykańscy przedsiębiorcy nie poddają się jednak bez walki. Wiele firm drobiarskich, szczególnie na południu USA, sprzedaje drób odbiorcom detalicznym w specjalnie wydzielonych miejscach na parkingach przed zakładami produkcyjnymi.

Kurczaki są pakowane w zdecydowanie większe kartony niż w normalnym handlu detalicznym, tak, że można mówić o sprzedaży półhurtowej. Odbiorcami są przede wszystkim osoby kupujące mięso drobiowe raz na miesiąc lub raz na dwa tygodnie. Rzecz jasna, towar sprzedawany przez przedsiębiorstwa bezpośrednio odbiorcom detalicznym jest tańszy niż ten, który oferują markety.

Nowa forma sprzedaży cieszy się w USA dużą popularnością. Przed parkingami niektórych zakładów drobiarskich tworzą się gigantyczne korki, a niektórzy klienci pokonują nawet ponad sto kilometrów, aby skorzystać z możliwości zakupu mięsa w przystępniejszej niż gdzie indziej cenie.