Temat wykorzystania cynku w żywieniu świń w pierwsze kolejności kojarzy się przede wszystkim z zastosowaniem terapeutycznych dawek tlenku tego metalu w profilaktyce biegunek u prosiąt odsadzonych. Rzeczywiście – wykorzystanie dawek na poziomie 2000 – 3000 ppm skutecznie redukuje ten problem zdrowotny. Nad tym zagadnieniem nie będziemy się jednak obecnie szerzej rozwodzić – już za niespełna trzy lata polscy producenci stracą możliwość stosowania leczniczych dawek tlenku cynku. Czy oznacza to, że cynk nie będzie już odgrywał żadnej roli w żywieniu trzody chlewnej?

Przeciwnie. Mimo, że od początku 2023 roku dozwolone będzie jedynie stosowanie dawek cynku na maksymalnym poziomie 150 ppm nie wykazujących żadnego działania terapeutycznego, nie możemy zapominać o utrzymaniu właściwego poziomu tego pierwiastka w paszy. Choć zapotrzebowanie świń na cynk jest niewielkie, to jednak jego niedobory mogą mieć katastrofalne skutki. Pierwiastek ten odpowiada bowiem w organizmie zwierzęcym za wiele ważnych procesów. W praktyce fermowej niedobór cynku przekłada się przede wszystkim na znacznie częstsze występowanie kulawizn. O ile w przypadku tuczników problem ten nie ma aż tak dużego znaczenia, to uszkodzenia racic są jedną z głównych przyczyn nieplanowego brakowania macior ze stada. Oczywiście nie wszystkie kulawizny są wynikiem niedoboru cynku, niemniej niewystarczające rezerwy tego pierwiastka w ustroju lochy prowadzą do osłabienia struktury racic, przez co dochodzi do ich uszkodzenia. Warto tu powiedzieć choćby o pęknięciach ścian, czy podeszwy racic.

Jeżeli nasze stado boryka się z problemem kulawizn u loch, pod lupę warto wziąć między innymi czynniki żywieniowe. Skupić należy się przede wszystkim na zaopatrzeniu organizmu w mikroelementy, w tym cynk. Pamiętajmy jednak, że suplementacja tego pierwiastka nie da natychmiastowego efektu. Na poprawę kondycji racic poczekać należy przynajmniej kilka miesięcy.

Tradycyjnie cynk w paszach dla świń suplementuje się poprzez dodatek tlenku tegoż metalu. Niemniej warto jest rozważyć wykorzystanie nowoczesnych preparatów chelatowych. Cynk podany w takiej postaci jest bowiem znacznie lepiej dostępny dla zwierząt. W ten sposób nie tylko poprawiamy jego wykorzystanie, ale także chronimy środowisko przed nadmierną emisją tego metalu wraz z nawozami naturalnymi.