Samorząd zakomunikował, że po wygaszeniu ogniska cofnięte zostały wprowadzone przez wojewodę śląskiego obostrzenia, którym podporządkować się musieli właściciele ptactwa hodowlanego w powiatach bielskim ziemskim, pszczyńskim i mieście Bielsku-Białej. Chodziło m.in. o odseparowanie drobiu od kontaktu z dzikim ptactwem. Kury, kaczki, indyki, czy gołębie były karmione i pojone w zamkniętym pomieszczeniu.

Gmina przypomniała, że nadal obowiązują obostrzenia wprowadzone przez resort rolnictwa jeszcze w 2017 r. Zakazane jest m.in. pojenie drobiu i ptactwa utrzymywanego przez człowieka wodą ze zbiorników, do których dostęp mają dzikie ptaki. Nie wolno wnosić do gospodarstw zwłok dzikich ptaków lub tusz ptaków łownych.

Przed wejściem do budynków inwentarskich należy wyłożyć maty dezynfekcyjne. Niezbędne jest m.in. utrzymanie drobiu w sposób ograniczający kontakt z dzikim ptactwem. Zabezpieczona powinna być także karma. (PAP)