Dali oni temu wyraz w sondzie na portalu farmer.pl. Zapytaliśmy producentów, Zdecydowana większość producentów nad Wisłą (80 proc.) opowiedziała się za jakąkolwiek reakcją z ich strony wobec wydarzeń w Holandii. Tylko co piąty rolnik (20 proc. wskazań) uważa, że nie powinny one podejmować działań. Holenderskich rolników poprali niemieccy, jak widać polscy są też gotowi to zrobić. Szkoda, że żadna Polska organizacja nie wystosowała choćby oświadczenia w tej sprawie.

W Holandii doszło do starć między rolnikami a policją w związku z protestami przeciwko rządowemu planowi ograniczenia emisji azotu, co zdaniem protestujących doprowadzi do zmniejszenia pogłowia bydła w ich kraju. Rolnicy (szacowano, że w protestach wzięło udział ponad 50 tys. osób) blokowali drogi traktorami, podpalali opony. Protesty miały ostry przebieg, policja użyła broni. W rozmowach pomiędzy rządem a rolnikami jest impas, strony nie doszły do porozumienia.

Nie da się jednak ukryć, że Holandia ma duży problem w związku z bardzo intensywną produkcją rolną. Nigdzie na świecie ta produkcja nie jest tak intensywna, jak właśnie w Holandii, na co wskazują statystyki. Wynika z nich, że w Holandii obsada trzody na 100 ha gruntów rolnych wynosi 655 szt., podczas gdy w Polsce są to 73 szt. W przypadku bydła w Polsce na 100 ha przypadają 43 szt., podczas gdy w Holandii aż 200 szt. Holandia produkuje porównywalne do Polski ilości mleka, ale tam jest to produkcja z 1,8 mln ha, podczas gdy u nas z 14 mln hektarów.                

Zdaniem eksperta

Leszek Hądzlik, prezydent Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka

Rolnicy w Holandii protestują przeciwko wyśrubowanym normom proekologicznym, które chce nałożyć na nich rząd. Propozycja zakłada wygaszenie 30 proc. z krajowych hodowli żywych zwierząt. Oczywiście, powinniśmy czynić wszelkie starania, aby dbać o nasze środowisko i klimat, jednak nie powinno to się odbywać kosztem hodowców zwierząt. Wielu z nich zainwestowało w swoje gospodarstwa, żeby je rozwijać, wprowadzać innowacje. Nie można im teraz zabrać, w wielu przypadkach, jedynego źródła dochodu. Są przecież inne metody, oprócz ograniczenia pogłowia, na to, aby obniżyć emisję z hodowli. Ograniczenie hodowli wiąże się z ograniczeniem produkcji żywności, a produkcja żywności i zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego są szczególnie ważne w obecnej sytuacji geopolitycznej.