Jak czytamy w komunikacie "POLPIG", trwająca od blisko 8 lat epizootia ASF w Polsce wyraźnie odbija się na zmianie struktury produkcji trzody chlewnej w Polsce. Coraz większa liczba małych gospodarstw rezygnuje bowiem z chowu świń, jednocześnie rośnie koncentracja produkcji trzody w wyspecjalizowanych fermach. ASF przekłada się również na pogłowie trzody w kraju: według szacunków analityków „POLPIG-u" w pierwszym kwartale przyszłego roku pogłowie trzody chlewnej w Polsce spaść może poniżej 10 mln świń, populacja loch prawdopodobnie skurczy się zaś do poziomu poniżej 700 tys. sztuk

Sprzedaż w strefach ASF wciąż nie działa prawidłowo

Jak czytamy w analizie związku, wciąż występują problemy ze sprzedażą zwierząt pochodzących ze strefy czerwonej. Cały czas maja miejsce sytuacje, w których sieci handlowe odmawiały dystrybucji wieprzowiny oznaczonej jako pochodzącą ze strefy. W konsekwencji zakłady mięsne zmuszone były do ograniczenia skupu tuczników w strefie, co w bezpośredni sposób przekłada się na niższe ceny tuczników.

Plan bezpieczeństwa biologicznego – wciąż wielu rolników nie spełnia wymogu

Analitycy „POLPIG-u" obawiają się, że w końcówce roku możne nastąpić załamanie dostaw żywca wieprzowego dla przemysłu, w związku z tym, że duża część producentów z strefy różowej i czerwonej wciąż nie posiada zatwierdzonych planów bezpieczeństwa biologicznego. W myśl nowych regulacji, tacy producenci nie będą mogli transportować zwierząt poza daną strefę. Dla producentów oznacza to brak możliwości sprzedaży żywca, dla zakładów zaś - ograniczoną dostępność surowca. To, czy utrudnienia nastąpią zależy przede wszystkim od tego, jaki odsetek rolników nie zatwierdził jeszcze planu bezpieczeństwa biologicznego.

Sprawdź najnowsze informacje na temat ASF!