Rolnicy obecnie są zajęci albo ostatnimi przygotowaniami do żniw, albo już samymi żniwami. Jednak ceny skupu wieprzowiny to dla nich nadal ważny temat. O to jakie czynniki będą w najbliższym czasie kształtowały te ceny i czy można liczyć na ich podwyżki - zapytaliśmy Jacka Jagiełłowicza, Prezesa Zarządu AgroGobarto Sp. z o. o., który przedstawiamy poniżej.

Aktualna sytuacja nie jest optymistyczna. Na dzień dzisiejszy hodowla tucznika w systemie otwartym nie jest opłacalna. Dla rolników pracujących w systemie otwartym, tj. kupujących warchlaki i tuczących do wagi ubojowej przy aktualnych cenach żywca oraz pasz produkcja tuczników jest poniżej granicy opłacalności. Cena uzyskana za tucznika pokrywa jedynie koszt drogo kupionego duńskiego warchlaka oraz paszy. Rolnicy produkujący na bazie własnych warchlaków powinni zarabiać.
Czynniki, które będą krótkoterminowo kształtowały ceny żywca wieprzowego związane są przede wszystkim z kalendarzem rolniczym.

Obecnie jesteśmy w okresie żniw, co zawsze ma wpływ na brak regularności oraz ilość odstawionych do ubojni tuczników. W tym okresie dla rolnika priorytetem jest sprawne przeprowadzenie żniw. Jednocześnie w związku z okresem wakacyjnym rośnie zapotrzebowanie na wieprzowinę. Czynniki te mogą mieć wpływ na wzrost ceny. Natomiast nic nie wskazuje na to żeby to miał być trend stały wynikający z mniejszej ilości tuczników u rolników. Oczywiście czynnikiem negatywnym może być dalsze rozprzestrzenianie się wirusa ASF i ewentualne restrykcje eksportowe, które mogą mieć wpływ na spadek cen.

Wydaje się, że szanse na istotne podwyżki cen skupu w najbliższych tygodniach są niewielkie. Europa weszła w sezon urlopowy bez większych wzrostów cen, co jest charakterystyczne dla tego okresu. Mimo, że na południu Europy zauważalna jest lekka tendencja wzrostowa to na rynku niemieckim, kształtującym ceny w tej części Europy obserwujemy długotrwałą stagnację. Tak jak wspomniałem rozpoczęły się żniwa, szansą na ewentualne wzrosty może być ograniczenie podaży tuczników na rynku w chwili kulminacji zbiorów zbóż. Jednak czy to będą wzrosty zadowalające rolników trudno przewidzieć. Niestety na przeciwnym biegunie mamy dynamiczne rozprzestrzenianie się wirusa ASF i ryzyko związane z wejściem wirusa na teren Niemiec. Taka sytuacja – oby tylko hipotetyczna – może spowodować załamanie cen żywca.