Według rozmówców Reutera chińskie władze mogą rozszerzyć nakaz na inne towary rolno-spożywcze ze Stanów Zjednoczonych, jeśli Waszyngton podejmie dalsze działania.

Chińskie MSZ zagroziło w poniedziałek "zdecydowanym kontratakiem" na "wszelkie słowa i działania USA, które podkopują chińskie interesy w Hongkongu". Rzecznik resortu Zhao Lijian wyraził sprzeciw wobec ingerencji innych krajów w wewnętrzne sprawy Chin.

Prezydent Donald Trump oświadczył w piątek, że Hongkong nie jest już na tyle autonomiczny, by USA mogły w dalszym ciągu traktować go w sposób uprzywilejowany. Zapowiedział kroki w kierunku nałożenia sankcji na hongkoński urzędników biorących udział w ograniczaniu autonomii regionu.

Pekin planuje obecnie narzucenie Hongkongowi prawa o bezpieczeństwie narodowym. Zdaniem hongkońskiej opozycji i wielu zachodnich przywódców będzie to poważna ingerencja władz centralnych w sprawy Hongkongu, który od przyłączenia do ChRL w 1997 roku cieszy się szeroką autonomią i preferencyjnym traktowaniem w relacjach handlowych i finansowych z USA.

Zwiększenie importu do Chin amerykańskich produktów, w tym towarów rolno-spożywczych, jest jednym z postanowień podpisanego w styczniu "pierwszego etapu" porozumienia handlowego pomiędzy obu krajami. Wstępna umowa miała zakończyć trwający od wielu miesięcy konflikt handlowy, w ramach którego obie strony ocliły wzajemny eksport wart miliardy dolarów rocznie.