Wirus SARS-CoV-2 u norek został wykryty na początku lutego na fermie w woj. pomorskim na terenie powiatu kartuskiego. W stadzie znajdowało się 5845 norek. Zwierzęta zostały zutylizowane.

- Na 70 próbek, które przy likwidacji ogniska Inspekcja Weterynaryjna przysłała do Instytutu w Puławach do badań z fermy, gdzie został potwierdzony wirus u norek, aż 39 sztuk wykazało wynik silnie dodatni. To daje obraz, jak infekcja silnie była reprezentowana u zwierząt, jak wiele z nich było zakażonych, bowiem w tej "bardzo reprezentatywnej próbce" ponad 50 proc. sztuk wykazywało zakażenie wirusem - powiedział Niemczuk.

Zaznaczył, że Państwowa Inspekcja Sanitarna potwierdziła zakażenie koronawirusem u jednej z osób, która jest blisko związana z tą fermą. - W związku z tym sytuacja jest poważna - ocenił dyrektor i dodał, że "w tym kierunku będzie prowadzone dochodzenie epizootyczne i epidemiczne przez obie inspekcje - sanitarną i weterynaryjną, żeby spróbować wyjaśnić, w jaki sposób doszło do obecności wirusa czy człowiek zakaził norki, czy norki - człowieka".

Jak mówił, po wynikach badań w PIW-ecie widać, że norki są gatunkiem zwierząt bardzo podatnym na zakażanie, potwierdzają to też doniesienia z Holandii i Danii, że wirus ten jest również niebezpieczny dla człowieka.

Niemczuk poinformował, że kilka dni temu ukazała się publikacja naukowców z Danii, którzy w "bardzo renomowanym czasopiśmie" wskazują, że w Jutlandii - wówczas, gdy chorowały norki - wykryto aż 1090 przypadków tej choroby u ludzi związanych z przemysłem futrzarskim w tej prowincji, z czego potwierdzono aż 300 przypadków zakażeń u ludzi od norek. - Nie wolno dopuścić do takiej sytuacji w Polsce, bo może się ona zakończyć dramatycznie - stwierdził.

Szef Instytutu Weterynaryjnego wyjaśnił, że wyniki wysokospecjalistycznych badań koronawirusa u norek mogą być znane najwcześniej pod koniec tego tygodnia. One wskażą, jaki jest to wariant wirusa SAR-CoV-2 czy to klasyczny wirus, czy już któraś ze znanych mutacji. Dodał, że wyniki te zostaną porównane z duńską bazą danych.

Prawdopodobnie zostanie też porównany wirus u norek z zakażonej fermy z wirusem wykrytym u człowieka związanego z tą fermą - dodał.

Według Niemczuka od początku tego roku zostało przebadanych 8 ferm norek, koronawirusa wykryto tylko w jednej. Dyrektor zapewnił, że będą prowadzone dalsze badania ferm.

Według Związku Polski Przemysł Futrzarski w Polsce działa blisko 900 gospodarstw hodujących zwierzęta na futra, a branża zatrudnia 8-10 tys. osób.