Niestety od początku roku Główny Inspektorat Weterynarii nie rozpieszcza nas rzetelnymi informacjami na temat aktualnej sytuacji związanej z ASF dzików. Od tego czasu ukazał się zaledwie jeden komunikat mówiący o przypadkach pomoru w pierwszych dwóch tygodniach roku. O sytuacji w kolejnych tygodniach wiemy jedynie tyle, ile opublikowano na interaktywnej mapie znajdującej się na stronie internetowej GIW-u. Korzystając z tych danych warto pokusić się o podsumowanie sytuacji epizootycznej w zakresie ASF dzików w dwóch pierwszych miesiącach.

Jak wynika z wspomnianej mapy, od początku roku na obszarze Polski potwierdzono 835 przypadków afrykańskiego pomoru świń w populacji dzików. To znacznie więcej niż w dwóch pierwszych miesiącach ubiegłego roku. Wówczas na obszarze Polski potwierdzono niewiele ponad 500 przypadków choroby. Dużej zmianie uległ też zasięg choroby: o ile do końca lutego ubiegłego roku pomór obejmował swoim zasięgiem obszar czterech województw (warmińsko – mazurskiego, podlaskiego, mazowieckiego i lubelskiego), to w ostatnich dwóch miesiącach choroba pojawiła się też na Podkarpaciu, Ziemi Lubuskiej i na zachodnim kraju województwa wielkopolskiego. Przyjrzyjmy się zatem sytuacji w poszczególnych regionach. Niestety ze względu na wspomniany wyżej brak precyzyjnych danych na temat sytuacji epizootycznej, poinformować możemy jedynie o przybliżonej liczbie przypadków choroby w danym regionie. Nie mamy żadnych informacji na temat liczby zakażonych dzików, stanu ich zwłok, czy ewentualnej obecności przeciwciał.

Przegląd sytuacji epizootycznej zacznijmy od zachodniego krańca Polski. Nie ujmując nic wschodnim regionom kraju, to właśnie ASF w województwie lubuskim i wielkopolskim budzi szczególne emocje. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy choroba znacząco zbliżyła się do granicy niemieckiej – przypadki pomoru potwierdzono w tym okresie w oddaleniu zaledwie kilkunastu kilometrów od niej. Zaowocowało to objęciem czerwoną strefą kilku przygranicznych gmin w powiecie żarskim. Na dzień dzisiejszy ponad sześćdziesięciokilometrowy odcinek granicy niemieckiej przylega do strefy czerwonej. W ciągu dwóch pierwszych miesięcy roku na obszarze województwa lubuskiego potwierdzono ponad 200 przypadków choroby, co stanowi blisko ¼ wszystkich przypadków potwierdzonych w tym okresie w Polsce.

W omawianym okresie potwierdzono również blisko 40 przypadków w województwie wielkopolskim. Wszystkie z nich wystąpiły w powiecie wolsztyńskim. Od początku roku nie potwierdzono natomiast żadnego przypadku w województwie wielkopolskim. Przypomnijmy: pod koniec ubiegłego roku potwierdzono dwa przypadki choroby na północnym skraju tego regionu (powiat głogowski).

Omówienie sytuacji we wschodniej części kraju warto rozpocząć od województwa warmińsko – mazurskiego. To bowiem ten region jest obecnie obszarem największego nasilenia epizootii pomoru. Choroba w tym obszarze występuje w większości powiatów, strefą czerwoną nie objęto jedynie części powiatu iławskiego, nowomiejskiego, działdowskiego i szczycieńskiego. Największe skupisko przypadków pomoru obserwujemy wokół Elbląga, jednak z wyjątkiem wymienionych obszarów cały region objęty jest ASF dzików. Od początku roku na tym terenie potwierdzono około 200 przypadków choroby.

Około 180 przypadków pomoru potwierdzono także na Lubelszczyźnie. Tu choroba koncentruje się głównie w południowej i południowo – wschodniej części regionu (powiat tomaszowski, biłgorajski i zamojski), jednak również wiele innych obszarów nie jest wolnych od choroby. Przypadki pomoru pojawiają się też w okolicach Chełmu i Krasnegostawu, w północnej części regionu (powiat bialski i parczewski, a także na wschodzie województwa (powiat puławski i kraśnicki).

Znacznie lepiej niż przed rokiem wygląda natomiast sytuacja na Mazowszu. O ile bowiem jeszcze nie tak dawno okolice Piaseczna i Otwocka były prawdziwą wylęgarnią pomoru, dziś przypadki choroby w tym regionie są relatywnie rzadkie. Od początku roku potwierdzono tu „zaledwie” 70 przypadków ASF. Niestety sytuacja w południowo wschodniej części regionu budzi ogromne zaniepokojenie producentów świń z województwa łódzkiego. Pod koniec stycznia potwierdzono bowiem przypadek ASF w powiecie przysuskim, zaledwie kilometr od granicy powiatu opoczyńskiego. W konsekwencji trzy gminy województwa łódzkiego (Drzewica, Poświętne i Opoczno) włączono do strefy czerwonej.

O ile na Mazowszu możemy mówić o delikatnym postępie w ograniczeniu problemu ASF, sytuacja pogarsza się na Podkarpaciu. O ile jeszcze nie tak dawno zasięg wirusa obejmował w tym regionie jedynie obszar powiatu lubaczowskiego, dziś przypadki pomoru występują także w powiecie przeworskim, niżańskim i leżajskim, a ostatnio choroba pojawiła się także w okolicach Tarnobrzegu, tuż przy granicy województwa świętokrzyskiego.  Od początku roku na Podkarpaciu potwierdzono około 60 przypadków ASF.

Najmniej, bo około 30 przypadków choroby potwierdzono na Podlasiu. Większość z nich pojawiła się w południowo – zachodniej części regionu (powiat bielski i zachodnia część białostockiego), jednak kilka przypadków wystąpiło także tuż przy białoruskiej granicy (powiat sokólski i hajnowski).

Z prośbą o wznowienie regularnej publikacji komunikatów na temat przypadków ASF zwróciliśmy się w zeszłym tygodniu do Głównego Inspektoratu Weterynarii. Jak na razie nie otrzymaliśmy w tej sprawie żadnej odpowiedzi, liczymy jednak na to że już wkrótce sytuacja ulegnie poprawie i będziemy mogli Państwa rzetelnie, a przede wszystkim regularnie informować na temat aktualnej sytuacji epizootycznej.