Ministerstwo Rolnictwa odpowiedziało na wniosek Krajowej Rady Izb Rolniczych, w którym postulowano "dostosowanie stawek opłat za badanie zwierząt do realnych możliwości małych producentów trzody". Resort nie wyklucza zmian.

Izby alarmowały, że wprowadzone przepisy w zakresie opłat za czynności i kontrole weterynaryjne w gospodarstwach uderzają przede wszystkim w mniejszych hodowców i producentów trzody i doprowadzą w efekcie do likwidacji stad. Zwracały również na możliwe rozbieżności w sposobach interpretacji zapisów rozporządzenia, w kwestii naliczania opłat.

Po miesiącu resort rolnictwa ustosunkował się do wniosku KRIR. "Planowane jest dokonanie analizy rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 29 lipca 2022 r. w sprawie stawek opłat za czynności wykonywane przez Inspekcję Weterynaryjną (Dz. U. poz. 1672) w zakresie skutków dla podmiotów, a w szczególności dla rolników." - czytamy w przesłanej do izb odpowiedzi.

MRiRW zapowiada także, że: "Jeśli wyniki takiej analizy wskażą na konieczność dokonania zmian obowiązujących przepisów prawa dotyczących opłat lub należności za kontrole urzędowe, takie działanie będzie realizowane w ramach prac legislacyjnych."

Nieco więcej na ten temat w trakcie debaty na jednym z ostatnich posiedzeń sejmowej komisji rolnictwa zdradził jej przewodniczący poseł Robert Telus. Wyjaśnił on, że doprecyzowania wymagają w rozporządzeniu m.in. zapisy dotyczące ulg w opłatach za świadectwa zdrowia dla świń w chlewniach liczących do 50 sztuk. Rozporządzenie nie mówi jasno, czy ilość odnosi się do dorosłych zwierząt, czy wliczać należy w nią też prosięta. W efekcie przepisy zakładające ulgi dla małych hodowców nie spełniają swej roli.