W pierwszych ośmiu miesiącach 2006 r. w firmach paszowych zatrudniających 50 osób i więcej produkcja pasz przemysłowych wyniosła 3,4 mln t i była o 6 proc. większa niż przed rokiem.

Tegoroczny bilans
Wystąpienie w końcu 2005 r. i w pierwszych miesiącach tego roku ognisk ptasiej grypy wśród dzikiego ptactwa przełożyło się na spadek zapotrzebowania na pasze na fermach drobiarskich. Efektem tego był duży spadek produkcji pasz na przełomie I i II kwartału. Spadek ten miał charakter przejściowy, gdyż od kwietnia produkcja pasz zaczęła szybko rosnąć. W sierpniu była już o 18 proc. większa od ubiegłorocznej. Przewiduje się, że w całym roku 2006 produkcja pasz przemysłowych wyniosła około 5,7 mln ton, czyli o ponad 7 proc. więcej niż w 2005 r. Wzrost ten jest związany przede wszystkim ze zwiększonym zapotrzebowaniem na pasze przemysłowe, zwłaszcza dla drobiu. W pierwszych trzech kwartałach 2006 r., w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, produkcja mięsa drobiowego w zakładach zatrudniających 50 osób wzrosła o 12 proc. Wyższa jest w tym roku także produkcja pasz dla świń i bydła.

Wzrost popytu na pasze w ostatnich miesiącach wynika również z relatywnego potanienia pasz przemysłowych w stosunku do zbóż. Ceny zbóż paszowych wzrosły co najmniej o 30–40 proc., a gotowych pasz jedynie o 5–8 proc. Jeszcze mniejsze są zmiany cen koncentratów wysokobiałkowych.

Szacuje się, że produkcja mieszanek średniobiałkowych wyniosła 4,7 mln ton i była o 285 tys. t większa od ubiegłorocznej. Produkcja koncentratów wysokobiałkowych będzie o 40 tys. t większa i wyniesie  630 tys. t, wobec 592 tys. t w ubiegłym roku. Wśród mieszanek średniobiałkowych dominują pasze dla drobiu, których produkcja wyniesie 3,6 mln t, czyli 77 proc. ogółu wytworzonych mieszanek średniobiałkowych. Produkcja koncentratów dla tego kierunku produkcji ukształtuje się na poziomie wyższym niż w roku poprzednim i wyniesie 70 tys. t, wobec 64 tys. t w 2005 r. Stosunkowo niewiele produkuje się mieszanek dla świń. Ich produkcja w 2006 r. wyniesie 720 tys. t i będzie o 100 tys. t (16 proc.) większa niż rok temu. Przewiduje się wzrost produkcji koncentratów dla świń z 460 tys. t w ubiegłym roku do 490 tys. t w tym roku.

Nadal dużą dynamikę wykazuje produkcja pasz dla bydła. Systematyczny wzrost popytu i zużycia pasz przemysłowych w żywieniu bydła, mimo dalszego spadku pogłowia krów, jest wynikiem postępujących procesów koncentracji stada i wzrostu intensywności produkcji mleka.

Prognoza produkcyjna
W 2007 r. przewiduje się niewielki wzrost produkcji pasz przemysłowych. O popycie na pasze zdecyduje głównie sytuacja w drobiarstwie. Ze względu na krótki cykl produkcyjny przyszłoroczna sytuacja właśnie w drobiarstwie jest najmniej przewidywalna. Obecnie nie ma zagrożeń związanych z ptasią grypą i jeżeli ten stan się utrzyma, wówczas wzrośnie produkcja drobiu i jaj, co wpłynie na zwiększone zapotrzebowanie na pasze przemysłowe. Wstępnie prognozuje się wzrost produkcji pasz przemysłowych dla drobiu o 3 proc. W przypadku pasz dla świń i bydła można oczekiwać dalszego, niewielkiego wzrostu.

Wstępnie przewiduje się więc, że całkowita produkcja pasz przemysłowych może wynieść w przyszłym roku 5,9 mln ton, czyli o ponad 4 proc. więcej niż w roku 2006.

Zapotrzebowanie krajowego rynku na pasze treściwe, które w sezonie 2005/2006 zwiększyło się o 7,5 proc. – do 21,6 mln ton, w bieżącym sezonie nadal rośnie. Utrzymująca się wzrostowa tendencja w produkcji zwierzęcej (zwłaszcza w chowie świń i drobiu) spowoduje dalszy, trzyprocentowy wzrost zużycia krajowego pasz treściwych do 22,3 mln ton.

W sezonie 2006/2007 popyt na zbożowe surowce paszowe może osiągnąć 19,5 mln ton, czyli o 2 proc. więcej niż w sezonie 2005/2006. Zużycie w postaci mieszanek przemysłowych może zwiększyć się o ok. 7 proc. – do 3,25 mln ton, a zużycie zbóż nieprzetworzonych tylko o 1 proc. – do 14,3 mln ton. Mimo stosunkowo dużych zapasów na początku sezonu trzeba będzie sprowadzić  2,3 mln ton zbóż paszowych,  w tym głównie kukurydzy i jęczmienia, i 300 tys. ton otrąb.

Ceny rosną
Konsekwencją dużego popytu na zboża, przy niewystarczającej podaży, jest duży wzrost ich cen. W październiku cena pszenicy i kukurydzy była o 40 proc. wyższa niż rok wcześniej, żyta o 70 proc., a jęczmienia o 17 proc. Zboża konsumpcyjne były droższe od paszowych o 100–150 zł na tonie. Na przełomie września i października ceny pszenicy konsumpcyjnej przekroczyły 550 zł/t, a pszenicy paszowej kształtowały się poniżej 450 zł/t. Za żyto konsumpcyjne płacono ponad 500 zł/t, a za paszowe poniżej 400 z/t.

W dalszej części sezonu ceny zbóż będą dalej rosły. Przejściowo w październiku ten wzrost został wyhamowany rosnącym importem i sprzedażą na rynku krajowym 200 tys. ton pszenicy z zapasów interwencyjnych. W pierwszych tygodniach listopada tona pszenicy paszowej kosztowała ponad 550 zł, żyta paszowego – ponad 400 zł, a kukurydzy paszowej – 530–540 zł. Jeżeli nie będzie większych wahań kursu złotego do euro, średnie ceny pszenicy paszowej w końcu roku mogą wzrosnąć do 500 zł/t i będą wówczas o 40–50 proc. wyższe niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Ze względu na szczególnie duże braki żyta na rynku jego cena będzie niewiele niższa niż pszenicy. Ceny kukurydzy paszowej wzrosną w tym czasie do 550–580 zł/t. Na przednówku ceny te mogą być wyższe o 10–20 procent.

Wzrost popytu na surowce białkowe będzie prawdopodobnie większy niż zbóż, gdyż relatywnie niskie ceny, zwłaszcza śruty sojowej, będą skłaniać do zwiększania jej udziału w paszach. Zużycie surowców wysokobiałkowych w sezonie 2006/2007 może wynieść 2,8 mln t, czyli o 6–7 proc. większe niż w sezonie 2005/2006. Zdecydowaną większość, bo ponad 2 mln ton, będzie stanowić importowana śruta sojowa. Ceny śruty sojowej od lipca do października były zbliżone do ubiegłorocznych, natomiast w listopadzie zaczęły one rosnąć. Obecnie śruta kosztuje 880 zł za tonę. W dalszej części sezonu cena ta może jeszcze wzrosnąć, ale najwyżej o kilka procent, gdyż jej ceny światowe są stosunkowo niskie i takie pozostaną do połowy przyszłego roku.

Zużycie śruty rzepakowej wyniesie ok. 400 tys. ton, chociaż jej produkcja jest dwukrotnie większa. Hodowcy i firmy paszowe niechętnie stosują śrutę rzepakową w paszach przemysłowych. Stosunkowo duży jej udział jest w paszach dla bydła, niższy dla świń, a w przypadku pasz dla drobiu producenci często w ogóle rezygnują ze stosowania śruty rzepakowej, mimo że jest ona tania, gdyż kosztuje w granicach 370–400 zł za tonę. W konsekwencji ponad 400 tys. ton śruty rzepakowej sprzedajemy na eksport, do takich krajów jak: Niemcy, Belgia, Dania, Holandia i Wielka Brytania.

Zużycie mączek rybnych, ze względu na bardzo duży wzrost ich cen, do przynajmniej 3,0–3,5 tys. zł za tonę, będzie niewielkie i wyniesie 25 tys. ton. Nasion roślin strączkowych pastewnych na ziarno zbiera się coraz mniej (w tym roku tylko 175 tys. ton). Są one zazwyczaj skarmiane bezpośrednio w gospodarstwach i bardzo rzadko trafiają do przemysłu paszowego (ze względu na stosunkowo wysoką cenę i niską zawartość białka).   

Pasze drożeją wolniej
W sezonie 2006/2007 należy liczyć się ze wzrostem cen pasz przemysłowych, głównie na skutek wzrostu cen zbóż paszowych. Zdrożały one już o 40–50 proc. Droższe o kilka procent są także surowce wysokobiałkowych. To wszystko powoduje wzrost cen mieszanek średniobiałkowych. W II półroczu 2006 r. może on wynieść 10–15 proc.

W drugiej części sezonu wraz z możliwym dalszym wzrostem cen zbóż paszowych mogą również rosnąć ceny pasz przemysłowych, ale wzrost ten nie powinien być większy niż 5–6  proc. w stosunku do pierwszej połowy bieżącego sezonu. Nie ma przesłanek do znaczącego wzrostu cen śrut oleistych na rynku krajowym, dlatego nie przewiduje się zmian cen koncentratów wysokobiałkowych większych niż 5 procent.

W 2006 r. zbiory zbóż wyniosły 22 mln ton i były o ponad 18 proc. niższe niż w 2005 r. W stosunku do rekordowego 2004 r. spadek wyniósł aż 26 proc. Produkcja pasz zbożowych (zboża paszowe + otręby z przemiału zbóż na mąkę) jest niższa o 23 proc. i wyniesie 14 mln ton. Natomiast nieco wyższa jest produkcja surowców wysokobiałkowych (w tym głównie śruty rzepakowej).

Autor pracuje w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej PIB w Warszawie

Źródło: "Farmer" 24/2006