Polskie drobiarstwo korzysta na bardzo dobrej koniunkturze międzynarodowej, jak informuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz dodając, że dane statystyczne za pierwsze cztery miesiące tego roku pokazują, że, liczony w euro, eksport mięsa drobiowego z naszego kraju wzrósł o prawie 50 proc. w stosunku do analogicznego okresu w zeszłym roku.

Organizacja zauważa jednocześnie, że podobne, choć nie tak dobre wyniki jak nasz kraj, notują najwięksi konkurenci polskich przedsiębiorstw na globalnym rynku mięsa drobiowego.

Od stycznia do kwietnia tego roku wywieziono z Polski mięso drobiowe o wartości 1.182.784 tys. euro. Rok temu w takim samym okresie wartość eksportu drobiu podliczono na 792.324 tys. euro, jak informuje KIPDiP.

– Wzrost wartości naszego eksportu jest imponujący! Nie dajmy się jednak zmylić surowym danym statystycznym. Po pierwsze, rok temu ceny na rynkach światowych były bardzo niskie. Po drugie, drożejący drób to po części reakcja na wzrosty cen pasz, które stanowią nawet około 70 proc. kosztów hodowców drobiu – komentuje Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. Przyznaje ona jednak, że nastroje w branży są obecnie więcej niż dobre. – Przy ewentualnym strzelaniu korkami od szampana należy także pamiętać o tym, że mimo, że wartość polskiego eksportu skoczyła o 50 procent, to jego wolumen, czyli ilość opuszczającego Polskę mięsa prawie się nie zmienił – studzi optymizm Gawrońska.

Analitycy Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz zwracają także uwagę na wzrost przeciętnych cen mięsa, które opuszcza nasz kraj.

Średnia cena kilograma mięsa eksportowanego z Polski wzrosła w samym kwietniu 2022 roku o ponad 58 proc. w stosunku do kwietnia 2021.

Średnia cena eksportowanego kilograma mięsa drobiowego w kwietniu tego roku wyniosła aż 2 euro i 81 centów (rok temu było to 1,77 euro, a w marcu 2022 - 2,60 euro). Średnia cena z ostatnich dwunastu miesięcy wynosi 2 euro i 11 centów (poprzedni, porównywalny okres dwunastomiesięczny miał cenę przeciętną 1 euro i 54 centy, co oznacza różnicę ponad 39 procent).

– Wzrost cen drobiu, oprócz uwzględnienia cen pasz oraz efektu bazy, wynika także z popytu, który globalnie przewyższa dostępną podaż – uważa dyrektor Gawrońska z KIPDiP. Jej zdaniem świadczy o tym to, że zakłady wolą sprzedawać tam, gdzie odbiorcy bez zbędnych dyskusji akceptują rosnące ceny, co widać przez pryzmat spadków wysyłek w biedniejsze rejony świata albo na rynki, gdzie cena jest głównym kryterium zawierania transakcji.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz sukcesy polskich zakładów drobiarskich wpisuje w szerszy kontekst. Brazylijskie zakłady przetwórstwa drobiu w maju 2022 roku pobiły kwietniowy rekord w przychodach uzyskanych ze sprzedaży eksportowej kurczaków, które w porównaniu do maja 2021 roku były wyższe o 37,8 proc. i wyniosły 906,4 miliony dolarów.

– Brazylijczycy są nieporównywalnie większym graczem na rynku drobiarskim niż Polska. Niemniej, możemy być zadowoleni, że dynamiką wzrostu nie tylko dorównujemy, ale nawet przewyższamy tego światowego lidera – nie kryje satysfakcji Katarzyna Gawrońska.