Jak wynika z naszej redakcyjnej sondy, sytuacja na rynku tuczników powoli zmierza w kierunku stabilizacji. Pierwszy raz od kilku tygodni nie zaobserwowaliśmy większych spadków cen. Przeciwnie: ceny tuczników minimalnie wzrosły, podwyżka ta w żaden sposób nie jest jednak w stanie poprawić sytuacji producentów trzody.

Według danych z dnia dzisiejszego, za żywiec wieprzowy pierwszej klasy krajowe skupy płacą przeciętnie 3,62 zł netto za kilogram, czyli o 10 groszy więcej niż tydzień temu. Ceny wahają się w granicach 3,10 - 4,00 zł netto za kilogram. Mniejszy wzrost cen odnotowano w przypadku tuczników sprzedawanych w wadze bitej ciepłej. Za półtusze w klasie E krajowe skupy płacą obecnie przeciętnie 4,62 zł netto za kilogram, czyli o 3 grosze więcej niż tydzień temu.

Pamiętajmy jednak, że mówimy tu o średniej cenie pochodzącej z kilkunastu krajowych zakładów. Lokalnie mogą występować dalsze obniżki cen skupu. Trudno również wyciągać optymistyczne wnioski z opisanej wyżej podwyżki. Ceny tuczników wciąż pozostają na rekordowo niskim poziomie i w żadnym stopniu nie poprawiają sytuacji producentów.

Warto nadmienić, że w niektórych zakładach normuje się sytuacja związana z zatorami w odbiorze tuczników. Z niektórych skupów otrzymujemy sytuację, że wkrótce będzie on możliwy na bieżąco. Niestety w sporej części podmiotów skupujących okres oczekiwania na odstawę zwierząt wynieść może kilka tygodni, co w praktyce oznacza sprzedaż zwierząt tuż przed Bożym Narodzeniem, a nawet po Nowym Roku. W tej sytuacji nie trudno o sytuacje w której tuczniki będą przerastać, co z jednej strony zwiększy koszt żywienia zwierząt, z drugiej zaś obniży stawkę skupu takich zwierząt. Podsumowując: pomimo pewnych pozytywnych sygnałów producenci trzody cały czas znajdują się w dramatycznie trudnej sytuacji.