PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Co dalej z odorami?

Co dalej z odorami? Fot. Shutterstock

Autor:

Dodano:

Tagi:

W Polsce prawo dotyczące emisji odorów jest cały czas nieuregulowane, a to daje możliwości do szerokiej dyskusji, protestów mieszkańców
czy różnego typu organizacji prozwierzęcych. W przypadku konfliktu w lokalnej społeczności coraz częściej trudno dojść do kompromisu
pomiędzy inwestorem, właścicielami już istniejących obiektów inwentarskich i mieszkańcami wsi.



W pierwszej połowie 2019 r. branża rolnicza i wszyscy zainteresowani tematem mogli ujrzeć projekt tzw. ustawy antyodorowej, czyli dokładnie „ustawy o minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej”. Rolnicy i związki rolnicze nie pozostawiły na założeniach dokumentu suchej nitki, ponieważ głównym wyznacznikiem, czy można wybudować nowy obiekt, stała się właśnie odległość od zabudowy mieszkalnej. Art. 4 ust. 1 projektu mówił o tym, że fermy dla ponad 500 dużych jednostek przeliczeniowych inwentarza (DJP) będą musiały być umiejscowione w odległości co najmniej 500 m od zabudowy mieszkalnej. W przypadku hodowli zwierząt w liczbie nie mniejszej niż 210 DJP i nie większej niż 500 DJP odległość jest równa liczbie zwierząt. Projekt przewiduje możliwość wybudowania fermy w bliższej odległości pod warunkiem, że właściciele wszystkich mieszkań, domów i gospodarstw agroturystycznych znajdujących się na chronionym terenie wyrażą na to zgodę.

Co dalej?

Rolnicy – ze względu na ścisłą zabudowę budynków, którą często obserwujemy na polskich wsiach – nie godzili się na uzależnienie budowy wyłącznie od sztywnych wytycznych dotyczących odległości. Pojawiała się też obawa co do interpretacji przepisów, gdy z racji małej powierzchni wystąpi obowiązek sumowania DJP, co w praktyce nie pozwoli żadnemu z sąsiadów wybudować nowego budynku inwentarskiego. Mimo iż ówczesny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski rozwiewał te wątpliwości i zapewniał, że jest to rozsądny kompromis pomiędzy hodowcami zwierząt a pozostałymi mieszkańcami wsi, to dyskusje i sprzeciw ze strony rolników był tak duży, że projekt w końcu trafił do sejmowej zamrażarki. Dalsze prace nad ustawą objęło Ministerstwo Klimatu, a ostatnio miały też zostać wznowione w czwartym kwartale 2020 r. Tak się jednak nie stało. Projekt do harmonogramu prac powrócił w momencie, gdy zaczęto forsować „Piątkę dla zwierząt”. Dlatego można przypuszczać, że zarówno fala protestów rolniczych, jak i sytuacja związana z pandemią koronawirusa odsunęły na dalszy plan powrót tematu do dyskusji publicznej. Mimo tego można oczekiwać, że prędzej niż później prace nad projektem zostaną wznowione.

Jak to robią inni?

Temat odorów i oddziaływania na środowisko nasilił się wraz z rozwojem produkcji zwierzęcej i jej koncentracji w poszczególnych regionach. O ile temat emisji szkodliwych gazów można zapisać w normach, o tyle sama ocena zapachu pozostawia duże pole manewru jako zagadnienie oceniane dość subiektywnie. Patrząc na to, jak do tego tematu podchodzą inne kraje UE, warto zwrócić uwagę na Holandię, obecnie Niderlandy. Tamtejsze rolnictwo ze względu na małą powierzchnię kraju charakteryzuje się dużą koncentracją produkcji zwierzęcej, co z roku na rok kumulowało konflikty w lokalnych społecznościach. W 2007 r. Holendrzy postanowili uporządkować swoje wymogi w temacie powstawania nowych obiektów pod względem oddziaływania na środowisko ze względu na odór. Tamtejsze prawo pozwala na budowę obiektów inwentarskich, jeśli wymogi środowiskowe, w tym tzw. uciążliwość zapachowa, mieszczą się w założonych normach. Odpowiedni urząd ocenia oddziaływanie za pomocą modelu wypracowanego przez ośrodki naukowe. Za główne wytyczne do obliczeń modelu oceny rozproszenia odoru w otoczeniu fermy uznano m.in. trzy główne wskaźniki: europejską jednostkę zapachową (OU), ilość produkcji amoniaku w gospodarstwie oraz wytwarzanie drobnych i bardzo drobnych pyłów – wszystkie te składowe są przeliczane na jedno zwierzę planowane do utrzymania w ciągu roku. Końcowe wytyczne z modelu analitycznego są nanoszone na mapę, nie za pomocą okręgów, w promieniu których można wznieść obiekt, ale realnego zasięgu odoru uwzględniającego krajobraz czy kierunek wiatru. Na zachodzie kraju, w części bardziej zurbanizowanej, wytyczne są bardziej restrykcyjne, jednak dopuszcza się też bardziej elastyczne podejście do przepisów na poziomie gminy, gdy mieszkańcy nie wyrażają sprzeciwu. W zachodniej Holandii (bardziej miejska) bardziej rygorystyczny standard równy jest 3 OU. We wschodniej i południowej Holandii norma jest już mniej restrykcyjna i wynosi 14 OU. Natomiast w poszczególnych gminach rozpiętość oceny OU jest duża i w ramach lokalnych przepisów może wynosić nawet od 0,1 do 35 OU.

Przykładowe zakresy dla uciążliwości zapachowej danej fermy, przykład holenderski. Linia ciągła – wytyczne dla tzw. obszaru w pobliżu miasta (niebieski 14 OU, czerwony 3 OU) linia przerywana – wytyczne dla obszaru wiejskiego (niebieski 14 OU, czerwony 3 OU)
Przykładowe zakresy dla uciążliwości zapachowej danej fermy, przykład holenderski. Linia ciągła – wytyczne dla tzw. obszaru w pobliżu miasta (niebieski 14 OU, czerwony 3 OU) linia przerywana – wytyczne dla obszaru wiejskiego (niebieski 14 OU, czerwony 3 OU)

Nie zapominać o temacie odoru

Bazowym tematem w zmniejszaniu emisji amoniaku jest właściwe zbilansowanie paszy pod względem białka ogólnego, w tym właściwe pokrycie zapotrzebowania na aminokwasy egzogenne na każdym etapie rozwoju, zadbanie o jakość białka, ale też stosowania żywienia fazowego. Zmniejszenie ilości białka ogólnego w dawce pokarmowej oraz wzrost wykorzystania azotu przez organizm zwierzęcia zapewnia również stosowanie w mieszankach dla tuczników enzymów trawiennych. Szereg dostępnych dodatków paszowych, oprócz korzystnego wpływu na zdrowotność zwierząt i ich wzrost, przyczynia się do zmniejszenia emisji odoru; są to: enzymy paszowe – saponiny, probiotyki, kwasy organiczne – kwas benzoesowy, wyciągi z roślin, włókna rozpuszczalne – wysłodki buraczane, otręby sojowe, preparaty huminowe. W ostatnim czasie ze względu na bogate właściwości znaczenia nabierają też fitogeniczne dodatki paszowe (w tym olejki eteryczne) – działanie naturalnych substancji roślinnych polega m.in. na regulowaniu procesów trawiennych, wspomaganiu wydzielania enzymów, zwiększaniu przyswajalności składników pokarmowych oraz wspomaganiu detoksykacji organizmu. Na popularności zyskują też efektywne mikroorganizmy. Coraz częściej słyszymy o ich szerokim wykorzystaniu w żywieniu zwierząt, ale nie tylko, bo również w higieniezacji pomieszczeń. Z powodzeniem są dolewane do gnojowicy w celu zmiany formy amoniaku w bardziej przyswajalną przez rośliny, ale i ograniczenia odoru z przechowywanej gnojowicy. Jak dowiadujemy się w rozmowie z Adamem Filarskim z firmy Greenland Technologia EM: – W oryginalnym składzie mamy w produkcie mieszaninę ok. 80 pożytecznych mikroorganizmów – tlenowych i beztlenowych, które zostały tak dobrane, by współgrać w różnych środowiskach, nawet beztlenowych, jakim jest gnojowica. Produkt może być stosowany do paszy, ale i jako oprysk w budynku czy na ściółkę albo też wlany do gnojowicy. Oprócz tego, że mikroorganizmy rozkładają amoniak, to zaczynają też wypierać mikroorganizmy chorobotwórcze, zasiedlając pomieszczenie i tworząc bardziej przyjazny biofilm. Efektywne mikroorganizmy były przebadane również przez polskie ośrodki naukowe, w badaniach UTP w Bydgoszczy. Po spryskaniu pomieszczeń uzyskano niższe wartości zanieczyszczeń w powietrzu, co jednocześnie skutkowało obniżeniem liczby wszystkich identyfikowanych mikroorganizmów jako potencjalnie szkodliwych dla zdrowia i produkcyjności zwierząt. Warto zwrócić uwagę na fakt, że w budynkach, gdzie rozpylano zawiesinę EM, stężenie szkodliwych domieszek gazowych (amoniaku i siarkowodoru) właściwie nie występowało, a w przypadku sporadycznego wystąpienia było wyraźnie niższe niż w budynkach kontrolnych. Zabiegi higienizacyjne z EM poprawiły też o jedną klasę hedoniczną jakość powietrza. 

Podsumowując, można powiedzieć, że temat odoru zapewne wkrótce wróci do procedowania, ponieważ tego oczekują mieszkańcy wsi, niekoniecznie rolnicy, ale i różnego typu organizacje prozwierzęce. Dlatego warto nie zaniedbywać tego tematu, stosować dobre praktyki w niwelowaniu emisji odorów, by niepotrzebnie nie dawać argumentów drugiej, często atakującej, stronie.

Sprzedać, bądź kupić zwierzęta możesz na portalu gieldarolna.pl



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (21)

  • o CIEMNOTO CHŁOPSKA 2021-02-01 16:16:55
    Nie zycze sobie zeby sąsiad wypuszczał krowy akurat wtedy jak ja robie z przyjaciółmi grilla na ogrodzie . Trzeba było wymyć to zwierze wczesniej a nie takie brudne i smierdzące teraz pokazywać wszystkim zewnątrz.
  • hodowca 2021-01-31 18:08:19
    na wsi śmierdziało ,śmierdzi,i ma śmierdzieć ,jak przestanie śmierdzieć to znaczy że to już nie jest wieś ,tak jakoś mówiła Renata Beger ..
  • Rolnik,ale czy do śmierci ? 2021-01-31 06:51:19
    To nie mieszczuchy ,a rolnicy są największym przeciwnikiem lokalizacji ferm zwierząt w miejscowości , w której posiadają grunty rolne. Trzeba pamiętać,ze gospodarstwo , prowadzi się dziś , a co będzie jutro nie wiadomo . Być może, będzie to całkiem nieopłacalne,być może zdrowie nam nie pozwoli ,a być może nasze dzieci,zechcą iść własną drogą,niekoniecznie zbieżną z naszymi planami. I wtedy takie grunty, poza oczywiście prowadzoną na nich działalnością rolniczą,stają się nieatrakcyjne dla pozostałych inwestorów , zdolnych do wybawienia ich z posiadania takich nieruchomości ,za godziwa zapłatą , która niekoniecznie musi iść na uciechy dnia codziennego ,ale i na zmianę profilu działalności . Znam wiele gospodarstw , które rozwinęły się ekonomicznie,znam gospodarstwa , które zabiła ambicja,znam przejedzone i przepite gospodarstwa ,ale znam i sprzedane gospodarstwa ,a w ich miejsce ze środków zdobytych z ich sprzedaży, powstałych działalności gospodarczych , gdzie standard życia rodzin, wielokrotnie przewyższa, ten z najlepszych gospodarstw , o komforcie życia nawet nie wspominając . Niech więc każdy idzie własną drogą i co jak co ale smród nie może stać na przeszkodzie .
  • Szymon 2021-01-30 21:25:25
    Nie martwcie się panoćki mieszkający na wsiach chodowle powoli się kończą to i zapachy znikną.To w tedy wam zaczną przeszkadzać inne zeczy.Tak na prawde to przyroda jest niezmienna te zapachy na wsiach były zawsze.Tylko ci ludzie zapomnieli z kont są ich korzenie.
    • Krzysztof Kwik 2021-01-31 10:22:54
      Nie porównuj tradycyjnej hodowli na 100 czy 200 świnek do fermy co ma 800 czy 5000 sztuk i jest pobudowana koło domów, jak zwykły chlewik. #polskichówpolskismród
  • Jacek 2021-01-30 13:20:01
    Najpierw blokuje sie rozwój i działalność małych i średnich gospodarstw a pozniej narzekanie że fermy stawiają jak nas mniejszych wykończą to firmy sobie prawa do budowy molochów jak w chinach załatwią ale to mieszkańców wsi nie interesuje ważne jest tu i teraz
    • Grzegorz 2021-01-31 11:23:25
      Fermy nigdy nie było wsią. I nigdy nią nie będą. Pojawi się ferma, zniknie wieś. Kwestia czasu. Dlatego wszystko co większe od 200 świń czy 50 krów trzeba budować setki metrów od ludzi. A gminy powinny pomagać.
      • Jacek 2021-01-31 12:41:09
        Tylko jeszcze żeby z tych 200 świń szło wyżyć no ale za mięso z takiego gospodarstwa nikt nie dopłaci każdy kupuje byle taniej a rolnik też człowiek i chcie godnie żyć
      • do Jacek 2021-01-31 15:19:53
        ...gdyby wszyscy musieli budować daleko od ludzi to nie byłby to problem. Wszyscy by mieli te same ceny. Dlatego teraz jak ktoś nie szukał właściwej działki i jest blisko domów to trzeba kazać mu budować filtry. Na nauczkę dla innych. A jak ktoś ma daleko - to niech sobie funkcjonuje spokojnie.
      • Tomek86 2021-02-01 09:02:34
        Ty to masz łeb jednak. Sami eksperci, którzy nie znają realiów życia rolniczego. Dzisiaj facet jak idzie do roboty to przyniesie conajmnien 1/2 świniaka do domu za dniowke. Bo tucznika kupisz za 400 zl. To jak gospodarz ma przeżyć z 200 świń, weź mi wytłumacz. Tyle zwykły pracownik przyniesie w pensji przez cały rok, te 200 świń. Bez wydatków, stresu, martwienia sie. A rolnik musi jeszcze wydać na takiego świniaka większość tej sumy, dzisiaj nawet więcej niż te 400 zł. Więc jak przeżyć z tych 200 świń?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.237.97.64
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.