O wysokich karach finansowych rozmawiają zaniepokojeni rolnicy na forach internetowych. –Słyszeliście, że za wypuszczenie kur z kurnika 8 tys. zł kary? – napisał jeden z użytkowników profilu „Rozmowy o rolnictwie” na Facebooku.

Sprawdziliśmy – i rzeczywiście, kary mogą być nakładane ze względu na trwającą walkę z ptasią grypą, na podstawie Ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt oraz rozporządzenia Ministra Rolnictwa z 20 grudnia 2016 r. w sprawie zarządzenia środków związanych z wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków.

Przemysłowe fermy i przydomowe kurniki

Nowe przepisy i zasady bioasekuracji, które weszły w życie pod koniec grudnia, dotyczą wszystkich, i małych gospodarstw przyzagrodowych, które utrzymują drób na własne potrzeby, jak i ferm komercyjnych z hodowlą w systemie zamkniętym.

– Faktycznie są wprowadzone kary pieniężne – wyjaśniła redakcji Manuela Rak,  dyrektor biura prawnego Głównego Inspektoratu Weterynarii i wskazuje na artykuły 45, 46, 47 ustawy o ochronie zdrowia zwierząt. Dają one Głównemu Lekarzowi Weterynarii prawo do nakładania kar za nieprzestrzeganie przepisów. – Jeśli rolnicy nie stosują się do tych środków zapobiegawczych, narażają się na nałożenie kary pieniężnej przez powiatowego lekarza weterynarii, która jest nakładana w drodze decyzji administracyjnej. Od niej można się odwołać jak od każdej decyzji – dodała Manuela Rak.

Jak wyjaśniła dyrektor Rak, naruszenie zarządzonych w rozporządzeniu środków bezpieczeństwa (czyli np. niewystarczające odosobnienie zwierząt - red.) może wiązać się z ponoszeniem przez posiadaczy zwierząt odpowiedzialności karnej na podstawie art. 78 pkt 2 lub z nałożeniem kary finansowej na podstawie art. 85 a ust. 1 pkt 14, 16, 19, 22 i 24 ustawy.

Ile zapłacimy za złamanie przepisów?

Wysokość kary pieniężnej uzależniona jest od rodzaju naruszenia i może wahać się od 0,2 do dwukrotności kwoty przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedzający, ogłaszanej przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, napisała Manuela Rak.

Ile to będzie w przeliczeniu? GUS podaje wysokość tego wynagrodzenia za 2016 r. w lutym. Wysokość wynagrodzenia z roku 2015 to 3899,78. Jak łatwo policzyć,  rolnicy mogą więc zapłacić od 779,95 do 7 799,56 zł. 

Karę nakłada powiatowy lekarz weterynarii, który musi przy wymierzaniu wysokości kary wziąć pod uwagę stopień zagrożenia dla bezpieczeństwa zdrowia publicznego lub zdrowia zwierząt oraz zakres stwierdzonych naruszeń. Nie bez znaczenia jest też, oczywiście, wielkość gospodarstwa, liczba zwierząt, wielkość produkcji w zakładzie, w którym doszło do naruszenia przepisów. 

>>> Czytaj też:  Jakie środki ostrożności z powodu ptasiej grypy?

Rozporządzenie ministra zakazuje organizowania publicznych pokazów ptaków, jak targi, czy wystawy, a także targowiska. Nakazuje też odosobnienie ptaków w gospodarstwie w zamkniętych budynkach, które uniemożliwiają im kontakt z dzikimi ptakami. Rozporządzenie zobowiązuje też do stosowania mat dezynfekcyjnych i innych zabezpieczeń. Za łamanie tych właśnie nakazów rolnikom grożą kary finansowe.

Jak poinformował resort rolnictwa, kolejne ryzyko finansowe nadchodzi z ubezpieczalni. Zdaniem resortu, jeśli w gospodarstwie nie stosowano zabezpieczeń i wystąpiła w nim choroba – poszkodowanym rolnikom nie będzie przysługiwało odszkodowanie. 

W Polsce pierwsze ognisko wystąpiło 3 grudnia w liczącym 600 sztuk stadzie gęsi w gospodarstwie w gminie Deszczno, ale od tego czasu odnotowano już 28 ognisk choroby. Ostatnie trzy to gospodarstwo w Krzywaczce, gdzie hodowano kilkaset sztuk drobiu, pawi, a nawet strusi. Wirus zaatakował też fermę z 28 tys. sztuk drobiu w Przytocznej oraz małą hodowlę kur niosek (zaledwie 34 szt. drobiu) w miejscowości Włochy.  Do tej pory choroba trafiła do Chorwacji, Szwajcarii, Danii, Holandii, Austrii, Bułgarii, Niemiec i na Węgry.  

>>> Czytaj też: Ptasia grypa groźna także dla zamkniętych hodowli