Jedynie Szwajcaria jest zwolniona z tego rozporządzenia. Ponadto transporty dalekobieżne do miejsc na terenie UE mogą być do odwołania realizowane tylko przy temperaturach zewnętrznych poniżej 30 ° C.

Przepisy dotyczą wszystkich zwierząt hodowlanych a powodem wprowadzenia zakazu były nie tylko powtarzające się doniesienia Komisji Europejskiej o utrudnieniach w długotrwałym transporcie zwierząt. Brakuje, bowiem aktualnych informacji o dostawach i możliwościach kontroli warunków w firmach przyjmujących w miejscu przeznaczenia. Ponadto czas oczekiwania na przejściach granicznych jest często zbyt długi, co prowadzi do niepotrzebnego cierpienia, zwłaszcza w upalnych miesiącach letnich.

Dlatego minister rolnictwa Turyngii nalega, aby transport zwierząt hodowlanych był generalnie ograniczony do „absolutnego minimum”. Jej zdaniem wymaga to jednolitych regulacji w całej UE. Alternatywą może być ekspansja tzw. uboju pastwiskowego bezpośrednio na fermie. Zmieniając proces uboju, zwierzęta miałyby mniej stresu związanego z łapaniem, ładowaniem i transportowaniem. Można też było uniknąć transportu na duże odległości do rzeźni. W ten sposób można osiągnąć, że transportowane jest już nie zwierzęta, ale mięso.

Niemieckie stowarzyszenie ds. dobrostanu zwierząt i stowarzyszenie ds. dobrostanu zwierząt w Turyngii z zadowoleniem przyjęły tę decyzję. Prezes stowarzyszenia ds. stowarzyszenia dobrostanu zwierząt, widzi teraz obowiązek federalnej minister rolnictwa Julii Klöckner w zakresie jak najszybszego wprowadzenia ogólnounijnego zakazu tych transportów i rewizji unijnych przepisów transportowych.

Pod koniec lipca kilka krajów związkowych ograniczyło transport zwierząt do krajów trzecich. Podczas gdy Badenia-Wirtembergia zakazała wysyłek do odległych krajów trzecich, Saksonia i Nadrenia-Palatynat zaostrzyły wymagania dotyczące transportu.