PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Choroby a rozród

Choroby a rozród

Niektóre choroby mogą skutecznie popsuć wyniki rozrodu naszego stada.



Na fermach produkujących prosięta, jak również na fermach o zamkniętym cyklu produkcyjnym, kwestia dobrze zarządzanego rozrodu jest decydującą o opłacalności produkcji.

Prawidłowo przeprowadzane programy szczepień oraz badania monitoringowe pozwalają kontrolować sytuację w zakresie rozwoju chorób. Pamiętajmy jednak, iż każde "otwarcie" stada, na przykład na remont, niesie ze sobą ryzyko wdarcia się nowych chorób, bądź uaktywnienia tych uśpionych.

GROŹNY PRRS

Najgroźniejszą chorobą, ze względu na potężne straty ekonomiczne, których jest przyczyną, pozostaje zespół rozrodczo-oddechowy.

Jest to powszechnie występująca choroba wirusowa. Objawy będą różne w zależności od statusu stada. W przypadku stada, w którym wirus PRRS jest już obecny, mamy do czynienia z problemami w rozrodzie. Pogarsza się przede wszystkim skuteczność inseminacji oraz dochodzi do poronień. Choroba może również dotykać inne sektory, np. warchlakarnie, gdzie występują objawy ze strony układu oddechowego (stąd szeroko pojęta nazwa syndromu rozrodczo-oddechowego).

Zdecydowanie gorzej sytuacja wygląda w stadach wolnych od wirusa.

Obraz kliniczny choroby na samym jej początku nie jest specyficzny. Zwierzęta są osowiałe, tracą apetyt, mogą gorączkować czy nawet kaszleć. Należy przy tym pamiętać, że objawy niekoniecznie muszą zaczynać się od loch, bowiem wszystkie grupy technologiczne są wrażliwe. Dodatkowo chorować może tylko niewielki odsetek zwierząt. Kolejnym etapem w rozwoju choroby są problemy z rozrodem, szczególnie u macior prośnych. Mamy do czynienia z ronieniami, przedwczesnymi porodami czy rodzeniem się martwych, niekiedy zmumifikowanych prosiąt. Spowodowane jest to śródmacicznym zakażeniem płodów, do którego dochodzi w wyniku przenikania wirusa przez łożysko.

Tutaj należy pamiętać, iż zakażone lochy mogą zarówno rodzić prawidłowe mioty, jak i mioty w 100 proc. martwe. Nie ma reguły. Do podejrzenia PRRS powinna nas skłonić również wysoka śmiertelność prosiąt ssących bądź też wysoka zachorowalność prosiąt odsadzonych. Przy czym w tym ostatnim przypadku, mogą to być różne jednostki chorobowe wikłające PRRS.

Tutaj, tak jak w przypadku wszystkich chorób, w celu potwierdzenia naszej diagnozy konieczne jest wysłanie próbek do dobrego laboratorium. Przy podejrzeniu PRRS materiał musi być świeży, niejednokrotnie najwłaściwszym są poronione płody czy martwe prosięta ssące.

O ile profilaktyka w stadach wolnych od PRRS ogranicza się właściwie do dalszej ochrony przed wprowadzeniem wirusa, o tyle w stadach trwale zakażonych nie jest to już takie proste. Przede wszystkim należy opracować skuteczny system szczepień. Aby było to możliwe, należy określić profil serologiczny. Przy PRRS pobieramy krew równolegle - od poszczególnych grup w tym samym dniu - zwierzęta w wieku 4,8,12,16,20 - tygodniowych plus oczywiście stado podstawowe.

Pamiętajmy również o odpowiedniej ilości prób, którą pomoże nam określić nasz lekarz weterynarii. Na podstawie otrzymanych wyników lekarz określi właściwy termin szczepień. Coraz częściej jednak spotykamy fermy, na których PRRS szczepi się dywanowo, co kwartał, niezależnie od wysokości ciąży. Najczęstszym błędem prowadzącym do wybuchu choroby w stadach ustabilizowanych, jest wprowadzenie wrażliwego materiału zarodowego, bez przeprowadzenia odpowiedniej kwarantanny i aklimatyzacji. Dajemy przez to wirusowi kolejną szansę na pokazanie swoich możliwości.

Parwowirus

Kolejną, równie często występującą jednostką chorobową, jest zakażenie parwowirusem.

Nie przynosi ona wprawdzie tak potężnych strat ekonomicznych jak PRRS, ale również nie należy jej lekceważyć. Objawy chorobowe dotyczą jedynie loch prośnych, ale tylko jeśli do zakażenia doszło w niskiej ciąży, mniej więcej do 60-70 dnia ciąży. Lochy takie będą wchodziły w ruje nieregularnie, będą traciły wczesne ciąże lub też będą rodziły prosięta martwe, zmumifikowane.

Mioty mogą być też niewielkie, a prosięta słabe. Bardzo dobitnym objawem, który każe nam zastanowić się nad badaniami w kierunku parwowirusa, jest rodzenie miotów poniżej 5-6 sztuk. Ponieważ fizjologia jest nieubłagalna, tak nieliczna ciąża u maciory nie miałaby prawa się utrzymać.

Oznacza to, że zarodków na początku ciąży było więcej. Tak jak w przypadku PRRS do badań wysyłamy zmumifikowane płody. W praktyce terenowej szczepienie na parwowirusa jest bardzo powszechne. Szczepimy samice 2 tygodnie przed każdym pokryciem.

Leptospiroza

Nie tylko choroby wirusowe stanowią zagrożenie dla rozrodu. Stosunkowo często słyszy się o leptospirozie. Podobnie jak w przypadku PRRS, objawy w stadach trwale zakażonych są bardzo subtelne. Problem nasila się w momencie wejścia drobnoustroju do stada wolnego. Narażone są oczywiście prośne samice, u których może dochodzić do późnych ronień (>90 dnia ciąży), rodzenia martwych lub słabych prosiąt.

Może dochodzić do powtórek rui.

W przypadku innych grup technologicznych, choroba objawia się pogorszeniem stanu ogólnego, gorączką, utratą apetytu i osowiałością. Najczęściej objawy ogólne ustępują samoistnie.

W przypadku opisywanej jednostki chorobowej również uzasadnione jest wysyłanie poronionych płodów. Pamiętajmy, iż zakażone osobniki mogą siać do środowiska przez wiele lat.

Chlamydioza

Czynnikiem odpowiedzialnym za tę jednostkę chorobową są chlamydia.

O ile w przypadku leptospirozy rezerwuarem drobnoustrojów są gryzonie, o tyle rezerwuarem chlamydiozy są ptaki. Zakażenie chlamydiami jest do tego stopnia powszechne, że przyjmuje się nawet, iż nie ma ferm wolnych. Na szczęście zakażenia tym drobnoustrojem najczęściej przebiegają bezobjawowo.

Tylko w momencie spadku odporności możemy coś zauważyć. W zależności od gatunku chlamydii, z którym mamy do czynienia, zaobserwujemy kaszel bądź ronienia w trzecim trymestrze ciąży. Prosięta mogą rodzić się martwe lub słabe. Dodatkowo wystąpią objawy niecharakterystyczne takie jak: wysoka gorączka, spadek apetytu czy ogólne osłabienie. Pamiętajmy jednak, iż izolacja chlamydii jest niezwykle trudna, a badania potwierdzające obecność przeciwciał, ze względu na powszechność występowania drobnoustroju nie są przydatne. Terapia antybiotykowa najczęściej nie powoduje całkowitej eliminacji drobnoustroju z organizmu.

Zapomniana brucelloza

Brucelloza jest chorobą niezwykle rzadką.

Mimo że aktualnie choroba u nas nie występuje, należy o niej pamiętać.

U świń brucelloza przebiega najczęściej bezobjawowo. Jeśli natomiast dochodzi do wczesnych ronień, objawia się to nieregularnymi rujami, występującymi około miesiąc po kryciu, oraz krwawieniem z dróg rodnych. U knurów "książkowym" objawem jest obrzęk jednego lub obu jąder, niechęć do krycia i apatia.

Brucelloza jako choroba zwalczana z urzędu, absolutnie nie może być leczona, a szczepienia przeciwko tej chorobie są zakazane. Zakażone zwierzęta muszą być niezwłocznie zabite, a teren skutecznie zdezynfekowany.

Mimo, iż występuje wiele chorób dających objawy ze strony układu rozrodczego, prawidłowo prowadzona profilaktyka i monitoring chorób, pozwala nam minimalizować ryzyko ich wystąpienia.

Do znudzenia powtarzać będziemy o prawidłowym zarządzaniu stadem i rozrodem. Ale niech nic nie uśpi naszej czujności, i jakiekolwiek wątpliwości najlepiej rozwiewać w dobrym, sprawdzonym laboratorium.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • nina 2017-08-06 09:51:09
    Nic dziwnego że chorują! Już dawno zatracily odporność nie mając żadnego kontaktu z naturalnym środowiskiem! A to są ZWIERZĘTA żywe czując istoty! A nie rzeczy!

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.235.155
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Array