Aigner pozostawała pod ogromną presją, szczególnie ze strony opozycji, która twierdziła, że działania Aigner, mające na celu zażegnanie kryzysu, są zbyt wolne i niezdecydowane. Aigner powiedziała, że potrzebni są liderzy regionalni, którzy pomogą wprowadzić jej 10 stopniowy plan, gdyż konsumenci domagają się konkretnych rozwiązań.

Ważne jest, że podczas dzisiejszego spotkania poczyniliśmy duże postępy. Pozwoli to uporać się z kryzysem i wprowadzić środki zapobiegające podobnym incydentom w przyszłości. Wynikiem będzie stopniowa poprawa bezpieczeństwa żywności w kraju – powiedziała Aigner.

Aigner oceniła w środę, że zanieczyszczenie pasz dla zwierząt dioksynami mogło być efektem działania z premedytacją. Sprawcy byli i są pozbawieni skrupułów - powiedziała w Bundestagu. Według Aigner władze wyciągną konsekwencje z afery dioksynowej, która wybuchła w Niemczech na początku stycznia. Minister zapewniła, że nie dostrzega obecnie bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia konsumentów w związku ze skandalem. Tylko w nielicznych próbkach jaj i mięsa stwierdzono wyższą niż dopuszczalna zawartość rakotwórczych dioksyn. W związku z aferą dioksynową, w całym kraju zamknięto około 5000 gospodarstw, z czego na 900, głównie w Dolnej Saksonii, nadal nałożony jest zakaz handlu.

Planowane działania, które mają zapobiec podobnym incydentom w przyszłości, to zaostrzenie procedur udzielania zezwoleń dla producentów pasz oraz wprowadzenie ostrzejszych sankcji w przypadku zaniedbań tych producentów, w tym nawet kary pozbawienia wolności. Ministrowie ustalili również, że tłuszcze przemysłowe i tłuszcze przeznaczone dla zwierząt muszą być produkowane oddzielnie. Stwierdzono też, że należy zwiększyć kontrolę produkcji pasz na każdym etapie i że zostaną określone jednolite standardy kontroli dla 16 krajów związkowych. Wyniki kontroli będą zgłaszane automatycznie i niezwłocznie władzom.

Producenci pasz będą nadal zobowiązania do zgłaszania obecności niebezpiecznych substancji w paszach, ale od teraz będzie to dotyczyć również laboratoriów, które przeprowadzają analizy – powiedziała Ingelore Rosenkotter, minister ds. konsumentów w Bremie.

Niemiecki eksport oraz reputacja ucierpiały z powodu afery dioksynowej, jednak nie bez powodu. Zanieczyszczone dioksynami produkty pochodzenia zwierzęcego trafiły do Holandii, Polski, Czech, Wielkiej Brytanii. Podejrzewa się, że trafiły również do Danii, Francji i Włoch.

Nie uzyskaliśmy nawet odpowiedzi na podstawowe pytania- powiedział szef rosyjskiego nadzoru przemysłu, Siergiej Dankwert. Jesteśmy głęboko zaniepokojeni i nie możemy ufać naszym partnerom w Niemczech, jeśli niemieckie środki bezpieczeństwa są nieskuteczne. – dodał Dankwert.

Komisja Europejska zapowiedziała, że wyśle ekspertów do Niemiec, aby zobaczyć, jak władze niemieckie radzą sobie ze skandalem z dioksynami. Zgodnie z przepisami UE każde państwo odpowiada za bezpieczeństwo żywności na swoim terytorium, jednak w Komisja koordynuje i kontroluje  przypadki, kiedy dochodzi do zanieczyszczeń transgranicznych.

Eksperci zorientują się, jak mogą pomóc władzom niemieckim - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej, Frederic Vincent. 24 stycznia ministrowie rolnictwa z krajów członkowskich mają dyskutować na temat skażenia dioksynami.