Koszt importu wyniósł 2,90 miliarda dolarów. Ilości sprowadzonej wieprzowiny wraz z produktami ubocznymi były szczególnie duże i w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku i wzrosły o 87,1 proc., a w przypadku wołowiny mniej, bo o 35,1 proc.

Luka między popytem a produkcją krajową spowodowana konsekwencjami afrykańskiego pomoru świń (ASF) spowodowała, że import mięsa do Chin rośnie szybciej niż kiedykolwiek wcześniej w tym roku. Według administracji celnej ilość importowanego mięsa od stycznia do lipca 2020 r. wyniosła 5,75 mln t, co odpowiada wzrostowi o 2,45 mln ton, czyli 74,2 proc. Wydatki związane z importem wzrosły prawie dwukrotnie w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.

Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się wieprzowina, której zakup, łącznie z ubocznymi produktami wzrósł o 98,2 proc. do 3,38 mln ton w porównaniu do pierwszych siedmiu miesięcy 2019 roku. Z tego 2,56 mln ton stanowiła wieprzowina, co oznacza wzrost o 138,5 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

W przypadku wołowiny skumulowana wielkość importu wyniosła 1,20 mln ton, to o 41,5 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Szczegółowe dane dotyczące również zwiększonego importu drobiu i jagnięciny nie zostały jednak uwzględnione w statystykach handlowych.

Władze celne ogłosiły, że pod koniec sierpnia sześciu nowych amerykańskich eksporterów mięsa otrzymało zgodę na zaopatrywanie chińskiego rynku; ponadto również trzy firmy z Urugwaju odzyskały pozwolenie na eksport.