W przesłanym do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi piśmie, Prezes Zarządu Głównego "POLSUS"-a Andrzej Kabat zwrócił uwagę na to, że środki przeznaczone na pomoc dla hodowców i producentów loch i prosiąt nie zostały w pełni wykorzystane. 

W związku z tym "POLSUS" zgłosił propozycję, aby o wsparcie dotyczyło również prosiąt urodzonych do dnia 10 maja, a nie jak to miało miejsce w pierwotnej wersji - do 31 marca. 

Według tej propozycji rolnicy byliby zobowiązani do oznakowania urodzonych prosiąt w terminie do 20 maja, a ich rejestracja w systemie IRZ nie mogłaby nastąpić później niż 31 maja. 

Stres cieplny zjada Twoje zyski? Weź udział w bezpłatnym webinarze "Farmera"! 

Zdaniem Prezesa "POLSUS"-a przyjęcie tejże propozycji pozwoliłoby na pełne wykorzystanie zaplanowanej przez Rząd kwoty, a przy tym pomogłoby producentom świń utrzymać płynność finansową. 

Jest gorzej niż zakładano

Do sprawy odniósł się także Bartosz Czarniak, rzecznik prasowy PZHiPTCh "POLSUS":

"Pod koniec kwietnia skończył się nabór na pomoc dla producentów prosiąt. Ze wstępnych danych wynika, że łącznie złożono wnioski na sumę 250 mln zł, a w puli jest tych pieniędzy 400mln zł. Oznacza to niewykorzystanie sporej ilości pieniędzy, które wg Ministerstwa miały trafić do rolników. Oznacza to tyle, że kondycja sektora jest gorsza niż zakładano i brak długofalowych rozwiązań ten trend jeszcze pogorszy. Teraz pytanie co z pozostałymi 150 mln zł? Czy uda się je dopłacić dla tych co złożyli wnioski, a może wydłuży się okres do jakiego ta pomoc przysługuje? Na to pytanie będzie musiało odpowiedzieć w najbliższym czasie ARiMR i MRiRW. Niedobrze by było, aby w okresie kryzysu opłacalności produkcji, te pieniądze po prostu przepadły" - pisze w mediach społecznościowych rzecznik "POLSUS".