W pierwszych miesiącach ubiegłego roku wydawać się mogło, że bardzo powoli nasz kraj zaczyna radzić sobie z epizootią afrykańskiego pomoru świń w populacji dzików. Porównując wówczas w ujęciu miesięcznym liczbę nowych przypadków choroby z analogicznym okresem roku wcześniejszego, obserwowaliśmy pewien spadek liczby nowych zachorowań. Niestety rozwój choroby w drugiej połowie roku (szczególnie zaś w jego ostatnim kwartale) był bardzo dynamiczny, przez co 2019 rok kończymy z kolejnym niechlubnym rekordem. Według danych GIW systematycznie zbieranych przez naszą redakcję, w całym roku 2019 potwierdzono 2477 przypadków ASF. Wynik ten tylko minimalnie przekracza ten z roku wcześniejszego, kiedy to w kraju potwierdzono 2443 przypadki choroby. Poraża jednak nie tyle liczba nowych zachorowań, ale wzrost zasięgu występowania choroby. Przyjrzyjmy się zatem bliżej sytuacji w poszczególnych regionach. O ile w 2018 roku obszar na którym występowały przypadki ASF ograniczał się do 4 województw, pod koniec ubiegłego roku liczba ta została podwojona. Do borykających się chorobą od dłuższego czasu Podlasia, Mazowsza, Lubelszczyzny, oraz Warmii i Mazur, dołączyło także województwo podkarpackie, lubuskie, dolnośląskie i wielkopolskie. Przyjrzyjmy się zatem bliżej sytuacji w poszczególnych regionach.

Tak jak przed rokiem, najwięcej przypadków pomoru w 2019 roku potwierdzono na Mazowszu. W tym czasie potwierdzono tam dokładnie 899 przypadków ASF (976 w roku 2018). Swoistym epicentrum rozwoju epizootii był w tym czasie powiat piaseczyński, gdzie wystąpiło ponad 230 przypadków choroby. Pomór masowo występował również między innymi w powiecie otwockim, mińskim i siedleckim. W połowie roku przedostał się również na północ województwa, kiedy to przypadki choroby odnotowano w powiecie ciechanowskim. W drugiej połowie roku odnotowaliśmy jednak gwałtowny spadek liczby nowych zachorowań w tym regionie, co pozwala wierzyć, że sytuacja na Mazowszu będzie się stopniowo stabilizować.

Na drugim miejscu w tej niechlubnej statystyce znalazło się województwo warmińsko - mazurskie. Pomór w tej części kraju występuje od 2018 roku, jednak wcześniej dotyczył głównie powiatów graniczących z Obwodem Kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej. Dziś niemal cały obszar województwa (z wyjątkiem południowo – zachodnich powiatów) objęty jest zasięgiem choroby. W ubiegłym roku na obszarze województwa potwierdzono 762 przypadki pomoru (327 przypadków w 2018 roku). Najgorzej sytuacja przedstawia się na północno – zachodnim skraju regionu: w samych tylko powiatach elbląskim i braniewskim potwierdzono łącznie ponad 200 przypadków pomoru.

Blisko 600 nowych przypadków ASF pomoru potwierdzono na Lubelszczyźnie. Choroba w tym regionie obecna jest od 2016 roku, od tego czasu znacząco zmienił się jednak zasięg jej występowania. W ostatnim czasie ustabilizowała się sytuacja na północy województwa. W 2019 roku w powiatach dotychczas poważnie dotkniętych przez chorobę (bialskim, parczewskim, radzyńskim, włodawskim) potwierdzono jedynie kilka – kilkanaście przypadków pomoru. Dużo gorzej wyglądają jedna dane dotyczące występowania pomoru na południu województwa. Szczególnie dużo przypadków pomoru odnotowujemy w powiecie krasnostawskim, zamojskim i tomaszowskim. Silnie dotknięty chorobą jest również powiat chełmski, w jego przypadku w drugiej połowie roku odnotowaliśmy jednak duży spadek nowych przypadków choroby. W minionym roku na obszarze Lubelszczyzny potwierdzono 583 przypadki ASF (924 w 2018 roku).

Spośród „starych” województw zakażonych ASF, sytuacja najlepiej przedstawia się na Podlasiu. W 2019 roku potwierdzono tam około 90 przypadków ASF (216 w roku 2018). Występowały one zarówno na północy regionu (powiat suwalski i augustowski), w jego centrum (powiat sokólski i białostocki), jak i na południu województwa (powiat siemiatycki, bielski i hajnowski).

Z powyższych danych wyraźnie widać, że we wszystkich województwach które od dawna walczą z chorobą liczba nowych zakażeń spadła. Niestety dołączyły do nich cztery inne województwa. Spośród nich najwięcej nowych przypadków ASF potwierdzono w Lubuskiem. W zaledwie 1,5 miesiąca w tym regionie wystąpiło 71 przypadków choroby, większość z nich w powiecie nowosolskim i zielonogórskim. Choroba pojawiła się też w powiecie wschowskim, żarskim i krośnieńskim.

Ponad 50 przypadków ASF potwierdzono też na Podkarpaciu. Przez większą część roku choroba obecna była tylko na północnym skraju regionu (pow. lubaczowski), jednak w ostatnich tygodniach choroba zagościła również w powiecie przeworskim, niżańskim i leżajskim.

Ostatnie tygodnie roku przyniosły też pierwsze przypadki choroby w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku. W pierwszym z omawianych regionów, a konkretnie w należącym do niego powiecie wolsztyńskim potwierdzono 11 przypadków pomoru. Z kolei w województwie dolnośląskim potwierdzono 2 przypadki choroby w powiecie głogowskim.

Warto nadmienić, że na zachodzie kraju sytuacja związana z rozwojem ASF jest bardzo dynamiczna. W ciągu pierwszego miesiąca 2020 w województwie lubuskim i wielkopolskim potwierdzono ponad 100 nowych przypadków. Choroba występuje już w odległości zaledwie kilkunastu kilometrów od granicy niemieckiej.  

Niestety patrząc na najbliższe miesiące trudno o optymizm. W porównaniu z początkiem ubiegłego roku zasięg choroby jest wyraźnie większy. I choć w niektórych regionach sytuacja związana z pomorem zaczyna się stabilizować, to w większości zakażonych terenów jest ona bardzo dynamiczna. Szczególnie niebezpieczne jest wystąpienie pomoru na zachodzie kraju. Nie tylko ze względu na wysoką koncentrację produkcji trzody (Wielkopolska), ale również na wyższe niż na wschodzie zagęszczenie dzików. W tej sytuacji bardzo trudno mówić o zapanowaniu nad pomorem w populacji tych zwierząt.

Z prostego porównania wynika, że w 2020 roku pobity może zostać kolejny niechlubny rekord liczby nowych przypadków: o ile do końca stycznia 2019 roku było ich w naszym kraju niespełna 290, to w pierwszym miesiącu tego roku potwierdzono ponad 420 nowych zachorowań.

Niepokojem napawa również fakt, że pomór zbliża się do granic województwa łódzkiego – regionu będącego trzecim producentem żywca wieprzowego w naszym kraju. W zeszłym tygodniu pisaliśmy o potwierdzeniu choroby u dzika pochodzącego z wypadku komunikacyjnego, który miał miejsce w powiecie przysuskim, niewiele ponad kilometr od granic powiatu opoczyńskiego w Łódzkiem. Informacja ta z niewiadomych względów wciąż nie została zweryfikowana przez GIW. Nawet gdyby jednak okazała się nieprawdziwa, to obecność ASF w tym regionie wydaje się być jedynie kwestią czasu.  

Podsumowując: w ciągu minionych dwunastu miesięcy sytuacja związana z ASF dzików znacząco się pogorszyło. Stało się to czego obawialiśmy się od lat: pomór wtargnął do Wielkopolski i wielkimi krokami zbliża się również do województwa łódzkiego. Sezon na ogniska ASF coraz bliżej - prawdopodobnie już w drugiej połowie maja czekają nas pierwsze zachorowania w stadach świń. Niestety w omówionym wyżej kontekście, tegoroczne straty wywołane przez pomór mogą osiągnąć niespotykany do tej pory poziom.