Dziś podczas konferencji prasowej poinformowano o stanie przygotowań do tegorocznej aukcji  w Janowie.

- Hodowla koni w Polsce – w tym koni arabskich, które stanowią ok. 4 proc. populacji koni - ma się dobrze – zapewnił minister Jan Krzysztof Ardanowski. – Państwo ponosi odpowiedzialność za zapewnienie utrzymania zasobu koni hodowlanych w Polsce. W stadninach podległych państwu, tych, które właśnie tę misyjność mają wpisaną, znajduje się ok. 2600 klaczy. Jest to ilość nie bardzo zmieniająca się co roku, wynikająca raczej z procesów hodowlanych. Wzrasta również ilość ogierów, które są niezbędne w programach hodowlanych.

Przedstawiono listy koni, nazwiska prowadzących aukcję i składy sędziowskie. Jak zapewniał Tomasz Chalimoniuk, prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, wybrano do tej roli osoby nie będące w konflikcie interesów.

Obecnie jest zgłoszonych 12 koni prywatnych hodowców, 13 ze stadniny w Michałowie, 9 klaczy z Janowa i 3 klacze z Białki. Do 8 kwietnia organizatorzy czekają na zgłoszenia koni od prywatnych hodowców. W zależności od tego, ile koni będzie zgłoszonych, zostanie postanowione, które z nich trafią do Pride of Poland, a które do Summer Arabian Horse Sale.

W tym roku postanowiono, że konie niesprzedane podczas aukcji pozostaną w stadninach do końca roku – chodzi o to, aby nie było prób wykupienia w drodze negocjacji po niższych cenach.