PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Białko z własnego pola

Białko z własnego pola Fot. A. Kobus

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 19-05-2019 06:45

Tagi:

Jako cenną alternatywę dla białka sojowego często wymienia się nasiona rodzimych roślin strączkowych. Przedstawiamy możliwości wykorzystania nasion grochu, bobiku i łubinów w paszach dla świń.



W poprzednich wydaniach "Farmera" szczegółowo opisywaliśmy możliwości zastąpienia importowanego białka sojowego paszami produkowanymi przez krajowe rolnictwo. W wydaniu styczniowym przeanalizowaliśmy możliwości żywienia świń przy udziale nasion soi z krajowych upraw, zaś w marcowym numerze informowaliśmy o zastosowaniu pasz rzepakowych. Przyszła kolej, aby szczegółowo omówić jeszcze jedno źródło białka, które w pewnym stopniu może zastąpić importowaną poekstrakcyjną śrutę sojową: mowa tu o nasionach rodzimych roślin bobowatych grubonasiennych, znacznie częściej określanych mianem strączkowych. O ile przez lata uprawy te były niemal zapomniane, to w wyniku wprowadzonego od 2015 r. obowiązku "zazielenienia", nieco częściej na naszych polach możemy spotkać łany grochu, bobiku czy też różnych gatunków łubinu. Powierzchnia zasiewów tych gatunków wciąż nie jest jednak duża: według danych Głównego Urzędu Statystycznego, areał upraw roślin strączkowych

pastewnych przeznaczonych na nasiona wyniósł w 2017 r. niespełna 165 tys. ha, co stanowi zaledwie 1,5 proc. powierzchni wszystkich upraw w Polsce. O przyczynach wciąż słabej popularności uprawy "strączków" w naszym kraju napiszemy w dalszej części tekstu. Najpierw zastanówmy się, jakie są możliwości stosowania nasion tych roślin w paszach d la trzody chlewnej.

ILE BIAŁKA W BIAŁKU?

Nasiona rodzimych roślin strączkowych w zależności od gatunku i warunków uprawy mogą być silnie zróżnicowane pod względem zawartości poszczególnych składników odżywczych. Najwięcej białka zawierają nasiona łubinu żółtego - może to być nawet 38-40 proc. Bardziej ubogie w białko są nasiona łubinu wąskolistnego i bobiku. Jego zawartość we wspomnianych paszach wynosi zwykle 27-29 proc. Najbardziej ubogie w omawiany składnik są nasiona grochu. Zawartość białka w tej paszy oscyluje zwykle w okolicach 20 proc.

Proporcje poszczególnych aminokwasów w nasionach omawianych roślin są dość podobne. Charakterystyczną cechą nasion roślin strączkowych jest relatywnie wysoka zawartość lizyny, przy jednocześnie ograniczonej podaży aminokwasów siarkowych (metioniny i cystyny). Największą różnicą pomiędzy nasionami poszczególnych gatunków jest to, że nasiona łubinów zawierają nieco mniej lizyny niż groch i bobik. Jednocześnie są one nieco bogatsze w aminokwasy siarkowe i treoninę. W porównaniu z białkiem rzepakowym, białko pochodzące z roślin strączkowych jest nieco bogatsze w lizynę, natomiast znacznie uboższe w metioninę i cysteinę.

Co wiemy o strawności białka pochodzącego z roślin strączkowych? Wbrew pozorom nie odbiega ona znacząco od dostępności białka z innych popularnych pasz roślinnych. W przypadku łubinów i grochu wynosi ona ok. 89 proc. Nieco gorzej przyswajalne jest białko bobiku: jego strawność wynosi ok. 85 proc. Dla porównania: strawność białka ze śruty rzepakowej wynosi ok. 81 proc., zaś śruty sojowej - 89 proc.

Nasiona roślin strączkowych to jednak nie tylko źródło białka, ale również energii. Tyczy się to szczególnie grochu i bobiku, w których podstawową substancją zapasową jest skrobia. Bobik w swoich nasionach zawiera około 38 proc., zaś groch ok. 47 proc. tego wielocukru. Zawartość tłuszczu w nasionach wspomnianych roślin jest niewielka (rzędu 1,2 proc.), jednak wysoki udział skrobi sprawia, że nasiona grochu i bobiku są dobrym źródłem energii - zawierają odpowiednio: 13,7 i 13,0 MJ energii metabolicznej. W łubinach rolę substancji zapasowych pełnią wielocukry zaliczane do frakcji włókna, gorzej wykorzystywane zwłaszcza przez młode świnie.

Mówiąc o właściwościach nasion roślin strączkowych, nie sposób pominąć kwestie obecności związków antyżywieniowych. Wprawdzie na drodze prac hodowlanych udało się znacząco ograniczyć ich poziom, niemniej również dziś do pewnego stopnia ograniczają możliwości ich zastosowania w żywieniu świń, przede wszystkim zaś stanowią barierę psychologiczną dla wzrostu popularności tych nasion. Podobnie jak w przypadku pasz rzepakowych w opinii producentów wciąż pokutuje przekonanie o szkodliwości nasion grochu, bobiku czy łubinów. Do najważniejszych związków antyżywieniowych obecnych w nasionach roślin strączkowych należy zaliczyć inhibitory proteaz, taniny, lektyny (groch) i alkaloidy (łubiny). W zalecanych w żywieniu świń odmianach roślin strączkowych znajduje się jednak na tak niskim poziomie, że zastosowanie proponowanych dawek nasion tych roślin nie powinno odbić się negatywnie na kondycji zwierząt i wynikach chowu.

JAKIE DAWKI?

To właśnie obecność wspomnianych związków antyżywieniowych ogranicza potencjał nasion roślin strączkowych w żywieniu świń. Jak wspomniano, ich zastosowanie w paszach dla trzody jest bezpieczne przy zachowaniu odpowiednich udziałów w składzie mieszanki. Polskie zalecenia żywieniowe dopuszczają następujący udział nasion roślin strączkowych w paszach:

- dla prosiąt: 5 proc. grochu lub bobiku, stosowanie łubinów jest niewskazane;

- dla tuczników w pierwszej fazie tuczu: 5 proc. dla bobiku i łubinów, 10 proc. dla grochu;

- dla tuczników w drugiej fazie tuczu: 8 proc. dla bobiku i łubinów, 15 proc. dla grochu;

- dla loch: 5 proc. dla bobiku i łubinu, 10 proc. dla grochu.

Biorąc pod uwagę zawartość białka i opisane wyżej graniczne udziały poszczególnych surowców, trzeba stwierdzić, że nasiona roślin strączkowych raczej nie mogą być jedynym komponentem wysokobiałkowym w paszy. Tezę tę potwierdza dodatkowo skład aminokwasowy nasion: są one ubogie w aminokwasy siarkowe. Sprawia to, że białko nasion strączkowych dobrze jest stosować równolegle z białkiem pochodzącym z pasz rzepakowych. Jest ono bowiem bogate w metioninę i cysteinę, uboższe zaś w lizynę. Dlatego w żywieniu świń warto z pewnością postawić na równoległe wykorzystanie nasion grochu, bobiku lub łubinów i śruty bądź makuchu rzepakowego.

Czy poprzez wykorzystanie nasion roślin strączkowych możliwe jest osiągnięcie wyników tuczu porównywalnych do żywienia świń na bazie białka sojowego? Dostępne obecnie badania wskazują, że tak, niemniej pamiętajmy, że żywienie takie jest trudniejsze. Bez udziału białka sojowego trudniej bowiem o precyzyjne zbilansowanie aminokwasów.

CO STOI NA PRZESZKODZIE?

Ograniczone udziały opisywanych surowców paszowych w mieszankach dla świń to niejedyna przeszkoda dla popularyzacji wykorzystania nasion roślin strączkowych w żywieniu trzody. Również specyfika ich uprawy i opłacalność produkcji nasion nie zawsze nastraja optymistycznie. Plonowanie nasion roślin strączkowych jest silnie uzależnione od warunków pogodowych, szczególnie od ilości opadów. W suchych latach zbiory grochu, bobiku czy łubinów mogą być bardzo niskie. Problemem są także duże wahania składu chemicznego nasion. W zależności od stanowiska i przebiegu wegetacji różnice w zawartości białka mogą być w poszczególnych partiach nasion znaczące. Utrudnia to precyzyjne bilansowanie receptury paszy. W połączeniu z kiepską

dostępnością surowca, jest to również czynnik zniechęcający firmy paszowe do produkcji mieszanek na bazie nasion roślin strączkowych. Wspomniane wyżej zagadnienia nie są naturalnie problemami "nie do przejścia", niemniej niezbędna jest wytężona praca nad genotypem roślin, która pozwoli ograniczyć wymienione wady.

Pomimo pewnych niedoskonałości, nie zamierzamy bynajmniej zniechęcać do wykorzystania nasion roślin strączkowych w żywieniu świń. Pamiętajmy, że tak jak w każdej innej dziedzinie rolnictwa powinniśmy się kierować przede wszystkim rachunkiem ekonomicznym. Jeżeli wyprodukowanie lub zakup nasion będzie nas kosztowało mniej niż zakup białka sojowego, jest to z pewnością pomysł godny rozważenia.

Coraz częściej w naszym kraju mówi się również o produkcji żywca wieprzowego bez udziału pasz modyfikowanych genetycznie. Choć dziś ten rodzaj produkcji dopiero zaczyna się rozwijać, niemal pewne jest, że z roku na rok będzie on zyskiwał coraz większą popularność. Wydaje się, że połączenie nasion grochu, bobiku lub łubinów z poekstrakcyjną śrutą rzepakową to na dziś najlepsza alternatywa dla śruty poekstrakcyjnej pochodzącej ztransgenicznej soi.

EWOLUCJA ZAMIAST REWOLUCJI

Na koniec warto podsumować rozważane w ostatnich wydaniach "Farmera" zagadnienia dotyczące poszukiwań wartościowej alternatywy dla śruty sojowej GMO. W pierwszej kolejności należy nadmienić, że niezależnie od tego, jak zakończy się sprawa wprowadzenia zakazu stosowania pasz pochodzących z roślin transgenicznych, w interesie polskiego rolnictwa jest dążenie do jak największej samowystarczalności naszego kraju w białko paszowe. Można to osiągnąć poprzez popularyzację uprawy soi i innych gatunków roślin bobowatych oraz większe wykorzystanie pasz rzepakowych. Przyniesie to szereg korzyści: nie tylko ograniczy konieczność importu białka sojowego, ale wzmocni także bioróżnorodność upraw w naszym kraju. Pozwoli także na częściowe odejście od powszechnie dziś spotykanych monokultur zbożowych, co korzystnie odbije się na kondycji gleb w naszym kraju. Nie zapominajmy jednak o wielu ograniczeniach stojących na przeszkodzie popularyzacji wykorzystania krajowych źródeł białka. Aby je pokonać, niezbędne jest stałe doskonalenie odmian i agrotechniki wspomnianych roślin, popularyzacja technologii uszlachetniania pasz, ale przede wszystkim przekonanie producentów żywca co do bezpieczeństwa i korzyści ekonomicznych wynikających ze stosowania omawianych surowców paszowych. Ograniczenie importu białka sojowego jest realne, niemniej musi ono odbyć się na drodze ewolucji. Gwałtowne wycofanie z rynku śruty sojowej, miast spodziewanych efektów przyniesie załamanie praktycznie wszystkich najbardziej znaczących gałęzi produkcji zwierzęcej.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (11)

  • Miki2 2019-05-19 21:20:06
    Zlikwidowanie problemu zagranicznego białka jest proste kontrakty na polskie ziarno białkowe powinny być w takich cenach jak zagraniczne a na zagraniczne nakładane cła bo to i tak tylko z ukrainy i ameryk idzie do nas a jak paszarnia zagraniczne kupuje taniej niż polskie to jak ma to sie udać?
    • Bartosz 2019-05-27 08:12:51
      Chętnie bym nawiązał współprace z pewnym odbiorem i ceną,a tak to mało kto chce a jak już to za grosze,a transport 150 km to też koszt
  • Rob 2019-05-19 11:47:07
    A co z przedplonem? Czy po kukurydzy nie będzie problemów z pozostałościami po herbicydach ?
    • Wojciech 2019-05-19 17:00:24
      Ja posialem groch w tym roku po qq. Nic się nie dzieje a siane bez orania
      • Synek 2019-05-19 20:34:43
        ja lubin zasialem, po kukurydzy traktowanej zeagranem i tez bez problemu
  • Kj 2019-05-19 09:41:43
    Zakazanymi środkami, które najlepiej sobie radziły np.Linurex 500sc
    • Synek 2019-05-19 10:32:57
      w tym sezonie szkoda bylo na srodki doglebowe kasy zerowa skutrcznosc
      • zaq 2019-05-19 16:08:24
        nie do końca. Ja pryskałem afalonem kurzyło się że nic nie było widać a dawka 600l wody na hektar zadziałała i efekt bardzo dobry. Zero chwastów
    • Kj 2019-05-19 21:37:23
      AFALON DYSPERSYJNY 450SC 5L PRODUKT WYCOFANY ZE SPRZEDAŻY 3 grudnia 2017
      • zaq 2019-05-20 10:15:09
        jak dobrze poszukasz to znajdziesz
  • Jan 2019-05-19 08:33:53
    Wszystko ok Tylko czym zwalczać chwasty w uprawie np. łubinu
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.239.158.107
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.