Jak mówi w rozmowie z Farmer.pl Marcin Sadowski z podlaskiej Pasieki Marcyś, miód należy do trójki najczęściej podrabianych produktów:

- Fałszerze z każdym rokiem dopracowują „technologię” i uczą się jak podrobić miód tak, aby wyglądał on jak naturalny. Wykorzystywane są do tego różnego rodzaju syropy, które po wzbogaceniu w odpowiednie ekstrakty, czy aromaty mają imitować naturalny miód.

Drugim rodzajem nieprawidłowości jakie można spotkać na sklepowych półkach jest fałszowanie geograficzne, czyli sprzedawanie miodu pochodzącego z importu oznaczonego jako produkt polski:

-Szacuje się, że roczny import miodu sięga w naszym kraju ponad 27 tys. ton, gdy krajowa produkcja wynosi zaledwie ok. 18,4 tys. ton (dane za 2021 rok). Warto do tego nadmienić, że duża część wysokiej jakości polskiego miodu trafia na eksport, co sprawia, że na sklepowych półkach bardzo łatwo spotkać jest miód pochodzący z zagranicy. Do tego ok. 85 proc. importowanego miodu pochodzi z Ukrainy lub Chin, czyli krajów stosujących między innymi antybiotyki – tłumaczy pszczelarz.

Jak rozpoznać sfałszowany miód?

Jak tłumaczy Marcin Sadowski, rozpoznanie sfałszowanego miodu jest bardzo trudne:

- Oczywiście są domowe sposoby które pozwolą rozpoznać, czy mamy do czynienia z naturalnym miodem, czy też było przy nim coś „kombinowane”. W przypadku miodu w postaci patoki (tzn. płynnej) można sprawdzić czy przy przelewaniu miód tworzy charakterystyczny stożek. O autentyczności miodu wiele mówi nam także to, czy miód łatwo się rozpuszcza – ten naturalny będzie rozpuszczał się dość opornie, gdy zafałszowany rozpuszcza się w momencie – tłumaczy pszczelarz.

Jak dodaje, metody te sprawdzają się jednak tylko w przypadku prymitywnie zafałszowanych miodów. Tam gdzie pszczelarze udoskonalili metody podrabiania, można stosować metody laboratoryjne (np. spektrofotometrię), jednak nawet wtedy nie mamy gwarancji że mamy do czynienia z prawdziwym miodem. Jest on praktycznie nie do odróżnienia nawet dla doświadczonego pszczelarza.

Miód skrystalizowany to miód naturalny

Gwarantem jakości jest natomiast postać miodu – jeżeli mamy do czynienia z miodem skrystalizowanym, daje nam to niemal stuprocentową gwarancję że jest on w pełni naturalny. Nasze podejrzenie budzić powinien natomiast miód w formie patoki, który na sklepowych półkach widzimy w okresie jesienno – zimowym. Większość gatunku miodów w tym czasie powinna już być skrystalizowana. Jeżeli zaś mamy do czynienia z patoką, daje nam to podejrzenie, że miód ten został co najmniej podgrzany w celu dekrystalizacji. Nawet autentyczny miód niewłaściwie poddany takim zabiegom może utracić swoje właściwości zdrowotne.