Produkcja mięsa w Niemczech spadła w drugim kwartale w wyniku koronawirusa. o 2,6 proc. w porównaniu z tym samym kwartałem ubiegłego roku. Po wybuchu pandemii władze nakazały w połowie czerwca największej niemieckiej rzeźni Tönnies  czterotygodniową przymusową przerwę.

W pierwszych trzech miesiącach roku rzeźnie wyprodukowały jeszcze więcej mięsa niż rok wcześniej, ale tylko nieco ponad 1 proc. Wraz z niedawnym spadkiem w pierwszej połowie roku to mniej o około 0,6 procent, czyli prawie 3,9 miliona ton mięsa. Wciąż rośnie popyt na mięso drobiowe, którego produkcja w pierwszej połowie roku wzrósł o 1,9 proc. a produkcja wołowiny znowu spadła.

Według Destatis, największy udział w komercyjnej produkcji mięsa w pierwszej połowie 2020 roku stanowiła wieprzowina, która wyniosła około 65,7 proc., a następnie mięso drobiowe (20,6 proc.) i wołowe (13,4 proc.). Oprócz drobiu poddano ubojowi łącznie 28,9 mln świń, bydła, owiec, kóz i koni.

Statystyki wskazują na znaczne różnice regionalne. Na przykład produkcja w Dolnej Saksonii wzrosła o 2,0 proc. w drugim kwartale w porównaniu z rokiem poprzednim. Jednak w Nadrenii Północnej-Westfalii spadła o prawie 10 procent. Zmiany te są prawdopodobnie spowodowane faktem, że poszczególne rzeźnie zostały tymczasowo zamknięte w wyniku pandemii koronawirusowej lub pracowały z ograniczoną wydajnością.