Optymistycznym akcentem jest rosnąca świadomość roli pszczół w przyrodzie. Coraz więcej instytucji otwiera pasieki na dachach miejskich biurowców. Pszczoły hodowane przez Bank BNP Paribas, który był jednym z prekursorów tej idei, pod czujnym okiem Pszczelarium – opiekuna pasieki, wyprodukowały w 2019 roku 270  kg miodu, czyli o 60 kg więcej niż w ciągu poprzednich 12 miesięcy. W 2020 roku wyprodukowały już 170 kg miodu. Takie różnice wynikają głównie z uwarunkowań pogodowych i kondycji pszczół. Bank planuje otwarcie kolejnej pasieki w Krakowie.

Rola pszczół w ekosystemie jest niezmiernie ważna – zapylają kwiaty, które wydają owoce i nasiona. Niejako przy okazji – produkują miód – tak lubiany przez konsumentów na całym świecie. Niestety, na skutek działalności człowieka, kurczą się tereny, na których te pożyteczne owady mogą żyć, przez co ich liczba w ujęciu globalnym spada.

Produkcja jednego kilograma miodu wymaga zebrania nektaru z 3-5 milionów kwiatów i przemierzenia łącznie przez zbieraczki aż 150 000 km. Te liczby dają obraz tego, jak wiele pszczół jest potrzebnych byśmy mogli cieszyć się żywnością i  miodem na sklepowych półkach. Dlatego tak ważne są inicjatywy mające na celu podkreślanie roli tych owadów w ekosystemie. Taki jest właśnie cel naszych pasiek. Po Warszawie i Rudzie Śląskiej, przyszła pora na Kraków – tam, w budynku BNP Paribas przy ul. Armii Krajowej 28 przeznaczymy kolejny dach banku, by stał się domem dla pszczelej rodziny. Wiosną ule stanęły też na tarasie biurowca Arval Service Lease Polska – członka grupy kapitałowej BNP Paribas.

Łącznie w 2019 roku pszczoły miodne banku wyprodukowały 270  kilogramów miodu, w tym miód kasztanowcowo-klonowy.  To zasługa prawie pół miliona pszczół z 9 uli.

W Polsce w 2019 roku żyło około 1,68 mln rodzin pszczelich (jedna rodzina to jeden ul), czyli o 2,7 proc. więcej niż rok wcześniej – wskazują dane Instytutu Ogrodnictwa. Mimo to, łączna produkcja spadła w tym czasie o ok. 18 proc. Chociaż Polska pozostaje jednym z europejskich liderów w tym obszarze, wyraźnie widać różnicę w ilości miodu uzyskiwanego z jednego ula. Średnia unijna to 22 kilogramy od jednej pszczelej rodziny, w Polsce – 14 kg.

Kraje UE pozostają głównym rynkiem zbytu dla polskich producentów miodu. W 2019 roku najchętniej kupowały go od nas Niemcy (24 proc. całego polskiego eksportu) i Francja (17 proc.). Do Polski najwięcej miodu płynęło zaś z Ukrainy (42 proc. importu). Zauważalna jest rosnąca pozycja Chin. W 2018 roku Państwo Środka odpowiadało za 26,6 proc. całego polskiego importu miodu, rok później za aż 39 proc.

Tradycyjnie najtaniej można kupić miód rzepakowy. W 2019 r. w hurtowym obrocie płacono za niego średnio 12 zł/kg. Najwięcej pszczelarze otrzymywali za kilogram miodu wrzosowego (35 zł/kg.) i spadziowego ze spadzi iglastej (27,5 zł/kg). Pozostałe odmiany skupowano za 16,5 zł/kg do ok. 19 zł/kg.