PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kojce porodowe

Autor:

Dodano:

Tagi:

Podczas porodu zarówno maciora, jak i rodzące się prosięta wymagają spokoju i komfortu. Może to zapewnić właściwie zbudowany kojec porodowy, który gwarantuje bezpieczeństwo nowo narodzonym prosiętom i ułatwia im szybkie dotarcie do sutków maciory. Duży wpływ na to ma samo urządzenie kojca, a przede wszystkim ustawienie i wymiary jarzma dla lochy.



Lochy z prosiętami można utrzymywać zarówno alkierzowo, jak i w systemie otwartym. W pierwszym z systemów mogą być zastosowane kojce jarzmowe i indywidualne z pełną możliwością ruchu. W systemie półotwartym z oczywistych względów stosuje się tylko to drugie rozwiązanie. W systemie otwartym, zwanym niekiedy pastwiskowym, choć z żywieniem na pastwisku nie ma on wiele wspólnego, lochy i prosięta przebywają w budkach ustawionych na terenie wydzielonym przez elektrycznego pastucha. Można tu utrzymywać zarówno grupy, ale z indywidualnymi budkami, jak i pojedyncze lochy z miotem.

Od wielu lat przeważa kilka sprawdzonych rozwiązań utrzymania loch karmiących i prosiąt. Dopiero w ostatnim czasie wyraźnie zwiększa się zainteresowanie nowymi propozycjami, zakładającymi grupowe utrzymanie loch karmiących. Widoczna staje się również tendencja do stwarzania lochom większej swobody ruchu. Wiąże się to bezpośrednio z wynikami badań, wskazującymi na znaczny wpływ rozplanowania wyposażenia kojca i jego konstrukcji na wyniki produkcyjne, w tym strat prosiąt spowodowanych przygnieceniami. Mimo tych tendencji przeszło 92 proc. loch karmiących utrzymywanych jest w krajach Unii Europejskiej nadal indywidualnie. Okres porodu i odchowu prosiąt pozostaje obok okresu krycia jedynym etapem technologicznym, w którym przepisy UE dopuszczają ograniczenie swobody poruszania się loch (brak możliwości obracania się zwierząt).

Kojce jarzmowe

Kojce jarzmowe wprowadzono w USA na przełomie lat 40. jako rozwiązanie przeciwdziałające znacznej liczbie przygnieceń prosiąt. U podstaw legło przekonanie, że wszystkiemu winna jest zbyt duża swoboda ruchu macior. Początkowo lochy utrzymywano w ten sposób tylko do trzech dni po oproszeniu. Ale konieczność zakupu nowego wyposażenia oraz dodatkowe nakłady robocizny sprawiły, że taki sposób utrzymania loch z prosiętami przedłużono na cały okres porodu i odchowu. Locha zamknięta w klatce o wymiarach 180 x 70 cm praktycznie pozbawiona jest możliwości poruszania się. Może położyć się, wstać, zrobić krok do przodu lub do tyłu. Nie ulega wątpliwości, że – w odniesieniu do zwierząt – jest to najgorszy sposób ich utrzymania, ogranicza on jednak straty prosiąt i przede wszystkim do minimum nakłady robocizny.

Jarzmo składa się z dwóch przegród, tak ukształtowanych, aby możliwe było wprowadzenie lochy i jej zablokowanie. Często są one po prostu spinane ze sobą. Na każdą przegrodę przypadają przeważnie dwie do trzech rur, nierzadko zamykające dodatkowo przestrzeń nad zwierzęciem, aby nie mogło ono uwolnić się z takiej konstrukcji. Przed porodem na skutek wzrostu poziomu hormonów u loch pojawia się bowiem silna potrzeba budowy gniazda dla prosiąt. Powodowane instynktem są one wtedy w stanie wiele zrobić, aby taką czynność przeprowadzić. Od dolnej krawędzi przegrody odchodzą dodatkowo ukośne odbojniki, zapobiegające klinowaniu się loch lub ich wyjściu poza obręb konstrukcji. Całość montowana jest w zależności od rodzaju konstrukcji na wysokości 30–40 cm nad posadzką kojca. Tylna część jarzma może być też zaopatrzona w miniodbojniki, zapobiegające przygnieceniu przy siadaniu loch. Udowodniono, że ten typ zachowania loch i jego częstotliwość występowania są bezpośrednio i w wysokim stopniu skorelowane ze stratami prosiąt.

Współczesne jarzma mają szereg udogodnień dla zwierząt. Przykładowo, jedna z przegród lub całe jarzmo może być unoszone do góry po porodzie, pozwalając maciorze w dalszym okresie na swobodny ruch. Początkowo rozwiązanie to służyło jedynie ułatwieniu czyszczenia kojca.
W połączeniu z jarzmami funkcjonować może kilka rodzajów podłóg – od w pełni betonowej zaścielanej lub nie do częściowo i całkowicie rusztowej. Najnowsze ruszta plastikowe mają zmienne wielkości otworów w części dla loch i w gnieździe dla prosiąt. Aktualnie tylko część podłogi bywa pokryta rusztem, gdyż poprawia to stan kończyn, a jednocześnie ogranicza wielkość emisji gazowych. Pamiętając o zapisach w rozporządzeniu o minimalnych warunkach utrzymania zwierząt gospodarskich, część posadzki dla prosiąt powinno się ścielić słomą. Oczywiście nie jest to możliwe w klasycznych systemach rusztowych, a podobnego zapisu brak w dyrektywie unijnej. Słoma lub sieczka zablokowałyby wcześniej czy później część podrusztową, zapychając cały system gnojowicowy. Zadanie to mogą spełnić jedynie trociny, ale i tak w umiejętny sposób przytrzymane w gnieździe przez ramę zabezpieczającą.

Wystarczające są przegrody między kojcami o wysokości 0,6 m, z PCV, desek, siatki lub prętów. Taka niska przegroda jednocześnie pozwala na kontakt wzrokowy loch i umożliwia odizolowanie, kiedy zwierzę się kładzie.

W celu maksymalizacji produkcji z jednostki powierzchni budynku jarzma montuje się często po przekątnej kojców. Dla łatwiejszej obsługi w trakcie porodu i czyszczenia jarzma zwraca się tylną częścią do korytarza przejściowego. W podobny sposób winno się lokować gniazda czy legowiska prosiąt, ułatwiając ich obsługę. Zadawanie paszy nie stanowi przy tym problemu, ponieważ realizowane jest przez przenośniki oraz dozowniki.

Wprowadzanie kojców jarzmowych do ekstensywnego chowu mija się z celem. Element ten jest stosunkowo drogi, a próby jego kopiowania systemem gospodarczym przynoszą opłakane skutki. Do tej pory początkującym rolnikom zdarzają się takie rozwiązania, które kaleczą lochom grzbiet czy srom, uniemożliwiają prosiętom ssanie, czy nawet przyczyniają się do zwiększenia śmiertelności w trakcie porodu.

Przeszło połowa z przyczyn brakowań loch w intensywnych fermach związana jest ze złym stanem kończyn powstałym na skutek stosowania jarzm i podłóg rusztowych. Mimo tych negatywów, łatwość obsługi, niskie nakłady robocizny, niewielkie straty prosiąt oraz duże możliwości utrzymania higieny rzutują na dużą popularność takich rozwiązań.

Do wciąż udoskonalanych i coraz popularniejszych w Europie rozwiązań zaliczyć należy kojce jarzmowe z podnoszoną pneumatycznie podłogą. W rozwiązaniach tych prosięta mają kontakt jedynie z leżącą lochą. W pozostałych razach podłoga automatycznie podnosi się i pozostaje 20–25 cm powyżej części dla prosiąt. Czy faktycznie taki sposób zapobiegania przygnieceniom jest skuteczny, trudno przesądzić. Wyższe koszty zakupu wymagają jednak, aby uzyskiwać od 1,5 do 3 więcej odchowanych z takiego kojca prosiąt. Pozostaje także kwestia dobrostanu prosiąt, okresowo oddzielanych od lochy.

Kojce indywidualne

Innym rozwiązaniem są klasyczne kojce porodowe z pełną możliwością ruchu loch. Wielu producentów oferuje różne wersje takich kojców, z wydzielonymi częściami dla prosiąt i wciąż ulepszanymi, chroniącymi je odbojnikami. Ale oferta ta jest bardzo ograniczona. Kojce takie można bowiem wykonać we własnym zakresie z dostępnych elementów, oczywiście znacznie poniżej cen gotowych produktów. Tym bardziej, że znając optymalne wymiary, nie będzie się narażonym na duże błędy konstrukcyjne. Optymalna powierzchnia tego kojca powinna wynosić 5 m2, choć często bywa ona większa. Minimalistyczne konstrukcje zapewniają lochom jedynie możliwość obrotu, zaoszczędzają przy tym dużo miejsca w porodówce. Przy klasycznym prostokątnym kształcie dla samych prosiąt należy wydzielić najmniej 0,5 m na całej głębokości.

Ten typ kojca najczęściej jest zestawiany z pełnymi podłogami lub częściowo pokrytymi rusztem w części gnojowej. Pewne odmiany mają też ścieloną część legowiskową. Pozwala to lochom na budowanie gniazda przed porodem. 

Generalnie kojce te cechuje wyższy nakład robocizny. Większa powierzchnia niekoniecznie natomiast powoduje zwiększoną liczbę przygnieceń. Średnia krajowa waha się wokół 8 proc., jednak przy braku zainteresowania hodowcy sięgnąć może nawet 15 proc. Przyczyną może być jedynie niedostosowanie tych konstrukcji do wymagań zwierząt. Tam, gdzie obecne są odbojniki, choćby w postaci zwykłych rur zamontowanych 25 cm nad posadzką i w takiej samej odległości od bocznej przegrody kojca, wielkość strat prosiąt jest identyczna jak w kojcach jarzmowych. Jeśli zastosuje się posadzki częściowo rusztowe, nakłady robocizny jedynie o kilka procent będą różnić się od tych dla kojców jarzmowych. Ważnym elementem przemawiającym na korzyść tych konstrukcji jest znikomy procent brakowań, spowodowanych uszkodzeniami kończyn. Ponadto prosięta z takich kojców mają lepszą kondycję i wyższą masę ciała przy odsadzeniu. Przegrody muszą mieć wysokość 0,8 m i powinny być w dolnej części pełne. Deski stosowane często jako przegrody nie są najlepszym rozwiązaniem. Mało trwałe i trudne do czyszczenia oraz dezynfekcji są jednak najtańsze. Koryto dla lochy i automat czy tacka dla prosiąt mogą się znajdować od strony korytarza paszowego, w niczym nie przeszkadzając przy porodzie czy obsłudze.

Kojce grupowe

Znacznie większa jest różnorodność rozwiązań przy grupowym utrzymaniu loch i prosiąt. Podstawowym warunkiem stosowania tych konstrukcji jest operowanie cyklem produkcyjnym na fermie czy wręcz synchronizacją rui. Termin oproszenia zestawianych w grupy loch nie może bowiem różnić się więcej niż 3–5 dni. Wielu europejskich hodowców, którzy przeszli z utrzymywania indywidualnego na grupowe, podkreśla pozytywne efekty tego ostatniego w dalszym odchowie wspólnie utrzymywanych prosiąt. Obawy o większą liczbę przygnieceń okazują się być bardziej uzależnione od właściwej konstrukcji kojców i jakości obsługi niż od stopnia ograniczenia ruchu loch. Dodatkową korzyścią takich systemów jest znaczne wyrównanie miotów, nierzadko ssących obce maciory, no i oczywiście nakłady robocizny, które mogą być niższe niż przy kojcach jarzmowych. 

Zwykły system grupowy polega na standardowym wprowadzaniu loch do porodówki na 7–14 dni przed porodem. Mają one wtedy możliwość wyboru kojców, z których mogą bez przeszkód wychodzić na wspólny korytarz gnojowy prowadzący do strefy odpasu. Przed zbyt wczesnym opuszczeniem kojców chronią prosięta kabłąkowate, niskie płotki umieszczone w przejściach. Po 10–14 dniach od porodu kojce porodowe są rozbierane i tworzy się wspólna dla wszystkich świń przestrzeń bytowa.

W takich rozwiązaniach często bywa stosowana elektroniczna stacja paszowa, pozwalająca na indywidualnie karmienie loch. Dodatkowo jej jednostka sterująca prowadzić może pełną dokumentację stada oraz selekcję zwierząt. W ostatnich latach próbuje się stosować żywienie do woli, jednak opinie o utrzymaniu w takich razach dotychczasowego poziomu energii są podzielone. Nie zaleca się natomiast wprowadzania odpasu dawkowanego. Traci się przy nim zbyt dużo powierzchni, choć i takie rozwiązania są spotykane. Szereg dostępnych wersji handlowych nie ma rozbieralnych kojców, a tylko możliwość swobodnego opuszczania ich przez lochy. W każdym rozwiązaniu grupowym kojce mają zresztą identyczny kształt jak kojce indywidualne.

Już od  pierwszego dnia wspólnego utrzymania jedna z loch przejmuje rolę przewodnika. Na wszelkie ostrzegawcze odgłosy zwierzęta reagują stadnie, w szczególnych przypadkach zostawiając młode i stając frontem do zagrożenia. Prosięta natomiast w bezpiecznej odległości, skupione w grupę, oczekują sygnału bądź do ucieczki, bądź odwołującego alarm.

We wszystkich systemach grupowych stosuje się podłogi pełne lub pokryte rusztem w miejscach przebywania loch. Dopuszczalne jest nawet wprowadzenie głębokiej ściółki, jednak przy sprawnym systemie wentylacji mechanicznej. Pomieszczenia wykorzystywane do grupowego utrzymania loch z prosiętami mają wyraźny podział funkcjonalny na strefę legowiskową, paszową oraz gnojową. Po rozebraniu kojców w części legowiskowej montuje się gniazdo dla prosiąt, wyposażone w ekran termiczny, chroniący przed nadmierną utratą ciepła. W strefie odpasu instaluje się automaty żywieniowe dla loch oraz dla prosiąt. Wzdłuż szeregu kojców przebiega strefa defekacyjna, w której dostępne są także poidła. Po demontażu konstrukcji jej defekacyjne przeznaczenie zostaje przez zwierzęta zachowane. Stąd może być ona czyszczona ręcznie lub mechanicznym zgarniakiem obornika. Legowisko musi być dościełane przez cały czas odchowu, a ściółkę usuwa się po jego zakończeniu.

Lochy utrzymywane w grupowym kojcu porodowym osiągają wskaźniki produkcyjne zbliżone do tych, jakie uzyskują lochy w tradycyjnych kojcach i klatkach porodowych. Na uwagę zasługuje większa średnia masa miotu przy odsadzeniu prosiąt w 3 kojcach grupowych. Prosięta odchowane w tym systemie mają również lepsze przyrosty dzienne masy ciała oraz mniejsze są straty. Nie bez znaczenia są też mniejsze nakłady pracy.

System dwuetapowy

Próbą połączenia zalet tradycyjnych kojców pojedynczych z  korzyściami wynikającymi z utrzymania grupowego jest system dwuetapowy. Tak naprawdę wprowadza on do technologii fermowej dodatkową grupę technologiczną. Lochy proszą się w zwykłych kojcach pojedynczych, a po upływie dwóch tygodni przeprowadzane są do wspólnego kojca grupowego. Wykorzystano tu znajomość zachowania świń w naturalnych warunkach, zwłaszcza fakt opuszczania gniazda przez lochę i młode już po trzech dniach od porodu. Związane jest to, podobnie jak zjadanie łożyska i kału, z instynktowną próbą ochrony miotu przed drapieżnikami. Także względy technologiczne i ekonomiczne przemawiają za takim rozwiązaniem. Starsze prosięta nie wymagają już tak wysokich parametrów środowiskowych, a drogie stanowiska porodowe mogą zajmować inne lochy. Wypracowane wyniki produkcyjne nie odbiegają od tych uzyskiwanych przy odchowie w kojcach jarzmowych.

Odchów prosiąt w systemie dwuetapowym pozwala więc na efektywniejsze wykorzystanie stanowisk porodowych: zwiększenie o pięć cykli produkcyjnych w ciągu roku w porównaniu z lochami  odsadzonymi w 35. dniu laktacji. Okres użytkowania kojca porodowego jest wtedy skrócony o 21–35 dni w zależności od terminu odsadzenia. Zużycie energii w porodówce, gdzie odchowuje się prosięta przez pierwsze 14 dni, może ulec zmniejszeniu o 20–25 proc. O blisko 30 proc. obniża się też zapotrzebowanie na obsługę. Duża swoboda loch i prosiąt w kojcu grupowym wpływa korzystnie na ich kondycję oraz zapewnia im wysoki poziom dobrostanu. Przy braku negatywnych oddziaływań systemu na wyniki produkcyjne i znacznych oszczędnościach należy uznać go za poważną alternatywę dla klasycznych kojców porodowych.

Kojce z wybiegami

Kojce, z których lochy z prosiętami mają możliwość wyjścia na wybiegi, nie różnią się zasadniczo od tych indywidualnych z pełną swobodą ruchu czy grupowych. Dodatkowym elementem jest budka-wiatrołap, która chroni wnętrze budynku i same zwierzęta przed wychłodzeniem. Budkę tę można zresztą zamknąć i zablokować świnie w porodówce. Mimo że taki sposób utrzymania loch z prosiętami wiąże się z dodatkowymi kosztami stanowiska, rozwiązanie to ma szereg zalet, głównie w postaci lepszej kondycji i zdrowotności loch i prosiąt. Dlatego spotyka się je często w stadach zarodowych. Pewne problemy mogą jednak występować zimą, kiedy przez wyjścia na wybiegi ucieka zbyt dużo ciepła z budynku. Sama powierzchnia wybiegu nie jest normowana i może wahać się od 5 do 15 mkw. Powinna ona być jednak wykonana z betonu i mieć odpowiednie nachylenie (do 1,5 proc.) z odciekiem.

System otwarty

Pastwiskowe utrzymanie loch nie ma u nas tradycji ani większego znaczenia. Pomijając dość specyficzne kierunki produkcji, jak choćby ekologiczny chów świń, gdzie jest ono jednym z dwóch dozwolonych systemów, może jednak przynosić zadowalające wyniki. W Anglii utrzymuje się w ten sposób przeszło 40 proc. pogłowia wysoko produkcyjnych loch.

Konstrukcje zapewniające ochronę zwierząt przed zewnętrznymi warunkami pogodowymi mają kształt półokrągłej arki lub dwu- albo jednospadzistej budki. Wykonane są one zazwyczaj w sposób przemysłowy, z blachy ocynkowanej i sklejki lub tworzywa. Dla lepszej izolacji stosuje się warstwę polistyrenu, wełny mineralnej, styropianu. Izolacja termiczna wraz ze ściołowaniem umożliwia uzyskanie temperatury wewnątrz budki w granicach 11 st.C przy zewnętrznej średniej -17 st.C. Budki muszą być ustawione tyłem do kierunku przeważających wiatrów. Typowe konstrukcje mają wymiary 150 x 280 cm, przy 100 cm wysokości w najwyższym miejscu. Dobranie odpowiedniego stosunku wymiarów ma pierwszorzędne znaczenie dla sposobu kładzenia się lochy, a co za tym idzie – dla ilości przygnieceń prosiąt. Najkorzystniejsze jest diagonalne układanie się macior przy karmieniu i odpoczynku. Niekiedy zwierzęta blokowane są w budkach na okres porodu przy pomocy niewielkiego wygrodzenia. Zabezpiecza to przed wchodzeniem innych loch i przedwczesnym wychodzeniem prosiąt.

Powierzchnia wybiegu dostępna dla jednej lochy z miotem wynosi minimum 15 mkw. Prawie w ogóle nie stosuje się trwałych ogrodzeń, ale elektryczny pastuch. Dla zabezpieczenia prosiąt przed drapieżnikami dolną część ogrodzenia powinna stanowić również zasilana prądem siatka. Planowanie oproszeń na marzec i wrzesień jest najprostszym sposobem postępowania w obrocie stada. W takim przypadku straty prosiąt sięgają do 7–8 proc. Jeśli porody będą następowały zimą, poziom ten może wynieść nawet do 25 proc.

Wyposażenie dodatkowe

Niezależnie od typu kojca porodowego dla uzyskania należytych wyników stosować należy cały zespół dodatkowego wyposażenia. Konstrukcja tych elementów pozwala na ich uniwersalne wykorzystanie.

Promienniki podczerwieni jako dodatkowe źródło ciepła powinny znaleźć się w każdym kojcu porodowym. Czy będą to maty legowiskowe, czy zawieszane żarówki – zależy już od hodowcy. Warto jednak uwzględnić efektywność i trwałość takiego źródła ciepła. Zwykłe promienniki świetlne są może i tanie, jednak mało trwałe. Emisja podczerwieni jest w nich słabo ukierunkowana, a znaczna część energii emitowana jest w postaci bezużytecznego promieniowania widzialnego. W ich miejsce warto zastosować elementy ceramiczne, bezświetlne, z wyraźnym kierunkowym działaniem. 

Odpowiednią ciepłochronność dla prosiąt zapewniają również gniazda lub ekrany termiczne. Wykonane najczęściej z tworzywa lub blachy albo obu tych materiałów, wyposażone w otwór do instalacji promiennika, zapobiegają stratom ciepła w obrębie legowiska. Także tego pochodzącego z ogrzewania podłogowego.  

Nie można również pominąć poideł i karmników dla prosiąt, chociaż jest to już strefa żywienia. Te elementy wyposażenia kojca porodowego mają jednak pierwszorzędne znaczenie dla sprawnego rozwoju młodego organizmu. Im wcześniej nastąpi zaznajomienie się ze stałą paszą, tym szybciej wykształci się odpowiednia mikroflora przewodu pokarmowego i tym mniejsze będą problemy po odsadzeniu prosiąt. Paszę i wodę należy często wymieniać, gdyż chłoną one szybko swoiste odory i przestają być atrakcyjne dla zwierząt. Same poidła i karmniki muszą przy tym mieć zasobniki dobrze izolowane przed zabrudzeniem.

Ważne  pytania 

Zasadniczym celem produkcyjnym kojca porodowego jest ograniczenie strat prosiąt, które są największe w pierwszym tygodniu po oproszeniu. Na ten okres przypada bowiem połowa wszystkich zagnieceń prosiąt. Drugi cel to optymalizacja warunków odchowu, aby uzyskać jak najwyższą jakość odsadzanego miotu. Przy realizacji tych celów nie można jednak zapominać o ograniczeniach, jakie stawia ekonomika chowu świń oraz obowiązujące prawo. W efekcie zawsze jest kompromis między oczekiwaniami hodowcy a ofertą handlową oraz rzeczywistymi efektami produkcyjnymi. Kompromis ten nie może jednak sięgać zbyt daleko, zwłaszcza jeśli chodzi o zmniejszenie kosztów. Po pierwsze, należy rozważać różne aspekty wyposażenia. Trzeba wiedzieć, ile się zyskuje, a ile traci. Bez tego żadne argumenty za stosowaniem określonych rozwiązań nie będą wiarygodne. Jeśli nie zna się dokładnie, jakie są straty w odchowie prosiąt i jakie są ich przyczyny, nikt nie przekona się do racjonalności zakupu promiennika podczerwieni czy konieczności programu szczepień. Drugi etap to pozyskanie odpowiedniej wiedzy, która pozwoli na wzrost opłacalności dzięki umiejętnie podejmowanym decyzjom. I tu, przywołując ponownie przykład promiennika, świadomość braku substancji zapasowych, upośledzonego mechanizmu pozyskiwania energii z pokarmu, niedorozwoju układu odpornościowego, dużych strat ciepła z organizmu u nowo narodzonych prosiąt sprawi, iż zakup gniazda lub efektywniejszego promiennika stanie się palącą potrzebą.

Akty prawne 

Na poziomie unijnym podstawowym aktem prawnym, regulującym utrzymanie loch w czasie porodu i odchowu prosiąt, jest dyrektywa o minimalnych warunkach w utrzymaniu świń nr EC/630/91, z uzupełnieniami z roku 2001. W Polsce akt ten został przełożony częściowo w ustawie o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 r. (Dz. U. nr 111, poz. 724 z późniejszymi zmianami) oraz w rozporządzeniu MRiRW z 2 września 2003 r. w sprawie minimalnych warunków utrzymywania poszczególnych gatunków zwierząt gospodarskich (Dz. U. nr 167 z 25 września 2003 r. z późniejszymi zmianami). To właśnie ta ostatnia regulacja wyznacza między innymi minimalne warunki, jakimi powinien cechować się sposób obsługi oraz kojec porodowy dla loch.

Dobry klimat 

Optymalna temperatura dla prosiąt w pierwszym tygodniu życia wynosi około 32 st.C. Dla lochy wymagana jest w tym czasie temperatura znacznie niższa – jeśli przekroczy 20 st.C może powodować zaburzenia w wydzielaniu mleka.

Z kolei zbyt niska temperatura zagraża życiu rodzących się prosiąt. W drugim tygodniu zmniejsza się stopniowo temperaturę dla prosiąt o 3–4 st.C.

Według zaleceń temperaturą minimalną dla prosiąt do 14. dnia życia jest 24 st.C, a optymalną – 28 st.C, przy wilgotności 60 proc. Dla prosiąt w wieku od 14 do 28 dni minimalna temperatura to 18 st.C, a optymalna – 23 st.C, przy wilgotności 60 proc. Wilgotność należy zawsze uwzględniać przy ocenie klimatu w chlewni, gdyż wpływa ona na tak zwaną temperaturę odczuwalną.

Innymi czynnikami środowiska, związanymi z tym pojęciem, jest ruch powietrza i radiacja. Ruch powietrza wpływa na temperaturę odczuwalną przez zwierzęta, gdyż prosięta mają małe zapasy tłuszczu i przez to są bardzo wrażliwe. Ruch powietrza do 0,5 m na sekundę odpowiada spadkowi temperatury o 8 st.C. Jeżeli nie ma konieczności ochładzania pomieszczenia, prędkość przepływającego powietrza nie powinna przekraczać 0,15 m na sekundę.

Można spotkać zalecenia, że zaraz po odsadzeniu najlepiej utrzymywać prosięta w temperaturze 28 st.C, a następnie powoli zmniejszać ją do 20–22 st.C. Jest to zgodne z zasadą, że im prosię nabiera więcej masy ciała, tym mniej potrzebuje ciepła. Zbyt niska temperatura w chlewni najpierw osłabia organizm, a potem może powodować wystąpienie u prosiąt biegunek. Szkodliwe są szczególnie duże wahania temperatury, zwłaszcza różnice między dniem a nocą. Najbezpieczniejsze są jednostopniowe wahnięcia temperatury. Gdy zwiększą się one do czterech stopni, wówczas prosięta będą jeść mniej paszy, przez co przyrosty dzienne mogą obniżyć się o 50 g. Różnicowanie masy ciała prosiąt zmniejsza ich grupowanie według masy ciała i dostosowanie do tego temperatury w kojcach.

kojec_udoskonalony.jpg

Autor: Edward Lewandowski

Opis: Kojec udoskonalony

Kojec udoskonalony

Coraz większa presja społeczna na zapewnienie zwierzętom takich warunków utrzymania, które pozwalają na zaspokajanie ich potrzeb behawioralnych, widoczna jest w udogodnieniach stale wprowadzanych w konstrukcjach budynków i ich wyposażeniu. W chowie świń jest to szczególnie widoczne na porodówkach, gdyż wszelkie udogodnienia wprowadzane są najpierw właśnie w pomieszczeniach, gdzie maciory odchowują prosięta. Nowością duńskiej firmy Egebjerg, jest specjalny rygiel montowany w jarzmie kojca porodowego, który pozwala na szybkie dostosowywanie szerokości jarzma do wymagań lochy i prosiąt. Kojec ten pokazano jako nowość na ostatniej wystawie rolniczej AGROMEK w Danii. Nowy rygiel zatrzaskowy pozwala bez użycia narzędzi powiększyć jarzmo dla lochy lub dostosować powierzchnię dla prosiąt, aby ograniczyć zanieczyszczenie kojca. Szerokość jarzma można regulować od 53 do 63 cm w jego przedniej części i od 57 do 85 cm w tylnej. Nowością w tym kojcu jest także specjalnie izolowany daszek nad gniazdem dla prosiąt. Dzięki temu ciepło promiennika podczerwieni rozchodzi się na powierzchni aż 1,8 m kwadratowego.    

kojec_jarzmowy.jpg

Autor: Edward Lewandowski

Opis: Kojec jarzmowy

Żywe Kolory

Kojce jarzmowe, najpowszechniej stosowane w naszych chlewniach, mają standardowe wymiary 240 x 180 cm, w których powierzchnia przekracza 3,5 mkw., a taką dla kojców porodowych wyznaczają przepisy unijne. Terraexim-Agroimpex także montuje takie większe kojce, gdyż współczesne lochy są coraz większe i rodzą coraz liczniejsze mioty. Posadzka na połowie długości kojca, licząc od czoła, jest pełna, druga część - rusztowa. Legowisko dla prosiąt jest ogrzewane elektryczną matą grzewczą. Poidełka i karmidełka dla prosiąt wykonane są w żywych kolorach, aby prosięta chętnie z nich korzystały, gdyż świnie są wzrokowcami i reagują na żywe kolory. Jarzmo dla lochy może być ustawione w kojcu skośnie lub wzdłużnie, a jego szerokość jest regulowana w zakresie 65 - 69 cm. Jarzmo jest podnoszone, co ułatwia czyszczenie i dezynfekcję kojca.

kojec_porodowy.jpg

Autor: Edward Lewandowski

Opis: Kojec porodowy POLNET

Większy kojec

Nowe kojce porodowe oferowane przez POLNET mają także powierzchnię większą od 3,5 mkw., przewidzianą przez normy unijne. Standardem w kojcach POLNET-u jest promiennik i ogrzewana podłoga w budce dla prosiąt, zapewniające temperaturę 30 st.C w pierwszym tygodniu życia prosiąt. W przedniej części jest pełna podłoga na połowie długości kojca, a w tylnej części ruszt. Pod rusztem jest kanał gnojowy, z okresowym samospływem. Ogranicza to wyziewy przedostające się z szamba do chlewni. POLNET zaleca instalowanie jarzma typu TO70, które są wprawdzie droższe, ale bezpieczniejsze dla prosiąt.

 

kojec_z_blokada.jpg

Autor: Edward Lewandowski

Opis: Kojec z blokadą

Kojec z blokadą

Kojce porodowe firmy Wesstron mogą mieć jarzma dla lochy instalowane skośnie lub na wprost, ale rolnicy najchętniej wybierają te pierwsze, gdyż prosięta mają wtedy więcej miejsca. Jarzma mają specjalne blokady, aby locha kładła się powoli, nie narażając prosiąt na przygniecenia. Standardowy kojec porodowy, o wymiarach 220 x 180 cm, z kanałem rusztowym na połowie tylnej części kojca i z matą grzewczą dla prosiąt kosztuje 1800 zł brutto (1500 zł netto).  

Autor pracuje w Dziale Technologii, Ekologii i Ekonomiki Produkcji Zwierzęcej Instytutu Zootechniki w Krakowie

Źródło: "Farmer" 10/2007



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.174.225.82
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.