Rzecznik KOWR Wojciech Adamczyk poinformował, że "ze względu na wyjątkową wartość tej linii hodowlanej, w przypadku sprzedaży dotyczącej bezpośredniego potomstwa klaczy Pianissima, KOWR każdorazowo zasięga porady niezależnego i wybitnego eksperta w dziedzinie koni arabskich, prof. dr hab. Krystyny Chmiel".

W przysłanym do PAP przez KOWR komentarzu prof. Chmiel czytamy: "Linia żeńska, do której należą wzmiankowane wnuczki klaczy Pianissima, jest najliczniej reprezentowaną linią żeńską w SK Janów Podlaski. Według stanu z dnia jesiennego przeglądu - 5 października 2017 r., liczyła ona 13 klaczy dorosłych i 27 młodych klaczek. W stadninie znajdują się 3 córki Pianissimy - Pia gn. 2009 po Ganges, Pianove gn. 2011 po Eden C i Pamina gn. 2015 po Pogrom. Są to klacze młode, przyszłościowe, mające przed sobą długą karierę hodowlaną, a zatem reprezentacja zarówno progenitury kl. Pianissima, jak linii założonej przez klacz Piewica 1953 i rodziny Szamrajówki, w SK Janów Podlaski jest w pełni zabezpieczona".

Dodaje, że "ogier Prometeusz należy do rodu męskiego Saklawi I, którego w polskiej hodowli posiadamy obecnie nadreprezentację. W ofercie stanówki na 2018 r. z rodu tego wywodzi się 8 na 15 rekomendowanych ogierów, podczas gdy 9 na 15 reprezentuje rodzinę Szamrajówki, linię Piewicy. A zatem sprzedaż tego ogiera, jak również w/w klaczy, nie spowoduje uszczerbku w puli genetycznej stada podstawowego w SK Janów Podlaski i kontynuacja tej cennej rodziny pozostaje dostatecznie zabezpieczona".

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który przejął w ubiegłym roku zadania Agencji Nieruchomości Rolnych, sprawuje nadzór właścicielski nad spółkami o szczególnym znaczeniu dla gospodarki narodowej, w tym nad Stadniną Koni Janów Podlaski.

Informację o tym, że trzy córki Pianissimy są w stadninie w Janowie Podlaskim potwierdził  prezes stadniny prof. Sławomir Pietrzak.

Klacz Pianissima, która urodziła się w 2003 r. była wyjątkowo utytułowana, zdobywała tytuły czempionki Europy i Świata. ANR wyceniła wartość klaczy na 3 mln euro. Klacz padła w październiku 2015 r. z powodu skrętu jelit. Sprawa ta była jednym z powodów odwołania ze stanowiska długoletniego szefa stadniny Marka Treli.