Powiat mielecki, zresztą jak i całe województwo podkarpackie nie jest raczej obszarem słynącym z produkcji żywca wieprzowego. Niemniej w ostatnich tygodniach obszar ten skupia na sobie uwagę całej branży produkcji trzody chlewnej w Polsce. Niestety – w sensie negatywnym. Wszystko przez kolejne ogniska ASF świń potwierdzone w tym regionie. Mamy do czynienia wręcz z sytuacją bez precedensu. Powiat, w którym według danych Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii z/s w Krośnie funkcjonuje ok. 1250 aktywnych stad trzody stał się prawdziwym rozsadnikiem choroby – potwierdzono w nim już blisko 50 ognisk ASF, czyli niemal połowę całej tegorocznej puli zachorowań w stadach świń. Tamtejsze pogłowie trzody jest wprost dziesiątkowane przez pomór. Na 44 tys. zwierząt utrzymywane w powiecie, 3 tys. padły, bądź zostały ubite w wyniku likwidacji ognisk. To nie jedyne straty – jak informuje nas Wojewódzki Inspektorat Weterynarii, kolejne 2,5 tys. świń zlikwidowano w 44 gospodarstwach kontaktowych, zaś 1,2 tys. poddano eutanazji w wyniku ubojów prewencyjnych przeprowadzonych w 39 stadach trzody zlokalizowanych w promieniu 1 km od ognisk. Daje nam to łączną liczbę niemal 7 tys. zwierząt. Oznacza to, że średnio co szósta świnia utrzymywana w powiecie została zlikwidowana w następstwie ASF.

Skąd tyle zachorowań?

Zdaniem Renaty Kondrat, zastępcy Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, występowaniu ASF świń sprzyja naturalnie obecność choroby w populacji dzików, do tego dochodzi jednak niekorzystna struktura gospodarstw:

„Pierwsze ognika ASF w powiecie mieleckim występujące na przełomie czerwca i lipca br. miały ścisły związek z występowaniem ognisk ASF u dzików w tym rejonie. Gospodarstwa usytuowane były w bezpośrednim sąsiedztwie kompleksów leśnych, na których potwierdzane są ogniska ASF u dzików. W terenie widoczne były liczne ślady bytowania dzików wokół gospodarstw, zatem bezpośrednią przyczyną było zawleczenie ze środowiska. Na występowanie kolejnych ognisk u świń w tym powiecie, niewątpliwie wpływ ma obecność terenów leśnych, i przebiegające przez nie korytarze ekologiczne, po których poruszają się dziki. W 2021 r. do dnia dzisiejszego ASF potwierdzono w 147 przypadkach u dzików na obszarze województwa, z czego 28 ognisk wystąpiło w powiecie mieleckim. Specyfika gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną w zwartej zabudowie oraz duża presja wirusa w środowisku przy trwających intensywnych pracach polowych i zwiększonym przemieszczaniu się ludzi bez wątpienia ma również wpływ na rozprzestrzenianie się choroby. W powiecie mieleckim, do dnia 13 września br. potwierdzono 48 ognisk ASF w gospodarstwach utrzymujących świnie. Na podstawie prowadzonych czynności w zakresie dochodzeń epidemiologicznych 13 z tych ognisk ASF uznano jako ogniska pierwotne pozostałe 35 ogniska są to ogniska wtórne” – czytamy w odpowiedzi na przesłane przez naszą redakcję pytania.

Region walczy z ASF

Zastępca WLW zapewnia również o szeroko zakrojonych działaniach mających na celu jak najszybsze opanowanie sytuacji:

„Prowadzone są działania w zakresie obniżania populacji dzików przez dzierżawców obwodów łowieckich poprzez realizację rozporządzenia Wojewody Podkarpackiego w sprawie zmiany rozporządzenia w sprawie odstrzału sanitarnego dzików na terenie województwa podkarpackiego. W kompleksie leśnym, w którym wystąpiła choroba wykonano grodzenie mające na celu zatrzymanie migracji dzików ze strefy objętej zakażeniem ASF w powiecie mieleckim w województwie podkarpackim, a także ograniczających migrację zakażonych dzików w kierunku wschodnim w tym  województwie. Od ubiegłego roku wzdłuż linii kolejowej LHS między powiatem mieleckim a kolbuszowskim, wykonywane są opryski środkiem odstraszającym dzikie zwierzęta.  Wzmożono także działania Inspekcji Weterynaryjnej w zakresie likwidacji ognisk ASF u świń w województwie podkarpackim celem zatrzymania transmisji wirusa i rozprzestrzeniania się choroby poprzez prewencyjny ubój  lub uśmiercanie świń, w szczególności w gospodarstwach kontaktowych oraz na obszarach objętych ograniczeniami, w bezpośrednim sąsiedztwie ognisk i o wysokim ryzyku transmisji wirusa. W obszarach o wysokim ryzyku transmisji wirusa, z uwagi na ścisłą zabudowę i bliskie usytuowanie gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną, gdzie trwają intensywne prace polowe oraz zwiększone przemieszczanie się ludzi, wykonuje się oprysk środkiem dezynfekcyjnym wzdłuż ciągów komunikacyjnych (dróg wewnętrznych).  Prowadzone były także szkolenia dla właścicieli gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną w zakresie warunków bioasekuracji i zabezpieczania gospodarstw przed wniknięciem wirusa. Szkolenia takie przeprowadzono w każdej gminie powiatu mieleckiego. Ponadto prowadzone są sukcesywnie poszukiwania padłych dzików, także przy użyciu Wojsk Obrony Terytorialnej. Prowadzona jest także inwentaryzacja dzików przy wykorzystaniu bezzałogowych statków powietrznych w oparciu o Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych.
Do tego propagowane są materiały w formie instrukcji, ulotek, prezentacji mających na celu podnoszenie świadomości wśród właścicieli gospodarstw, podmiotów świadczących usługi w zakresie obrotu zwierzętami, lekarzy weterynarii, myśliwych i leśników.” – czytamy w odpowiedzi zastępcy Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii.