PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy da się oszczędzić prosiętom cierpienia?

Czy da się oszczędzić prosiętom cierpienia? Fot. Shutterstock

Wykonywanie zabiegów zootechnicznych, takich jak piłowanie kiełków i przycinanie ogonów, stwarza duże zagrożenie dla dobrostanu zwierząt. Czy rezygnacja z nich jest możliwa?



Zabiegami niosącymi ze sobą duże zagrożenie dla poziomu dobrostanu, a jednocześnie budzącymi duży opór społeczny jest przycinanie (szlifowanie) kiełków i obcinanie ogonów u prosiąt. W myśl obecnie obowiązujących przepisów zabiegi te są dozwolone pod warunkiem wykonania do siódmego dnia życia prosiąt. Zabiegi te mogą być przeprowadzane wyłącznie przez osobę posiadającą stosowne kwalifikacje (lekarz lub technik weterynarii). Co ważne, nie powinny być one przeprowadzane rutynowo – przepisy mówią jasno: piłowanie kiełków i przycinanie ogonów możliwe jest tylko wtedy, gdy zajdzie ku temu ewidentna konieczność. To znaczy kiedy?

Po co to robimy?

Przycinanie (piłowanie) kiełków ma dwa zasadnicze zadania: po pierwsze ma ograniczyć uszkodzenia ciała prosiąt na skutek walki pomiędzy osobnikami. Zdarza się bowiem, szczególnie w warunkach silnej konkurencji o pokarm (duża liczebność miotu, słaba laktacja lochy), że pomiędzy oseskami dochodzi do starć, które mogą prowadzić do powstania ran. Te z kolei wykazują tendencję do uleganiu zakażeniu. W literaturze spotkać można również opinię mówiącą o pozytywnym wpływie korekcji kiełków na redukcję przypadków zapalenia wymienia u lochy.

Konsekwencją jest nie tylko ogromne cierpienie zwierząt, lecz także występowanie zakażeń, ropni, podwyższone zużycie antybiotyków i występowanie konfiskat poubojowych. Wydaje się zatem, że powyżej opisane zabiegi mają swoje uzasadnienie. Czy jednak aby na pewno?
Piłowanie kiełków to przeżytek?

Zdaniem Piotra Cybulskiego, lekarza weterynarii, specjalisty od chorób trzody chlewnej, przycinanie kiełków jest zabiegiem, z którego z powodzeniem da się zrezygnować.

– Na żadnej z ferm, na których pracuję, już od kilku lat nie przeprowadzamy szlifowania kiełków i nie widzę większych problemów z tym związanych. Owszem, w niektórych miotach, szczególnie w przypadku słabej laktacji lochy występuje problem agresji wśród prosiąt. Silna konkurencja o dostęp do wymienia sprawia, że silniejsze osobniki próbują zdominować słabsze. W efekcie dochodzi wówczas do pogryzień, które często kończą się stanami zapalnymi. Dolegliwości te z powodzeniem można jednak leczyć. Zjawisko to nie jest dużym problemem (oceniam, że dotyczy maksymalnie 1-2 proc. zwierząt), a rezygnacja z przycinania kiełków stwarza dużo mniejsze ryzyko niż jej wykonywanie: zabiegi te często kończyły się poważnymi zranieniami dziąseł, które nie tylko zadawały zwierzętom ogromny ból, ale również mogły się przyczynić do występowania infekcji – tłumaczy ekspert.

A co z korekcją ogonów?

Mniej oczywista jest możliwość rezygnacji z przycinania ogonków. Jak mówi Piotr Cybulski, można podejmować próby wyeliminowania tego zabiegu, jednak cyklicznie może pojawiać się problem z agresją prowadzącą do obgryzania tej części ciała.

– Problem ten praktycznie nie występuje w stadach żywionych „na mokro” – w tej technologii zwierzęta mają bowiem swobodny dostęp do paszy, przez co konkurencja między osobnikami ograniczona jest do minimum. Dużo gorzej jest natomiast w stadach żywionych tradycyjnie, zwłaszcza tych, w żywieniu których stosowane są pasze granulowane. Wówczas jeśli ogony nie są przycięte, często dochodzi do ich obgryzania. Problem ten potęgują niekorzystne warunki panujące w obiekcie, zwłaszcza przeciągi czy duże wahania temperatur. W przypadku stad, w których występuje problem agresji, rezygnacja z przycinania ogonów nie jest dobrym kierunkiem – mówi specjalista.

Minimalizujemy cierpienie

Jak wynika z powyższego, o ile bez problemu da się zrezygnować przycinania kiełków, to eliminacja obcinania ogonów może nieść ze sobą więcej strat niż korzyści. Nie tylko dla naszej kieszeni, ale również dla dobrostanu zwierząt: rany powstałe z obgryzienia ogona u dorosłych zwierząt wygenerują bowiem dużo większe cierpienie niż przycięcie go w młodym wieku. Jeśli zatem w naszym stadzie obserwujemy tendencję do obgryzania ogonów, zdecydowanie lepiej jest dokonać wcześniejszej korekcji. Aby ograniczyć ból i wyeliminować ryzyko infekcji, zabieg ten musi być jednak wykonany prawidłowo.

– Do przycinania ogonów należy używać noża gazowego lub elektrycznego. Ostrze takich urządzeń rozgrzewane jest do czerwoności, dzięki czemu powstała rana zostaje natychmiast przyżegana. Ogranicza to ból i zamyka drogę wniknięcia patogenów do ustroju zwierzęcia. Przycinania nie możemy wykonywać zbyt szybko – w takim wypadku rana nie zostanie wystarczająco zasklepiona. Należy również pamiętać o tym, by ciąć prostopadle do przekroju ogona – wówczas rana będzie możliwie jak najmniejsza – mówi Piotr Cybulski.
Nie należy też zapominać o profilaktyce: zwierzęta powinny mieć dostęp do przedmiotów absorbujących ich uwagę. – Średnio sprawdzają się powszechne w naszych fermach łańcuchy zawieszane na elementach wygrodzeń – zwierzęta szybko tracą zainteresowanie nimi. Dużo lepszym rozwiązaniem jest zapewnienie dostępu zwierzętom np. do plastikowych kanistrów lub butelek. Przedmioty te skupiają uwagę zwierząt, przez co tracą one zainteresowanie atakowaniem innych osobników – mówi specjalista.

Jak wynika z powyższego artykułu, o ile z przycinania kiełków z powodzeniem możemy zrezygnować, to zaniechanie korekcji ogonów w niektórych przypadkach będzie trudno. Jednak analiza trendów panujących w europejskim rolnictwie nie pozostawiają złudzeń – czeka nas stopniowe wycofywanie się ze stosowania tego zabiegu. Już dziś zrezygnowano z niego m.in. w Szwecji i Finlandii. Musimy zatem zacząć szukać innych metod ograniczania agresji niż przycinanie ogonów.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • Eugenia 2020-10-18 22:34:17
    Wyproszenia macior tylko w porodówkach powiatowych pod kontrolą specjalisty weterynarii. No i pozostała najważniejsza kwestia to nauczanie świń rozumu.
  • Marcin 2020-10-18 21:51:12
    Nigdy nie obcinam ogonkow i jakoś nie mam problemów z kanibalizmem ale mam na sciółce ale kiełki owszem tylko że z powodu przygryzania skutków gdy o nie walczą bez kiełków maciory spokojniejsze
  • xxx 2020-10-18 20:52:36
    a jaki bol i cierpienie daje to durne kolczykowanie i tatuowanie, ale o tym sie nie mowi bo to debile wymyslili i jest fajnie
  • Janek 2020-10-18 15:44:15
    Kastrować też się wieprzków nie powinno, bo to jest dopiero cierpienie. Powinno się hodować knurki i niech potem mięso ładnie przejdzie szczochami. Ale uniknięcie cierpienia jest przecież najważniejsze, a nie smak konsumenta.
    • Marta 2020-10-19 08:06:57
      Janku, kastruje się knurki, a nie wieprzki!! To konsument decyduje jakie mieso chce kupić. Przede wszystkim chude, bez zapachu knurzego. Żeby ten zapach wyeliminować z mięsa (czuć go, gdy mięso poddajemy obróbce termicznej) należy wykastrować knurki. Wieprzki trochę bardziej otłuszczają się w tuczu niż tuczniki-loszki, ale to właśnie tłuszcz jest nośnikiem smaku. Nie jest go jednak dużo, bo nasze świnie są chude.
  • Szymek 2020-10-18 14:20:50
    Autor tego tekstu nie powinien pracować dla portalu rolniczego-pisząc o "cierpieniach" zwierząt potęguje tylko nagonkę na rolników. Podejrzewam że nie widział nigdy zabiegu obcinania ogonków ani tym bardziej efektów zaniechania tego zabiegu czyli ropni i kulawizn spowodowanych streptokokozą gdzie bramą wejścia patogenu są właśnie pokaleczone , nieobcięte ogony u tuczników. Wtedy to dopiero zwierzęta cierpią i często nadają się tylko do utylizacji! Dziękujemy temu panu-to nie pierwszy raz występuje przeciw rolnikom!
    • BW 2020-10-19 16:38:09
      Czego to się człowiek o sobie nie dowie z internetu😁 A tak na serio polecam raz jeszcze zapoznać się z artykułem. Na spokojnie i bez emocji, wtedy może Waćpan zrozumie co autor miał na myśli. A co do moich rzekomych wystąpień antyrolniczych to sobie ich nie przypominam (ach ta skleroza!), ale proszę o przykłady - chętnie się do nich odniosę. Pozdrawiam!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.237.61.235
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.