Od kilku tygodni obserwujemy występowanie przypadków ASF dzików w regionach, które do niedawna były wolne od choroby, lub znajdowały się w dość dużym oddaleniu od większych skupisk choroby. Mowa tu między innymi o wystąpieniu przypadków pomoru w powiecie pniewskim, międzychodzkim czy kaliskim w Wielkopolsce. Ostatnie dni przyniosły kolejne tego rodzaju zdarzenia. 

Jak wynika z mapy Głównego Inspektoratu Weterynarii, przypadek ASF potwierdzono w bliskim sąsiedztwie województwa małopolskiego, które to do tej pory jest całkowicie wolne od ASF. Choroba pojawiła się w gminie Przecław (pow. mielecki), w odległości nieco ponad 15 kilometrów od wschodniej granicy województwa małopolskiego. 

Podobną sytuację zaobserwowaliśmy na pograniczu województwa dolnośląskiego i wielkopolskiego: przypadek ASF potwierdzono tutaj w gminie Wąsosz (pow. górowski), w odległości niespełna 3 km od granic powiatu rawickiego, administracyjnie należącego już do Wielkopolski. Sytuacja jest tutaj o tyle niepokojąca, że okolice Rawicza stanowią ważne zagłębie produkcji trzody chlewnej w naszym kraju. 

Biorąc pod uwagę powyższe informacje, oraz sezon w którym się znajdujemy raz jeszcze apelujemy do wszystkich producentów trzody chlewnej (niezależnie od regionu) o uszczelnienie łańcucha ochrony biologicznej w swoich stadach. Historia pokazuje bowiem, że większość ognisk ASF w stadach trzody chlewnej ma miejsce właśnie w okresie schyłku wiosny i latem.