Hodowla zwierząt futerkowych w Polsce ma ponad 80-cio letnią tradycję. Ten dział rolnictwa daje zatrudnieni 50 000 osób w naszym kraju. Pozyskane przez hodowców pieniądze są w większości wydawane na polskim rynku, najczęściej w miejscach zamieszkania hodowców i ich rodzin, gdyż tu żyją, kupują produkty.

Wielkość produkcji skór w Polsce w 2012 roku wyniosła 7 milionów, a w 2013 roku już 10 milionów skór. Rynek bardzo mocno się rozwija, dzięki coraz większemu zapotrzebowaniu z Azji, Rosji i Chin. Polska wyróżnia się bardzo wysoką jakością skór.

Jednym z największych hodowców na terenie kraju jest Szczepan Wójcik, który jest wiceprezesem Polskiego Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych. Hodowlą norek zajmuje się od ponad 6 lat. Jego Gospodarstwa Rolne prowadzone są na światowym poziomie z zastosowaniem najnowocześniejszych technologii.

Tego, jak prowadzić specjalistyczne fermy, uczył się przez 5 lat podczas pobytu w Holandii, gdzie wyjechał za przysłowiowym „chlebem". Choć było na początku bardzo ciężko, nie poddawał się. Wiara w przyszły sukces i dobrzy ludzie, których spotykał na swej drodze, pozwoliły mu przetrwać trudny czas. Po kilku latach wrócił do kraju z marzeniem stworzenia wzorcowej fermy, i to się udało.

Dzisiaj prowadzi kilka ferm,dobrze zagospodarowane z właściwymi zabezpieczeniami i specjalistycznym sprzętem. Łączna wielkość jego gospodarstw, które znajdują się na terenie województwa mazowieckiego wynosi 50 hektarów, dają one zatrudnienie 200 osobom, które w większości pochodzą z terenów wiejskich o dużym stopniu bezrobocia. Zastosowane na fermach nowoczesne technologie sprawiają ze fermy Szczepana Wójcika odwiedzane są przez producentów z innych krajów i stanowią wzór dobrych hodowli.

Wszystkie hodowle prowadzone w Polsce przez rolników, należących do Polskiego Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych odznaczają się wysokim standardem, a hodowcy ogromną i wciąż pogłębianą wiedzą na temat prawidłowo funkcjonujących ferm, oraz rozrodu hodowanych na nich zwierząt. Nad prawidłowością funkcjonowania ferm bezpośredni nadzór sprawuje Powiatowy Lekarz Weterynarii. Kontrole weterynaryjne na każdej Fermie przeprowadzane są kilka razy w roku.

Zwierzęta hodowane są w klatkach na wolnym powietrzu w zadaszonych pawilonach. Wielkość klatek regulowana jest przepisami prawnymi, które zapewniają zwierzętom odpowiednie warunki bytowe. Karmienie zwierząt odbywa się od 2 do 4 razy dziennie za pomocą specjalistycznych karmiarek, podających pożywienie bezpośrednio na klatkę.

Norka jest naturalnym utylizatorem ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, powstających w toku produkcji żywności, których w Polsce produkuje się rocznie ponad 900 tys. ton. Karma dla norek składa się w 80 proc. właśnie z produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, zatem można powiedzieć, że hodowla norek pozytywnie wpływa na to co nazywamy zrównoważonym rolnictwem.

Zwrócić uwagę należy na fakt, że naturalna skóra, która jest produktem finalnym fermy jest w 100 proc. biodegradowalna i ulega całkowitemu rozkładowi, a więc jest to produkt ekologiczny.

Wszystkie fermy zabezpieczone są wysokim ogrodzeniem zakopanym głęboko w ziemię i obsypanym żwirem, co uniemożliwia przekopanie się zwierzęcia. Hodowcy wyposażają także swe fermy w specjalistyczne „żywo-łapki", będące dodatkowym zabezpieczeniem fermy. W interesie każdego hodowcy leży to, by zwierzęta na fermie były bezpieczne i miały zapewniony odpowiedni dobrostan, gdyż tylko od zwierząt zadbanych, pielęgnowanych i dobrze karmionych można otrzymać dobrej jakości produkt w postaci skóry. Gwarancją sukcesu w tej branży jest gruntowna wiedza właścicieli ferm oraz dobra organizacja pracy, która w efekcie przynosi nie tylko zyski ale i satysfakcje, zarówno właścicielom ferm jak i zatrudnionym na niej pracownikom.

Polska jest trzecim w Europie producentem skór zwierząt futerkowych i konkuruje w tej branży z Danią Finlandia i Holandią. Fermy zwierząt futerkowych to rentowne przedsięwzięcie ale jednocześnie alternatywa dla polskiego rolnictwa. Jest to szczególnie szansa dla rolników, którzy nie dysponują dużym areałem ziemi, bądź tych których klasy gruntów nie pozwalają na efektywną uprawę ziemi. W branży tej nie występują pośrednicy, gdyż skóry sprzedawane są bezpośrednio na aukcjach w domach aukcyjnych, zatem nie występują tu koszty pośrednie, co daje hodowcy większą stabilność finansową.

Fermy, to nie tylko źródło dochodu dla ich właścicieli, ale także dla dużej grupy pracowników stałych, sezonowych oraz wielu osób związanych z szeroko pojmowaną obsługą branży futrzarskiej. Wprowadzenie w Polsce zakazu hodowli zwierząt futerkowych pozbawiłoby wielu rolników alternatywnych rozwiązań produkcji rolnej, a tym samym -pracy wielu zatrudnionych na fermach osób dla których, jest to często jedyna szansą utrzymania, nie tylko dla nich samych ale i całych rodzin.

Konsekwencje zakazu hodowli norek w Polsce miałyby również oddźwięk w postaci znacznie zmniejszonych dochodów do budżetu państwa, natomiast inne kraje szybko przechwyciłyby produkcję polepszając tym samym kondycję finansową tych krajów. Ponadto produkcje ta mogłyby przejąć Chiny, gdzie nie są respektowane jakiekolwiek przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt hodowlanych. Kolejną konsekwencją byłaby konieczność finansowania utylizacji pozostałości z produkcji żywności przetwórstwa mięsnego co z kolei miałoby bezpośredni wpływ na stan środowiska naturalnego z racji wprowadzania do atmosfery szkodliwych substancji będących produktem ubocznym spalania.