PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Skaryszewskie wstępy

Autor: Edward Lewandowski

Dodano: 24-11-2006 09:49

Tagi:

Mówi się: "Koń, jaki jest, każdy widzi". A słynny Jarmark Koński w Skaryszewie jest taki, jakim chcą go widzieć. Okazuje się, że każdy widzi go inaczej. Ot, chociażby dorabianie jarmarkowi wielowiekowej legendy, od czego odcinają się nawet władze Skaryszewa



Pięć, sześć, a nawet osiem wieków ma ponoć liczyć Jarmark Koński w podradomskim Skaryszewie, odbywający się zawsze w pierwszy poniedziałek i wtorek Wielkiego Postu. Skąd taka legenda, nie wiadomo. Sam burmistrz Skaryszewa, Józef Witold Nagrodzki, temu zaprzecza i mówi, że jarmark nie ma aż tak wielowiekowej tradycji. Jest zwykłą imprezą handlową, organizowaną na początku przedwiośnia od 150-200 lat. Przyjeżdżali tu okoliczni gospodarze, którzy kupowali konie wiosną, przed pracami polowymi. Większość z nich sprzedawała bowiem konie przed zimą i następnego roku kupowała młode. Jarmark w Skaryszewie miał wtedy swój charakter i udało mu się zyskać ponadregionalną sławę.

Dzisiaj niewiele z tego zostało. Już tylko nieliczni gospodarze przyjeżdżają do Skaryszewa kupować konie do prac polowych. Poznikali też Włosi, którzy w ostatnich latach dominowali na targu, kupując głównie młode konie rzeźne. Po pierwsze, kupują ich coraz mniej, po drugie, zorganizowali sobie własną sieć pośredników i kupują konie bezpośrednio w gospodarstwach, a po trzecie unikają Skaryszewa w obawie przed demonstracjami organizacji Zielonych. Co roku ubywa więc w Skaryszewie koni i w tym roku nie było ich więcej niż 700-800 - ocenia Jacek Hebda, dyrektor Okręgowego Związku Hodowców Koni w Radomiu. To dwa razy mniej niż było jeszcze do niedawna.

Tymczasem Józef Nagrodzki nadal nie ma pomysłu, jak rozwijać jarmark, dzięki któremu Skaryszew jest znany w całej Polsce. Jeżeli takiemu rozwojowi mają służyć bezładnie rozrzucone po całym miasteczku stragany z tanimi ubraniami, przeróżnym żelastwem i rusztami z kiełbasą, ustawione w miejscach, gdzie zawsze stały konie, to trudno wróżyć jarmarkowi dobrą przyszłość. A szkoda, bo o takie tradycyjne imprezy władze lokalne powinny dbać, gdyż utrwalają naszą tożsamość narodową. Jest to szczególnie ważne teraz, gdy na naszych oczach giną tradycyjne miejskie jarmarki czy wiejskie odpusty.

Bez dobrego pomysłu na przyszłość targ koński w Skaryszewie zmieni się w takie samo targowisko, jakich są tysiące w całej Polsce. A byłaby szkoda, gdyż skaryszewskie "Wstępy" mają w sobie jakąś magię i co roku gromadzą rzesze ciekawskich, których na pewno nie można nazwać kupcami. Trzeba przyznać, że co roku ludzi przybywa, co jednak powoduje ogromny ścisk i chaos, gdyż jarmark nie jest na to przygotowany organizacyjnie. Na pewno zaś nie ma mowy o spokojnym oglądaniu koni.

Tych wszystkich zmian organizatorzy jarmarku w Skaryszewie jakby nie dostrzegali i nic nie zmienili, pewnie licząc na to, że może wszystko jakoś samo się ułoży. Jakąś nadzieją mogło być dla nich pojawianie się coraz większej liczby koni rekreacyjnych i kucyków. Ale nadzieja, że handel tymi końmi ożywi i nada nowy kształt targom w Skaryszewie, jest złudna. Takimi końmi nie handluje się na targu. Kupuje się je w macierzystej stajni, gdyż tylko tam można najlepiej ocenić wartość i charakter konia. Ci, którzy z takimi końmi przyjeżdżają do Skaryszewa, liczą raczej na promocję swojej stadniny i pozyskanie stałych klientów. To zresztą widać w Skaryszewie. Osoby przyjeżdżające z końmi do rekreacji mają zwykle tabliczki reklamowe, fotografie koni zrobione w stadninach, podają setkom osób adresy swoich stadnin i umawiają się na przyjazd. Jeżeli przy okazji uda im się sprzedać konia, którego przywieźli do Skaryszewa, to dobrze, ale wcale nie są zmartwieni, gdy muszą z nim wracać.

Nikt rozsądny nie kupi konia do rekreacji w takich warunkach, jakie organizatorzy zapewniają w Skaryszewie. Tłumy gapiów, po południu najczęściej już mocno podchmielonych, hałas, mroźna i śnieżna - jak w tym roku - pogoda bardzo stresują konie. Tak można kupować konie rzeźne lub odporniejsze konie zimnokrwiste do pracy w polu.W tym roku ceny koni były takie same, jak rok temu. Cena młodych źrebaków rzeźnych nie przekraczała 7 zł za kg masy ciała, a tylko za źrebaki, jak je nazywają Włosi, fenomeny, płacono 8 zł za kg. Ogierki i klacze 8-10-miesięczne kosztowały od 2200 do 3200 zł, średnio 2600 zł, a roczne - około 3200 zł.

Kobyły zimnokrwiste kosztowały średnio 4500 zł, przy rozpiętości od 7000 zł za piękną kobyłę sześcioletnią do zaledwie 3000 zł za siedmioletnią. Ozdobą skaryszewskiego jarmarku są zawsze potężne ogiery zimnokrwiste, ważące nieraz blisko 1,5 tony. W tym roku także ich było mniej i ceniono je trochę mniej niż przed rokiem. Jeden z największych, po szwedzkim ardenie, wyceniony na 80 pkt, kosztował 11 500 zł. Było też kilka ogierów po 9000-10 000 zł.

Utrzymują się dość wysokie ceny kuców, których co roku jest coraz więcej. Kuce szetlandzkie, zarówno klacze, jak i ogiery, wyceniano na 3000-3500 zł. Para kuców walijskich kosztowała 8000 zł

Źródło: "Farmer" 06/2005



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • fido 2012-02-21 19:57:11
    przy takich cenach niedlugo nie bedzie koni
  • antek_o1 2012-02-20 21:48:01
    a sa tam na sprzedaz konie z haflingerow i fiordow bo chce przyjechac

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.208.202.194
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
PARTNER SERWISU
  • partner serwisu

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.