Analitycy Rabobanku przewidują spadek chińskiej produkcji trzody chlewnej o 25 do 35 procent tylko w tym roku. Oznacza to zmniejszenie liczby świń o 150 do 200 mln zwierząt i odpowiednio znaczne zmniejszenie zapotrzebowania na paszę dla zwierząt - w tym pochodzenia mlecznego.

Najnowsze szacunki Rabobanku dotyczące wyżej wymienionych produktów mleczarskich przewidują spadek importu o 54 tys. do 72 tys.ton. W pierwszym kwartale chiński przywóz serwatki i filtratu serwatki (który zawiera 70 do 80 procent laktozy) spadł o około 16 procent.

Jednak równolegle ze spadkiem importu pasz, rośnie chiński import wieprzowiny, wołowiny i drobiu. Spożywcze produkty mleczne będą prawdopodobnie importowane w znacznie większej ilości, aby wypełnić stale rosnącą lukę białkową w diecie chińskich obywateli.

Rozwój chińskiej produkcji mleka i bydła może również zostać spowolniony. Powodem są rosnące ceny wołowiny, które mogą prowadzić do znacznie silniejszego i wcześniejszego uboju krów w Chinach. Spowolnienie chińskiej produkcji mleka zwiększa import produktów mlecznych.

Wojna handlowa między Chinami a USA szczególnie mocno uderza w import wieprzowiny, paszy i produktów mlecznych z USA, a popyt na produkty europejskie będzie nadal rósł.

Oczywiście zmiana chińskiego popytu i importu dotycząca różnych produktów ma również wpływ na ceny na rynku światowym. Analitycy Rabobanku zauważają, że ceny spotowe mleka paszowego na rynkach eksportowych od stycznia gwałtownie spadły: w przypadku serwatki w proszku od 15 do 20 procent. Ceny laktozy zmniejszyły się o 10 procent, a ceny filtratu serwatki spadły nawet o 50 procent. Analitycy Rabobanku oczekują, że ceny eksportowe tych produktów będą w najbliższej przyszłości nadal spadać.

Rabobank oczekuje trwałego ożywienia popytu i cen mlecznych produktów paszowych tylko w dłuższym horyzoncie czasowym wynoszącym od 2 do 3 lat i przy jednoczesnej odbudowie chińskiego pogłowia trzody chlewnej.