Chiński rynek wieprzowiny, po tym jak w 2021 roku osiągnął samowystarczalność, przeżywa trudności związane z dostosowaniem podaży do popytu. Przeszkodą w osiągnięciu tego celu jest polityka ograniczeń (zero Covid) związana z epidemią SARS-Cov-2, którą rygorystycznie realizuje chiński rząd. W efekcie Chińczycy uczą się zarządzać w sytuacji kryzysowej podażą wieprzowiny, by zapewnić rentowność rolnikom jak i przetwórcom. Mają do tego skuteczne narzędzia. 

Ceny rosną i spadają

Zebrane przez chińskie ministerstwo rolnictwa dane z czterystu rynków hurtowych w Chinach wskazują, że w ostatnim tygodniu czerwca tego roku średnia krajowa cena prosiąt wyniosła 37,09 CNY/kg (24,47 PLN), co oznacza wzrost o 3,0% w porównaniu z poprzednim tygodniem i spadek w ujęciu rok do roku o 21,4%.

Z kolei średnia krajowa cena żywca wieprzowego wyniosła 16,65 CNY/kg (10,98 PLN), co oznacza wzrost o 3,2% w stosunku do poprzedniego tygodnia i w porównaniu z takim samym okresem ubiegłego roku więcej o 21,0%. 

Średnia krajowa cena wieprzowiny wyniosła 26,57 CNY/kg (17,53 PLN), i jest to więcej o 1,6% w porównaniu z poprzednim tygodniem i więcej o 8,0% rok do roku. Co ciekawe cena u producenta to 25,64 CNY/kg (16,92 PLN), czyli różnica wyniosła zaledwie 0,93 juana (61 groszy PLN). To pokazuje jak pełny jest chiński rynek.

Seria skupów interwencyjnych

W celu wyrwania rynku wieprzowiny z marazmu chiński rząd od początku marca bieżącego roku do końca czerwca przeprowadził trzynaście skupów interwencyjnych. Pierwszy został dokonany w pierwszym tygodniu marca, a transza wyniosła 19,4 tys. ton. Kolejne były w marcu, w kwietniu, w maju i w czerwcu. Wolumeny zakupowe były różne, w zależności od potrzeb rynkowych w danej chwili. Powyższa grafika pokazuje ich skuteczność, która w sumie była mała. Cena wzrosła, po czym następnie wypoziomowała się. W czerwcu (10, 17, 24 czerwca) tego roku rząd skupił (w trzech transzach po 40 tys. każda) z rynku 120 tys. ton wieprzowiny. W efekcie dało to największy tygodniowy wzrost ceny hurtowej u producenta na kilogramie o 4,7 CNY (3,10 PLN).

Ta duża liczba skupów miała nie tylko cele ekonomiczne, czyli poprawę rentowności rolników i przetwórców, ale była to także decyzja polityczna, związana z pogarszającą się koniunkturą i nastrojami w chińskiej gospodarce.

Znaczenie dla UE

Należy podkreślić, że skupy nie są dowodem na kryzys w wieprzowinie. Obecne wydarzenia na tym rynku w Chinach są konsekwencją prowadzonych od trzech lat, w ramach walki z afrykańskim pomorem świń (ASF), procesem odbudowy i modernizacji stada świń. Na rynku – jak to zostało napisane na wstępie – polityka zero Covid doskwiera całej gospodarce, a nie tylko branży wieprzowej, czy rolnictwu w ogóle. Mimo obowiązujących w Chinach wielu ograniczeń sanitarnych rynek wieprzowiny zachowuje stabilność.

Zaspokajanie krajowych potrzeb przekłada się na mniejszy import. Od stycznia do maja tego roku do Chin sprowadzono jedynie 1 mln 140 tys. ton podrobów i wieprzowiny (w tym 680 tys. ton wieprzowiny), co w porównaniu z takim samym okresem ubiegłego roku jest mniej o 54,4 procent (dla samej wieprzowiny mniej o 65,2 procent). Według prognoz import będzie malał i wygląda na to, że nie będzie już powrotu w przyszłości do eksportu do Chin rzędu 5-6 mln ton rocznie podrobów i wieprzowiny.

Niewątpliwie unijni producenci są skazani na dostosowanie mocy produkcyjnej. To się w praktyce już dzieje. Ten trend już widać także w Polsce. Wojna na Ukrainie oraz wysokie ceny energii, zbóż i pasz będą temu dodatkowo sprzyjać takim decyzjom. Mogą się zdarzyć wzrosty cen, ale nie będą one zwiastunem dłuższej poprawy. Pozwolą one jedynie na pozytywną korektę stosunku kosztów do zysków.