Szef komitetu wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski poinformował w piątek, że w prawach członka partii zawieszonych zostało czternaścioro posłów PiS, w tym m.in. Kowalczyk. To konsekwencja zagłosowania przeciwko uchwaleniu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

Kowalczyk zapytany przez PAP dlaczego zagłosował przeciw noweli wskazał, że ograniczenie uboju rytualnego, które nowela wprowadza, będzie skutkować "bardzo trudną sytuacją" dla polskiego rolnictwa.

- W Polsce jest prawie 300 tys. hodowców bydła, dla nich to ogromna strata. Będąc posłem wybranym ze środowiska rolniczego nie mogłem zagłosować inaczej - oświadczył.

Pytany, jak widzi dalej swoją polityczną przyszłość powiedział, że "nigdzie się nie wybiera" i zapowiedział, że będzie lojalny wobec PiS, lecz - jak zastrzegł - z tym jedynym wyjątkiem.

- Będę nadal wspierał PiS, bo reszta działań jest bardzo potrzebna - dodał Kowalczyk.