Przede wszystkim – choć stawy są wykonane ręką człowieka, karp jest hodowany w pełni naturalnych warunkach, w sposób ekologiczny. Jest dokarmiany (to ważne – dokarmiany – nie tuczony!) wyłącznie naturalnymi, zbożowymi paszami. Jego pełny cykl hodowlany to 3 lata. A więc jest to typowe slow food! Warto o nim wiedzieć również to, że jego konsumpcja wzmacnia odporność, a w obecnych czasach pandemii jest to nad wyraz istotne. To mit – jakoby mięso karpia było tłuste – tłumaczono w czasie konferencji inaugurującej program #Karpiujemy. Owszem w karpiu jest więcej tłuszczu niż w rybie morskiej, ale są to zdrowe dla człowieka tłuszcze i w odpowiednich proporcjach. Mięso karpia zawiera też łatwo przyswajalne białko, witaminy oraz istotne pierwiastki, takie jak potas, fosfor oraz selen.

Karpia można podawać w różnych wariantach, nie tylko na sposób tradycyjny i nie tylko w wigilię. Jedliście Państwo kiedyś makaron ze smażonym karpiem i sosem ze świeżych pomidorów i pieczonymi pomidorkami i ziołami? Albo pulpety z karpia w dyniowym sosie curry z makaronem ryżowym, ostrą papryczką, kolendrą i czipsami z ziemniaka? A może kosztowaliście karpia w cieście piwnym z fasolką szparagową, domowymi frytkami i sosem tatarskim? Nie? A warto😊

Panuje powszechne przekonanie, że karpia na polskie stoły wprowadzili komuniści. – To tak zwana „trzecia prawda” według ks. Tischnera – uważa Andrzej Lirski, prezes Polskiego Towarzystwa Rybackiego. – Karpie na polskich stołach były obecne od lat, ale były po prostu drogie, dlatego nie tak dostępne dla wszystkich – dodaje. Dziś tych ryb mamy w kraju pod dostatkiem. Aktualnie trwają odłowy karpi i - według rybaków - w tym roku uda się pozyskać nawet 20 tys. ton tej ryby. Ale podobnie jak w poprzednich latach, może być problem z ich sprzedażą.

Hodowcy postanowili więc ruszyć z własną kampanią promującą karpie - #Karpiujemy. - Kupując karpie z polskiej hodowli, mamy gwarancję, że każdy jest tak samo smaczny i zdrowy, bo w każdym gospodarstwie produkcja wygląda jednakowo. Gospodarstw rybackich jest w Polsce 850 i są one rozmieszczone w miarę równomiernie w całej Polsce, tak więc w każdym miejscu w kraju jest możliwość zaopatrzenia się w świeżą rybę, nie z chłodni, nie z zamrażarki, nie przewożonej nie wiadomo skąd dokąd – przekonuje Mirosław Cieśla, sekretarz Zarządu PTR. – Karp nie jest rybą anonimową, można łatwo sprawdzić, gdzie i jak się ją hoduje, odławia, przyrządza itp. – dodaje Anna Pyć, z PUSTELNI - Gospodarstwa Rybackiego.

Bo oprócz nacisku na popularyzację jedzenia karpia ze względu na jego liczne walory smakowe i zdrowotne, w czasie kampanii rybacy chcą też zwrócić uwagę na to, że coraz bardziej modna staje się turystyka wędkarska. Ludzie pracujący w mieście szukają miejsc gdzie można odpocząć i smacznie zjeść. W Polsce bardzo dużo jest miejsc na łonie natury, gdzie można skosztować wartościowego, zdrowego posiłku, przygotowanego w nowoczesnych wariantach, inspirowanych kuchniami z całego świata. Pobyt w gospodarstwie rybackim nastawionym na produkcję karpia - to także ciekawy sposób spędzania wolnego czasu, a jednocześnie wspieranie Polski oraz polskich produktów i producentów.

#karpiujemy
#karpiujemy

A wracając do tematu „jedzenia karpia” – Adrianna Marczewska, szef kuchni i autorka przepisów na nietuzinkowe dania z karpia na karpiujemy.pl pokazuje także, jak łatwo poradzić sobie z dość uciążliwymi ośćmi w tej rybie. Wykonanie wówczas mini podpłomyków z karpiem z salsą z jesiennych pomidorów z kukurydzą, pieprzowym serkiem i świeżymi ziołami – będzie tylko igraszką😊