Portal powołuje się na informacje Belgijskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Łańcucha Żywnościowego (FASFC). Instytucja ta przyznała, że przygotowuje się do złożenia wniosku o ponowne uznanie tego kraju za wolny od wirusa ASF. Organizacja ma nadzieję, że dokument zostanie złożony w drugiej połowie roku.

Jak czytamy w komunikacie portalu, kraj może starać się o przywrócenie statusu wolnego od ASF pod warunkiem, że w okresie jednego roku na jego obszarze nie zostaną potwierdzone nowe przypadki ASF. Gdyby Komisja Europejska i Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (OIE) pozytywnie rozpatrzyły wniosek Belgii, kraj ten już w październiku mógłby być uznany za wolny od pomoru. Oczywiście pod warunkiem, że do tego momentu nie pojawią się nowe zachorowania.

Sprawa nie jest jednak do końca oczywista. Ostatni przypadek ASF w Belgii potwierdzono bowiem zaledwie półtora miesiąca temu – w połowie marca. Wirus znaleziono jednak w kościach zwierzęcia padłego wiele miesięcy temu. Sytuacja wygląda podobnie w przypadku sześciu innych przypadków które potwierdzono w Belgii od października ubiegłego roku. Zdaniem FASFC przypadki te nie mogą być interpretowane jako znak, że ASF wciąż krąży w populacji dzików. Ostatni „świeży” przypadek ASF odnotowano w Belgii w połowie sierpnia ubiegłego roku.

Przypomnijmy: wirus ASF obecny jest w Belgii od jesieni 2018 roku. Wystąpienie pomoru w tym kraju doprowadził wówczas do potężnych zawirowań na europejskim rynku trzody chlewnej. Wstrzymanie eksportu belgijskiej wieprzowiny na rynki zewnętrzne stworzyło dużą nadpodaż tego gatunku mięsa na unijnym rynku, co z kolei doprowadziło do bardzo dużych spadków cen żywca wieprzowego.