W momencie, gdy gospodarka boryka się ze skutkami pandemii koronawirusa oraz spowolnienia ekonomicznego funduje się branży rolniczej ustawę, która w ciągu 12 miesięcy wygasza sektor hodowli zwierząt futerkowych i praktycznie likwiduje wysokomarżowy handel mięsem koszer i halal. Handel, który przez polską branżę mięsną przez lata był misternie budowany. Bez podania szczegółów i zasad, które wyjaśniałyby, w jaki sposób strata kontraktów handlowych, załamanie funkcjonowania niektórych zakładów mięsnych czy ewentualny spadek cen skupu bydła oraz drobiu zostanie zrekompensowany hodowcom.

Wydaje się, że sektor produkcji zwierzęcej oprócz zawirowań rynkowych w tych trudnych czasach, musi mierzyć się także z problemami natury ideologicznej. A narzucenie ograniczenia działalności, pozostawia furtkę do likwidacji dalszych sektorów hodowlanych. Może nie dziś, nie jutro, ale jest to już pewne rozmontowywanie układanki rolniczej.