Z rzepaku po przetworzeniu w zakładach tłuszczowych można otrzymać dwa rodzaje paszy. Makuch rzepakowy – gdy olej  tłoczy się na zimno, i poekstrakcyjną śrutę rzepakową – gdy przed tłoczeniem oleju nasiona rzepaku są poddawane prażeniu w temperaturze ok. 80OC, a następnie olej jest usuwany z nasion za pomocą rozpuszczalników organicznych. Prażenie nasion i później ich toastowanie, w celu usunięcia rozpuszczalnika, prowadzi do odgoryczenia śruty i do unieczynienia enzymu myrozynazy, rozkładającego glukozynolany do substancji szkodliwych dla zwierząt, tzw. olejków gorczycznych, pogarszających  wykorzystanie i spożycie paszy.

Wartość pokarmowa
Śruta i makuch różnią się pod względem paszowym tylko zawartością tłuszczu – w śrucie jest go 1,5–2 proc., a w makuchu – ok. 10 proc. Zawartość białka w paszach rzepakowych waha się od 30 do 39 proc., średnio – 35 proc. W porównaniu ze śrutą sojową białko rzepaku ma mniej lizyny, ale więcej metioniny i treoniny oraz podobną ilość tryptofanu. Niestety, pasze z rzepaku zawierają dużo włókna, którego w śrucie może być nawet 16 proc., dlatego jest to pasza mniej energetyczna niż śruta sojowa, co także ogranicza jej stosowanie w żywieniu zwierząt. Pasze z rzepaku zawierają natomiast więcej składników mineralnych niż śruta sojowa, zwłaszcza wapnia, żelaza, manganu, fosforu, magnezu i selenu. Żywieniowcy zalecają dodawanie cynku do mieszanek zawierających śrutę rzepakową.
W wytwórniach pasz znacznie łatwiej jest ze względów technologicznych stosować poekstrakcyjną śrutę rzepakową, która jest bardziej sucha (11,5 proc. wilgotności) i ma mniej tłuszczu. Makuchy są bardziej wilgotne, ponieważ zawierają z reguły 10–14 proc. tłuszczu i są przez to bardziej podatne na utlenianie i jełczenie. Dlatego do pasz zawierających makuchy trzeba koniecznie dodawać przeciwutleniacze. Pod względem żywieniowym natomiast makuch okazuje się dużo lepszym składnikiem pasz dla zwierząt, gdyż wyższa zawartość w nim tłuszczu sprawia, że znajduje się w niej więcej energii, której najczęściej brakuje w dawkach pokarmowych. Ponadto zawarty w makuchu tłuszcz powoduje, że pasza mniej się pyli, co zapobiega chorobom układu oddechowego zwierząt i ludzi pracujących przy obsłudze zwierząt.

Świnie
Odmiany rzepaku uprawiane w Polsce, tzw. dwuzerowe, mają mało glukozynolanów i niepożądanego kwasu erukowego. Mimo to pasze uzyskane z przerobu rzepaku nie są zalecane w żywieniu prosiąt. Mieszanki pełnodawkowe, zawierającej więcej niż 10 proc. śruty rzepakowej, są niechętnie zjadane przez prosięta.
Pasze z rzepaku zawierają dużo metioniny, której brakuje w śrucie sojowej, dlatego można je z dużym powodzeniem stosować razem ze śrutą sojową w żywieniu tuczników i loch. W żywieniu tuczników teoretycznie śruta rzepakowa mogłaby stanowić jedyny komponent białkowy, ale praktycznie lepiej dodać 2–4 proc. śruty sojowej lub innej rośliny strączkowej, np. grochu, który jest wśród pasz roślinnych szczególnie bogaty w lizynę. Mieszanka będzie wówczas lepiej pobierana. Nie zaleca się jednak przekraczania 25 proc. śruty w mieszance, a zalecany poziom wynosi 15 proc.
Nie jest wskazane żywienie loszek i knurków hodowlanych mieszankami zawierającymi śrutę rzepakową. W żywieniu loch luźnych i niskoprośnych dopuszczalny poziom śruty w mieszankach wynosi 10 proc.

Bydło
W żywieniu bydła zaletą śruty rzepakowej jest jej szybszy rozkład w żwaczu niż śruty sojowej, co powoduje, że śruta rzepakowa bardzo dobrze komponuje się z kiszonką z kukurydzy, która w żwaczu rozkłada się wolniej. Doktor Ryszard Kujawiak z firmy paszowej SANO uważa, że poważnym błędem żywieniowym jest brak śruty lub makuchu rzepakowego przy żywieniu przeżuwaczy kiszonką z kukurydzy. Dlatego w oborach o najwyższej wydajności firma ta stosuje w dawkach dla krów mlecznych śrutę rzepakową razem z sojową, co nie tylko obniża koszty żywienia, ale również pozwala na lepsze wykorzystanie paszy.
Stosowanie śruty rzepakowej jako paszy białkowej dla krów w ilości do 3,5 kg na sztukę dziennie nie wpływa ujemnie na mleczność i na zawartość białka i tłuszczu w mleku. Uważa się więc, że śruta rzepakowa może być skarmiana w takich samych ilościach jak poekstrakcyjna śruta sojowa. Udział śruty rzepakowej w mieszankach dla cieląt nie powinien przekraczać 20 proc. W początkowym okresie skarmiania mieszanek ze śrutą rzepakową cielęta zjadają ją niechętnie i mogą zjadać ich mniej. Ale już po kilku dniach przyzwyczajają się do smaku rzepaku. W żywieniu bydła opasowego śruta może stanowić do 30 proc. mieszanki treściwej.

Owce
W żywieniu owiec śruta rzepakowa może stanowić do 20 proc. mieszanki treściwej dla maciorek. Odpowiada to dziennej ilości śruty 130–150 g na sztukę. Dla jagniąt ssących udział śruty nie może przekraczać 15 proc. W tuczu jagniąt śruta rzepakowa może być wyłączną paszą białkową w mieszankach.

Drób
W żywieniu niosek znoszących białe jaja zaleca się 10-proc. udział śruty rzepakowej w mieszankach, a poziomem dopuszczalnym jest 15 proc. Nioskom znoszącym jaja brązowe nie można dawać więcej niż 4 proc. śruty w mieszance. Kury te mają bowiem defekt genetyczny powodujący, że podczas rozkładu zawartej w rzepaku synapiny w jajach tych kur gromadzi się paskudny zapach. Dla brojlerów poziomem zalecanym jest 10 proc., a dopuszczalnym – 15 proc. W czasie odchowu kur niosek śruta rzepakowa może stanowić 5 proc. mieszanki, a dopuszczalny poziom wynosi 10 proc.
W tuczu indyków, kaczek i gęsi zalecany poziom śruty w mieszance wynosi 10 proc., a poziom dopuszczalny – 15 proc. W odchowie tych ptaków zaleca się nieprzekraczanie 5 proc. śruty w mieszankach treściwych.

Ważne
Pod względem zawartości składników pokarmowych i ich strawności 1 kg śruty rzepakowej jest równoważny w żywieniu świń młodych z 0,6 kg śruty sojowej zawierającej 44 proc. białka, a w żywieniu świń starszych, ważących powyżej 70 kg – 0,7 kg.Naukowcy zalecają, aby w żywieniu świń pasze rzepakowe  nie były jedynym źródłem białka uzupełniającego zboże, z wyjątkiem końcowego okresu tuczu.

Źródło: Farmer 19/2007