PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zakazana polska soja

Zakazana polska soja

Tak w nielegalnym handlu są nazywane mączki mięsno-kostne.



Koszty produkcji zwierzęcej nie należą do najniższych. Nikomu nie trzeba tłumaczyć korzyści, jakie mogłoby przynieść zniesienia zakazu żywienia zwierząt gospodarskich paszami z dodatkiem mączek mięsno-kostnych. Jednak jak się okazuje droga do zniesienia zakazu nie jest ani prosta, ani krótka. Internauci serwisu farmer.pl potwierdzają, że w kraju nie ma problemu z dostępem do mączki, jednoznacznie przyznając, że handel nimi kwitnie w szarej strefie.

Wystarcza jeden argument

Zakaz stosowania mączek mięsno-kostnych w żywieniu zwierząt gospodarskich obowiązuje na terenie Unii Europejskiej już od jedenastu lat. W Polsce od prawie dziesięciu. Mimo to ciągle zdarzają się przypadki łamania tego zakazu.

Niestety walka polskich przedstawicieli na arenie międzynarodowej o wprowadzenie możliwości krzyżowego skarmiania mączek w przypadku trzody chlewnej i drobiu ciągle rozbija się o jeden argument tzn. o występowanie przypadków łamania obecnego zakazu na terenie naszego kraju. Praktycznie nie mamy szans w forsowaniu zmiany prawa, dopóki nielegalna sprzedaż i stosowanie mączek nie zostaną całkowicie wyeliminowane.

Aktualnie Francja jest tym państwem, które najbardziej blokuje zniesienie zakazu.

Ciągle wytyka nam palcem to, co Inspekcja Weterynaryjna stwierdza w swoich raportach, czyli przypadki łamania prawa.

- Z roku na rok obserwujemy, że tendencja w wykrywaniu dodatnich próbek na występowanie mączek mięsno-kostnych w paszach jest malejąca. Biorąc pod uwagę 2012 r., do tej pory wykryto 67 wykroczeń tego rodzaju. Warto pamiętać, że znalezienie mączki w gospodarstwie, to nigdy nie jest przypadek. Często stwierdza się mączkę w gospodarstwach średniej wielkości. Ten problem dotyczy w takim samym stopniu gospodarstw produkujących trzodę chlewną, jak i drób - mówi lek. wet. Jarosław Naze, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii.

Przemyślana decyzja

Nie da się ukryć, że takie działanie jest przemyślaną decyzją ze strony rolników.

- Rolnicy muszą mieć wcześniej zaplanowane, ile jej kupić - bo nie są to małe ilości. Mączka mięsno-kostna w środowisku rolniczym jest już nazywana polską soją. Cena tony mączki mięsno-kostnej dochodzi do 800 zł/t, z kolei cena śruty sojowej wynosi około 2500 zł/t brutto - mówi Jarosław Naze.

Rolnicy muszą się liczyć z tym, że jest to nielegalna działalność i w ten sposób łamią prawo.

- Przede wszystkim musimy pamiętać, że rolnicy, którzy zdecydują się na taki krok, kierują się chęcią zysku, nie przejmując się faktem, że wchodzą na drogę przestępczą. Chęć zysku jest w niektórych przypadkach większa niż chęć przestrzegania prawa.

Stwierdzenie żywienia zwierząt paszą z dodatkiem mączki w gospodarstwie w każdym przypadku kończy się blokadą stada. Taka procedura jest konieczna, ponieważ mięso pochodzące od takich zwierząt nie spełnia wymogów bezpieczeństwa zdrowotnego.

- Jestem przekonany, że żaden konsument nie chciałby, aby na jego stół trafiło mięso pochodzące od zwierząt, które były żywione paszami z dodatkami niewiadomego pochodzenia - wyjaśnia Jarosław Naze.

Nieznane pochodzenie

Tutaj nie chodzi wyłącznie o to, czy mączki mogą zagrażać zdrowiu ludzkiemu, czy też nie, ale o ich pochodzenie i jakość.

- Żaden z rolników, który łamał zakaz, nie podał do tej pory źródła pochodzenia mączki, a to wprowadza dodatkowe ryzyko.

Możemy się wyłącznie domyślać jej pochodzenia. Mączka może pochodzić np. z biogazowi lub zakładów utylizacyjnych i może być bardziej niebezpieczna niż nam się wydaje. Jest bardzo prawdopodobne, że taki produkt będzie skażony dioksynami lub metalami ciężkimi. Dlatego Inspekcja Weterynaryjna w celu uniknięcia wprowadzenia takich zwierząt do obrotu jest zmuszona zastosować całkowitą blokadę stada z zakazem ich sprzedaży.

Zwierzęta muszą być utrzymywane przez rolnika w gospodarstwie zgodnie z zachowaniem zasad dobrostanu. Straty w tym przypadku są nieporównywalnie wyższe niż planowany wcześniej zysk.

Trzeba się liczyć z tym, że zwierzęta rosną i potrzebują coraz więcej paszy, a także większej przestrzeni. Jeżeli rolnik otrzyma zgodę to, zwierzęta zostaną skierowane do uboju w rzeźniach, a otrzymane produkty będą poddane utylizacji na koszt właściciela - mówi Jarosław Naze.

Z informacji udzielonych przez zastępcę Głównego Lekarza Weterynarii na razie nie udało się ustalić pochodzenia mączek, sprzedawanych przez nielegalnych dystrybutorów.

W tym przypadku nie można też wykluczyć pochodzenia zagranicznego tych produktów.

Konsekw encje

Niestety są to trudne i nieprzyjemne sprawy zarówno dla Inspekcji Weterynaryjnej, jak i rolników. Znane są sytuacje o zastraszaniu powiatowych lekarzy weterynarii, w związku z nałożeniem na gospodarstwo zakazu wprowadzania zwierząt do obrotu (blokady stada).

Konsekwencje dla rolnika w przypadku wykrycia skarmiania mączek są bardzo duże, osoby łamiące prawo muszą liczyć się ze: - zgłoszeniem nielegalnej działalności do organów ścigania, - przeszukaniem gospodarstwa z udziałem policji, na okoliczność nielegalnego posiadania mączek mięsno-kostnych, - nałożeniem przez Sąd kary grzywny w wysokości nawet ponad 1 mln złotych, - zniszczeniem paszy, w której stwierdzono obecność mączek mięsno-kostnych na koszt właściciela, - blokadą stada zwierząt wraz z zakazem ich sprzedaży i wprowadzania do obrotu.

Użycie w żywieniu zwierząt mączek mięsno-kostnych jest przestępstwem zagrożonym, według prawa polskiego, karą grzywny, karą ograniczenia wolności do roku lub obiema karami łącznie.

Zaostrzone kary

W celu ujednolicenia kontroli wykorzystywania mączek mięsno-kostnych w rolnictwie w grudniu wejdzie w życie rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie wymagań weterynaryjnych dla nawozów organicznych i polepszaczy gleby, wytworzonych z produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, produktów pochodnych lub z udziałem tych produktów.

Dodatkowo do ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt zostaną wpisane nowe definicje: produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, produkty pochodne, wprowadzenie do obrotu, nawóz organiczny i polepszacz gleby.

Zostanie wprowadzony też przepis dotyczący wymagań weterynaryjnych związanych z wprowadzaniem do obrotu i stosowaniem w Polsce nawozów organicznych i polepszaczy gleby wytworzonych z mączki mięsno-kostnej uzyskanej z materiału drugiej kategorii lub z przetworzonego białka zwierzęcego (kat. 3).

W planach jest również zmiana dotychczasowego systemu odpowiedzialności karnej za naruszenia przepisów dotyczących produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego i produktów pochodnych.

W przyszłości o wysokości kar, w zależności od rodzaju naruszeń, społecznej szkodliwości czynu i stopnia zagrożenia dla bezpieczeństwa zdrowia publicznego, na miejscu będzie decydował powiatowy lekarz weterynarii.

- Będą to kary nakładane w trybie administracyjnym przez powiatowych lekarzy weterynarii, co oznacza, że nie będzie można odmówić ich przyjęcia. Wysokość kary będzie wynosiła nawet do trzydziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedzający, czyli ponad 100 tys. zł - tłumaczy Jarosław Naze.

Większe możliwości w nakładaniu kar finansowych przez powiatowego lekarza weterynarii mają działać prewencyjnie odnośnie nielegalnego wykorzystania mączek mięsno-kostnych w żywieniu świń i drobiu.

Był to jeden z głównych powodów, dla których Komisja Europejska w tym roku nie zgodziła się na zniesienie zakazu stosowania mączek mięsno-kostnych w żywieniu zwierząt monogastrycznych (drób i trzoda chlewna, z możliwością krzyżowego skarmiania).

Komisja Europejska podkreślała w swojej decyzji ciągłe występowanie nielegalnych procederów stosowania mączek mięsno-kostnych w paszy dla zwierząt, które występują regularnie w niektórych krajach - także w Polsce. Zalecenia KE mówiły również o tym, że bardziej dotkliwe kary finansowe prawdopodobnie szybciej wyeliminowałyby nielegalny obrót mączkami mięsno-kostnymi.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (10)

  • rolnik 2012-12-24 20:46:27
    szanowna inspekcjo wet. a co fermami co produkują dla Amerykanów. ponoć nawet tam wejść nie możecie
  • Inspekcja Wet. 2012-12-24 13:02:17
    Panie obserwator Pan to chyba prawdziwej kontroli nie widzial bardzo czesto sa pobierane proby z koryta zaden inspektor nie pyta sie rolnika ani kierownika fermy skad ma probki pobrac
  • OBSERWATOR 2012-12-24 12:51:49
    Panie Inspekcja Wet. przecietne gospodarstwo rolne chodujace swinie posiada z reguly jedna linie technologiczna do wytwarzania pasz , natomiast fermy stac na niejedna taka linie . Wiec niech Powiatowy pobierze proby z pasnikow lub z paszociagow to wowczas bedzie bardziej adekwatne do prawdy.
  • Inspekcja Wet. 2012-12-24 10:20:04
    spokojnie Inspekcja nie stoi i nie prosi łaskawie az ktos ja wpusci takie sytuacje z dogadywaniem sie w sprawie wejscia na ferme naleza juz dawno do historii to juz raczej mity ktore kraza i stale je ktos bez podania konkretnych przykladow powtarza
  • jarki 2012-12-20 16:12:23
    a ja jestem OBURZONY że każda ferma karmi mączką a jak chcą ją skontrolować to się muszą zapytać czy łaskawie ich wpuszczą i kiedy a w tym czasie niema śladu po mączce
    jak rolnik ma z nimi konkurować ?
    weź spróbuj powiedzieć powiatowemu że ma spadać bo dziś nie masz czasu
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.231.61
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.