Są rasy, które mogą się obejść bez stajni, np. hucuły, koniki polskie czy wiele typów kuców, coraz liczniej sprowadzanych do Polski z krajów o ostrym klimacie. Zwierzęta te, utrzymywane w dobrej wierze w luksusowych warunkach, będą często chorować, wystąpią kłopoty z rozrodem! Dla takich koni wystarczy prosta, otwarta z jednej strony mniejsza lub większa wiata. W niej muszą mieć wygodny dostęp do żłobu bez nadmiernego stłoczenia: 1–1,5 m miejsca przy żłobie. Zupełnie innych warunków wymagają konie pełnej krwi angielskiej, które z racji szybkiego dojrzewania i ekstremalnych wymagań stawianych im już w młodym wieku, potrzebują komfortowego środowiska, a więc i dobrych stajni. Natomiast konie licznych ras półkrwi, których rozwój trwa o rok dłużej, zadowolą się „pośrednimi” warunkami. Niestety, są przykłady utrzymywania w stadninach koni prymitywnych w warunkach typowo alkierzowych, a więc w budynkach stajennych, oraz koni pełnej krwi utrzymywanych tak, jak wytrzymałe hucuły. Nic bardziej błędnego. W obu przypadkach rezultaty są opłakane.

Budynki muszą być dopasowane do koni, które chcemy utrzymywać lub hodować. Stajnie wyczynowych koni sportowych powinny być bogato wyposażone np. w solaria, ale byłoby to śmieszne w wychowalni np. rocznych ogierków konika polskiego lub hucułów. Dla koni wyścigowych w treningu stajnie muszą być nieco cieplejsze, bo taki koń to wyczynowy sportowiec. Ale już klacze hodowlane tej samej rasy powinny być utrzymywane w chłodnych budynkach. W każdym przypadku duszna, źle wentylowana stajnia będzie szkodliwa.

Wiązanie to przeszłość
Stajnie można podzielić na trzy podstawowe grupy: stajnie stanowiskowe, stajnie boksowe, biegalnie. W każdym z tych rodzajów istnieją różnorodne modyfikacje, a często w jednym budynku występują dwa lub trzy typy.

W stajniach stanowiskowych koń stoi uwiązany przy żłobie, co umożliwia pomieszczenie większej liczby zwierząt, ale uniemożliwia im ruch. Tego typu stajnie budowane były przez setki lat, gdy masowo użytkowano konie w pracach polowych. Konie fornalskie, dorożkarskie czy też chodzące w ciężkim transporcie miejskim, a nawet tzw. konie „cugowe” pracowały z przerwami nawet po kilkanaście godzin na dobę, więc przy takiej porcji intensywnego regularnego ruchu stajnia stanowiskowa mogła być miejscem w miarę wygodnego wypoczynku. Dziś, kiedy użytkowanie koni się zmieniło, jest to najgorszy rodzaj stajni, których radziłbym nie stosować. Zresztą stadniny stopniowo przebudowują stanowiska na boksy.

Swoboda w boksie
Stajnie boksowe są najlepszymi stajniami dla ogierów, koni sportowych, wyścigowych, rekreacyjnych lub klaczy ze źrebiętami – pod warunkiem, że klacze większą część doby przebywają poza stajnią. Boksy umożliwiają swobodne przemieszczanie się koni, zajrzenie tu i tam, położenie się tam, gdzie lubią i ograniczony, ale jednak ruch. Zakładam, że ogiery, konie sportowe czy rekreacyjne systematycznie pracują pod siodłem lub w zaprzęgu.

Boksy powinny mieć odpowiednie wymiary, dla klaczy ze źrebakiem ok. 4 x 4 m, dla innych koni 3 x 4 m. Międzynarodowa Federacja Jeździecka (FEI) określiła minimalne wymiary boksów dla organizatorów zawodów na 3 x 3 m. Ale część boksów dla większych koni powinno mieć 12 mkw. Nawet mniejszy boks będzie lepszy niż najlepsze stanowisko. Koń pragnie intymności, swobody, bezpieczeństwa, ale równocześnie jest ciekawy i towarzyski. Dobrze zbudowany boks takie warunki zapewnia. Z przyjemnością obserwuje się klacze ze źrebiętami, które po powrocie z całonocnego wypasu w upalne południe śpią w swoich boksach. Czują się syte i bezpieczne, a więc szczęśliwe. W czasie południowego pobytu w stajni boksowej najłatwiej jest też przyzwyczajać źrebięta do wiązania, kontrolować temperaturę czy też przeprowadzać zabiegi zootechniczne lub weterynaryjne. Dla matki karmiącej boks powinien być wyposażony w dwa żłoby z uwiązami. Wiązać trzeba tylko na krótki czas odpasu. Uwiązy nie mogą być umieszczone za nisko i być zbyt długie. Dla bezpieczeństwa dobrze jest, aby łańcuch znajdował się w osłonie z węża gumowego lub plastikowego.

Ważne jest, aby konie widziały się wzajemnie i mogły wyjrzeć na korytarz (mający 2–3 m szerokości). Ścianki działowe powinny mieć wysokość 150–160 cm, a wyżej należy zainstalować ściankę ażurową z prętów lub stalowej siatki o wysokości 50–70 cm. Drzwi o szerokości 120–150 cm muszą otwierać się w pełni na ścianę boksu od strony korytarza, aby nie doszło do kontuzji biodra przy wpędzaniu stada do stajni. Jeśli drzwi są niskie, stosuje się najczęściej trójkątną ażurową ściankę. Ale uwaga: konstrukcja ścianek działowych drzwi, ścianek ażurowych musi być bardzo mocna. Pręty lub płaskowniki powinny mieć średnicę, co najmniej 15 mm i być rozmieszczone tak gęsto, aby nie mogła się pomiędzy szczebelkami zaklinować noga konia. Spotkałem się z kilkunastoma tragicznymi kontuzjami z tego powodu, a część z nich zakończyła się śmiercią zwierzęcia.

Również konstrukcja drzwi musi być bardzo solidna. Odkształcające się drzwi mogą umożliwić wsunięcie się w szparę kończyny konia, co zwykle kończy się jej złamaniem. Ale nie zawsze boksy są najlepszym rozwiązaniem. Kilkakrotnie miałem okazję widzieć samotne, smutne, znerwicowane, niedorozwinięte, choć tłuste źrebięta, stojące w boksach z klinkierowej cegły lub z granitu. W skrajnym przypadku odsadek stał w boksie w ciepłej derce, a do zabawy miały mu służyć dwie piłki zawieszone w siatkach. Takie podejście dogadza tylko snobizmowi właścicieli i powinno być stanowczo zwalczane, trzeba to bowiem zakwalifikować jako znęcanie się nad zwierzętami. Można oczywiście trzymać i źrebięta w boksach, pod warunkiem, że większość doby przebywają w grupach na pastwisku lub na okólnikach zimowych. Ale po co, skoro biegalnie są przyjemniejsze dla źrebiąt i tańsze?

Dla młodzieży najlepsze biegalnie
Biegalnie, moim zdaniem, są najlepszymi stajniami do wychowu młodzieży. Konie najlepiej czują się w grupie. Na pastwisku czy w obszernej biegalni zabawy i rywalizacja w jedzeniu sprzyjają prawidłowemu rozwojowi fizycznemu i psychicznemu. Stwarzają też doskonałe warunki do wypoczynku. W biegalni dla jednego konia można przeznaczyć mniejszą powierzchnię niż w boksach. Można też zrezygnować z korytarza, wystarczą tylko żłoby wzdłuż ścian i koryto do pojenia. Siano można zadawać bezpośrednio na ściółkę wzdłuż ścian, a wtedy taka stajnia jest naprawdę najtańsza. Powierzchnia przypadająca na jednego konia powinna wynosić około 10 mkw, albo 5–7 m kw., jeśli biegalnia ma bezpośrednie wyjście na wybieg.

W biegalniach konie wiąże się tylko do odpasu. Przyzwyczajają się one do ustalonych dla nich miejsc i w porze karmienia ustawiają się na swoich stanowiskach. Konie są ciekawe, podchodzą, skubią, domagają się pieszczot i w ciągu krótkiego czasu można mieć bezpośredni kontakt z każdym z nich. Stajnia boksowa nie daje takich możliwości. Stadniny koni półkrwi stosują biegalnie również dla klaczy ze źrebiętami lub klaczy tzw. jałowych. W przypadku klaczy karmiących stosuje się wiązanie ich przy żłobach wzdłuż ścian, a źrebięta biegają luźno. Mają one żłobki z paszą specjalnie dla nich. Wadą tego typu stajni w porównaniu do boksowej jest trudność w wiązaniu źrebaków oraz fakt, że klacze nie mają ruchu przez dużą część dnia, szczególnie w zimie. Lepszy jest system zastosowany między innymi przez dyrektora Andrzeja Orłosia w stadninach Kadyny i Rzeczna. Klacze wiązane są tylko do odpasu, a potem chodzą luźno po biegalni i otwartym wybiegu. W takiej biegalni należy odgrodzić pewien kąt w stajni stabilnym ogrodzeniem z rur, tak aby źrebięta mogły przechodzić pod nim do swojego żłobka. Dla koni półkrwi jest to wspaniały system, godny polecenia, tani w obsłudze i zdrowy. Biegalnie można wyposażyć w korytarz paszowy pośrodku budynku lub pod jedną ze ścian. W pierwszym przypadku po obu stronach korytarza powstają dwie podłużne biegalnie. Łatwo jest zmechanizować w takich stajniach zarówno zadawanie pasz, jak i usuwanie obornika.

Okna i podłogi
Podłoga w stajni może być betonowa, asfaltowa, kamienna, piaszczysta, gliniasta lub z kostki dębowej. Ta ostatnia jest luksusowa, najdroższa. Można stosować dostępną obecnie kostkę brukową, która jest równa, ale ma szczelinki zapobiegające poślizgom. Dobrze spisuje się podłoga betonowa, ale z mocnego szorstkiego betonu. W Stadninie w Jaroszówce biegalnia i część boksów nie posiada żadnego utwardzenia. W Niemczech w Stadninie Koni Graditz, w jednym z oddziałów Stadniny Koni Liski oraz u Antoniego Chłapowskiego w Jaszkowie widziałem piaszczyste korytarze stajenne. Wymagają zwilżania i grabienia, ale są doskonałe i urokliwe. A jakie tanie! Nie poleca się bruku z kamieni polnych.

Stajnie powinny być widne. Powierzchnia okien – umieszczonych raczej wysoko w stosunku do powierzchni podłogi – powinna być jak 1:10 lub 1:15. Okna powinny być uchylne, gdyż są ważnym elementem wentylacji.  W stajniach dla koni hodowlanych można zastosować w otworach okiennych siatki. Są praktyczne: zapewniają wentylację, a nie dopuszczają do przeciągów! Jeżeli okna muszą być umieszczone zbyt nisko, należy zabezpieczyć je siatką stalową lub prętami.

Żłoby i poidła
Żłoby w boksach i stanowiskach najlepiej zakupić gotowe: plastikowe lub metalowe. Nie polecam stosowanych często zlewozmywaków, gdyż są brzydkie i za płytkie. W biegalniach należy wykonać je samemu. Trzeba pamiętać o profilu zapobiegającym wygarnianiu owsa na zewnątrz. W Stadninie Koni Golejewko bardzo pomysłowo wykonano takie żłoby z przeciętej wzdłuż rury! Można też zastosować żłoby drewniane, ale powinny być dość głębokie i obite blachą zapobiegającą obgryzaniu. Dostępne na rynku żłoby kamionkowe są bardzo dobre, ale za płytkie. Żłób umieszcza się na wysokości 90–120 cm.

Poidła najlepiej kupić automatyczne. Konie powinny mieć stały dostęp do wody. Nie należy się bać, że koń, który wrócił z jazdy, napije się jej za dużo. Nigdy nie doświadczyłem wystąpienia ochwatu z tego powodu, czym straszą wszystkie podręczniki. Nie wolno umieszczać poidła tuż przy żłobie! Koń lubi bawić się poidłem podczas jedzenia i w takim przypadku, zamiast przeżuwać, naśliniając kęsy paszy, połyka „zupę owsianą”. Czystość poideł i ich sprawność trzeba kontrolować rutynowo przy każdej wizycie w stajni.

Uwaga na konstrukcje
Wytrzymałość konstrukcji boksów, elementów wyposażenia powinna być obliczona na wyrost. Jeżeli rury, to grubościenne. Jeżeli deski, to co najmniej grubości 4 cm i to odpowiednio wzmocnione, łączone na wpust. Jeżeli pręty, to lepiej zbyt masywne o średnicy 15 mm lub więcej niż za cienkie. Jeżeli siatka, to tylko stalowa, przeplatana. Bardzo solidne uwiązy, łańcuchy, werbliki i ich umocowania. Widziałem oszalałe ze strachu konie biegające z urwanym elementem koniowiązu lub fragmentu boksu, który rozleciał się pod wpływem szarpnięcia. Jak będzie wyglądać noga konia, który roztrzaskał kopnięciem zbyt cienką deskę, a potem usiłował ją wyszarpnąć? Końcówki śrub muszą być obcięte, a wszystkie ostre krawędzie, o które koń może zawadzić, zaokrąglone lub zabezpieczone.

Wentylacja w dużych budynkach wymaga fachowych obliczeń. Szkodliwy amoniak to gaz unoszący się nisko nad ściółką, a więc należy zadbać o przepływ powietrza tuż nad nią. Pan Antoni Chłapowski zastosował w Jaszkowie praktyczny i tani sposób poprawy cyrkulacji powietrza poprzez konstrukcję drzwi boksów. Wykonane są one w formie kratownicy z rur. Krata jest taka, że nie sposób, aby noga konia mogła się w niej zaklinować, a przepływ powietrza jest łatwiejszy. Dodatkowa korzyść to możliwość oceny stanu nóg konia podczas każdorazowego przejścia przez stajnię. W Stadninie Koni Moszna, w oddziale Wawrzyńcowice, zastosowano małe otwory tuż nad podłogą w drzwiach i ściankach działowych, mające spełniać tę samą rolę. Kanały wyciągowe wyprowadzające powietrze ponad dach są wskazane, nawet konieczne. Wiaty i biegalnie nie wymagają tego typu urządzeń.

W stajni należy przewidzieć pomieszczenia gospodarcze. W zależności od potrzeb i zasobności kieszeni: paszarnię z gniotownikiem, siodlarnię, sanitariaty, masztalnię, myjkę, solarium itp.

Nie wyobrażam sobie stajni bez wybiegów! Nawet niewielki stabilnie ogrodzony wybieg jest dla koni niezbędny. Dla ogierów i  cennych koni sportowych ogrodzenia powinny być znacznie wyższe. W większych przedsięwzięciach niezbędne będą bieżnie, karuzele, maneże do lonżowania. Ważne jest też otoczenie stajni. Trawnik, kawałek żywopłotu, kwietnik, żwirowa alejka sprawią, że pięknym stanie się nawet niepozorny budynek. Drzewa i żywopłoty trzeba sadzić ok. 2 m od ogrodzeń. Nie wolno sadzić roślin trujących  np. cisu!

Przed zaplanowaniem inwestycji radzę odwiedzić co najmniej kilka, kilkanaście różnych stadnin, stajni, ośrodków sportowych, dokładnie obejrzeć i wypytać użytkownika, co było dobre u niego, a co by poprawił. Uczmy się na błędach innych! Nie na własnych!

Autor jest prezesem Stadniny Koni w Jaroszówce

Źródło: "Farmer" 23/2006