Organizacja ekologiczna Greenpeace wezwała w ubiegłym tygodniu do całkowitego zakazu reklamy mięsa, powołując się na opinię prawną, według której taki zakaz byłby zgodny z prawem niemieckim i europejskim.

- Stale pojawiają się reklamy mięsa, które przyciągają konsumentów niską ceną, ale nie podają realnych kosztów jego spożycia - powiedziała Stephanie Töwe, odpowiedzialna za rolnictwo w Greenpeace.

Według Greenpeace te reklamy mają jedynie na celu sprzedaż coraz większej ilości mięsa. Zakaz reklamy mógłby przyczynić się do ograniczenia spożycia mięsa, a tym samym nie zaogniać dalszego kryzysu klimatycznego, chronić gatunki i ograniczać choroby cywilizacyjne.

Wiele szkodliwych i kosztownych konsekwencji dla środowiska, klimatu i zdrowia nie jest wliczonych w cenę produktów mięsnych. Aby przeciwdziałać spadkowi cen produktów mięsnych, niemiecka minister rolnictwa Julia Klöckner ogłosiła latem 2020 r., że wprowadzi zakaz reklamy mięsa opartego na cenie.
W opinii prawnej stwierdzono jednak, że zakaz reklamowania cen prawdopodobnie byłby mylący dla konsumenta. - Dla klientów podjęcie świadomej decyzji o zakupie nie jest możliwe nawet, jeśli reklama jest tworzona z użyciem eufemistycznych obrazów zamiast niskich cen - stwierdziła Töwe. - Zakaz reklamy z cenami planowanymi przez minister Klöckner nie wystarczy - uważa aktywistka. - Każdy, kto chce chronić klimat, zwierzęta i zdrowie przed zgubnymi konsekwencjami przemysłu mięsnego nie może dłużej pozwalać na reklamowanie mięsa - dodaje.

Członek CSU w Bundestagu Max Straubinger zareagował ostrą krytyką na postulaty organizacji ekologicznej. Oskarżył Greenpeace o wykorzystanie wątpliwego raportu do wywołania nastroju przeciwko mięsu z powodów ideologicznych. Każdy, kto domaga się takiego zakazu reklamy, atakuje podstawy naszej społecznej gospodarki rynkowej - powiedział Straubinger. To niedopuszczalna ingerencja w wolność przedsiębiorczości. Należy zezwolić na reklamowanie wszystkich produktów, które są legalnie wprowadzane na rynek, w tym mięsa, a także podawania informacji o cenach.

Zakaz reklamy mięsa byłby dramatyczny w skutkach dla hodowców świń. Niemcy są trzecim co do wielkości eksporterem wieprzowiny na świecie, ale niestety rynek wieprzowiny jest trwale zaburzony z powodu załamania rynków zbytu za granicą i zamykania restauracji w związku z pandemią.

- Jedynym celem tego raportu jest próba wpływania na zmianę zachowań konsumenckich obywateli - narzeka polityk CSU. - Jest to nieodpowiednia próba argumentacji za pomocą wątpliwych danych - dodaje.

Prezes niemieckiego stowarzyszenia ochrony zwierząt zwrócił uwagę, że zwierzęta mają wartość, a nie tylko cenę. Opisał niskie ceny produktów zwierzęcych, jako „nikczemne” i jako skutek niewłaściwego systemu.
Nie wzywa jednak do wprowadzenia zakazu reklamy mięsa. Potrzebny jest sprawiedliwy system, w którym rolnicy mogą mieć pewność, że konieczne i kosztowne inwestycje w ochronę zwierząt i środowiska również zostaną wynagrodzone.