Jak poważne jest zagrożenie szerzenia się ASF w Wielkopolsce pokazały liczby z dwóch obszarów, wyznaczonych w promieniu 10 km od ostatniego ogniska ASF w Więckowicach.

W strefie zapowietrzonej w promieniu 3 km od ogniska znalazło się 61 gospodarstw, w których utrzymywanych jest 5 582 świń. Z kolei, w strefie zagrożonej w promieniu kolejnych 7 km od ogniska znalazło się 391 gospodarstw, w których utrzymywano 22 575 świń.

Dla porównania, w okolicy 3 km w strefie zapowietrzonej pierwszego ogniska ASF w 2020 r. w woj. lubuskim nie było gospodarstw utrzymujących świnie, natomiast w strefie zagrożonej (w promieniu kolejnych 7 km od ogniska) znajdowało się 17 gospodarstw, utrzymujących w sumie 215 świń. 

Hodowców prowadzących działalność w obrębie wyznaczonych obszarów obowiązuje bezwzględny zakaz wyprowadzania świń z tego gospodarstwa przez dany okres, liczony od momentu likwidacji ogniska:

·       40 dni - w obszarze zapowietrzonym, przy czym zakaz wywozu świń z gospodarstw w obszarze zapowietrzonym może zostać skrócony do 30 dni, jeżeli na podstawie przeprowadzonych zgodnie z instrukcją diagnostyczną, intensywnych programów pobierania próbek i badań tych próbek wykluczono chorobę,

·       30 dni - w obszarze zagrożonym, przy czym zakaz wywozu świń z gospodarstw w obszarze zagrożonym może zostać skrócony do 20 dni.

Tuż przed Wielkanocą, sytuację w 2. ognisku ASF,  w rozmowie telefonicznej komentował Grzegorz Wegiera, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Poznaniu.

Tłumacząc, że mimo likwidacji zwierząt nadal trwa zwalczanie ogniska. - Pierwszym krokiem jest zabicie zwierząt i ich utylizacja, i to udało nam się wykonać w ciągu pierwszych dwóch dni. Kolejne działania polegają m.in. na zdezynfekowaniu obiektu, wykonaniu dezynfekcji wstępnej, później końcowej w odpowiednim odstępie czasu. Dopiero później, będziemy wykonywać kontrole w obszarze zapowietrzonym. Przy likwidacji ogniska nie pomagali nam lekarze z innych powiatów, z tego względu, że mamy nie tylko ASF ale i taką jednostkę chorobową jaką jest koronawirus. Dlatego musimy w tym wszystkim zwracać też uwagę na bezpieczeństwo ludzi. W związku z tym, z ramienia Inspekcji Weterynaryjnej w zwalczaniu ogniska uczestniczyły 4 osoby.

Oprócz obszarów zapowietrzonego i zagrożonego, wystąpienie ogniska pociągnęło za sobą nałożenie nowej strefy niebieskiej, pierwszej na terenie Wielkopolski.

Doktor Wegiera pytany czy na terenie powiatu jest zakład mięsny, który może skupować świnie ze strefy niebieskiej, wyjaśnił, że na razie pobliski zakład mięsny nie posiada takich uprawnień.

- Jedyna ubojnia, która u nas występuje ma decyzję na odbiór zwierząt ze strefy czerwonej. Będzie trzeba odsyłać zwierzęta do zakładów, które mają decyzję na przyjmowanie świń ze strefy niebieskiej. To, czy zakład mięsny z naszego terenu zdecyduje się na przyjmowanie ze strefy niebieskiej, wiąże się z kwestiami, które musi sam przeanalizować, ponieważ posiada szerokie uprawnienia eksportowe, które się znacząco zawężą, jeśli zacznie ubijać świnie ze strefy niebieskiej. Natomiast, można przetransportować świnie ze strefy niebieskiej do rzeźni, która jest do tego celu zatwierdzona zgodnie z rozporządzeniem ws. działań podejmowanych w związku z ASF – wyjaśniał PLW w Poznaniu.

W Więckowicach nadal jest prowadzone dochodzenie epizootyczne. Jaki był wektor przeniesienia wirusa, czyli czy ostatecznie było nim zawleczenie wirusa z fermy w Niedoradzu (pierwszego ogniska ASF w 2020 r.)? Tego jeszcze nie można ostatecznie potwierdzić.

- Jeszcze nie mamy pewności, że źródło wirusa pochodziło z Niedoradza, cały czas trwa dochodzenie epizootyczne. Pamiętajmy, że wszystkie zwierzęta przybywające stamtąd były badane – próbki krwi były badane w laboratorium, a zwierzęta badane klinicznie. Ostatni transport pochodzący stamtąd odbył się 16 marca, a ognisko w Niedoradzu ostatecznie potwierdzono 20 marca br. Z kolei, w zakresie monitoringu dzików, padłych, odstrzelonych, czy powypadkowych w naszej okolicy, badanych pod kątem ASF, cały czas mamy wyniki ujemne. Natomiast, badania serologiczne próbek od zwierząt z ogniska, mogą wskazywać na to, że było to ognisko pierwotne, a nie wtórne, czyli, że mogło dojść do zakażenia na miejscu. Jednak w jaki sposób, nie jesteśmy w stanie dzisiaj tego jeszcze określić – mówił Grzegorz Wegiera PLW w Poznaniu.

Sprawdź aktualny zasięg ASF na terenie Polski.