Tlenek cynku jest substancją powszechnie spotykaną w paszach dla świń. Stanowi on podstawowe źródło tego niezbędnego dla prawidłowego wzrostu i rozwoju zwierząt pierwiastka. Obowiązujące obecnie normy dopuszczają maksymalny udział tlenku cynku w paszach dla trzody chlewnej na 150 mg/kg. Nie dotyczy to jednak pasz leczniczych, w których zawartość tego związku może być znacznie wyższa. Tlenek cynku w wysokich dawkach wykazuje silne działanie przeciwbiegunkowe (wynikające z hamowania rozwoju bakterii Escherichia coli), przez co jest chętnie stosowany przez producentów prosiąt jako skuteczne zabezpieczenie przed powszechnymi w okresie odsadzenia biegunkami. W praktyce mówi się o tym, że działanie terapeutyczne osiągamy przy koncentracji tlenku cynku w paszy na poziomie 1500 mg/kg, nierzadko dawki te wynoszą jednak nawet 2000-3000 mg/kg.

Przy krótkim okresie stosowania takiej paszy – a mowa tu o okresie maksymalnie dwóch tygodni – tak wysokie dawki ZnO nie wykazują szkodliwego działania na organizm zwierząt ani na późniejszą jakość mięsa, jednocześnie na skutek częściowego wyeliminowania problemu biegunek znacząco ograniczona zostaje śmiertelność zwierząt, a poprawie ulega tempo wzrostu i efektywność wykorzystania paszy przez prosięta. Ostatecznie niedużym kosztem (kilogram paszowego tlenku cynku kosztuje obecnie około 13 zł, co przy dawce 1500 mg/kg będzie nas kosztowało ok. 20 zł/tonę gotowej paszy) znacząco poprawiamy wyniki produkcyjne. 

Dlaczego ZnO będzie wycofany?

Zastosowanie leczniczych dawek tlenku cynku niesie ze sobą jednak jeden minus: zdecydowana większość puli cynku wprowadzanej do organizmu zwierząt wraz z paszą nie zostaje przez nie wchłonięta, tylko działa lokalnie w świetle przewodu pokarmowego. Ostatecznie ponad 97 proc. pochłoniętej ilości cynku zostaje wydalone z organizmu wraz z kałem, by później za pośrednictwem gnojowicy lub obornika trafić do gleby. W regionach o dużej koncentracji produkcji staje się to sporym problemem – tlenek cynku, kumulując się w środowisku, doprowadzić może do skażenia gleb i wód powierzchniowych. Stąd decyzja o tym, by z dniem 26 czerwca bieżącego roku wycofać możliwość stosowania leczniczych dawek ZnO. Czy na taką rewolucję jesteśmy gotowi? 

Czy jesteśmy gotowi na wycofanie tlenku cynku?

– Wycofanie możliwości stosowania wysokich dawek tlenku cynku w okresie okołoodsadzeniowym będzie dla producentów ogromnym problemem. Nie mamy obecnie innego, równie skutecznego narzędzia kontroli problemu biegunek. W dobie kryzysu, jaki utrzymuje się na rynku, producenci prosiąt stracą ważne narzędzie ochrony zdrowia zwierząt, przez co narażeni będą na jeszcze większe straty – mówi w rozmowie z „Farmerem” dr Marian Kamyczek, dyrektor Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki w Pawłowicach. 

Szukasz paszy dla świń? Sprawdź oferty w portalu Giełda Rolna! 

Podobnego zdania jest dr Mirosław Wantuła z Blattin Polska. – Na dziś nie mamy narzędzia, które w równie skuteczny i prosty sposób pozwalałoby kontrolować problem biegunek. Owszem, możemy zwiększyć poziom stosowania antybiotyków, jednak patrząc przez pryzmat zdrowia publicznego, jest to niedopuszczalne. Obecne trendy są zupełnie odwrotne – mówimy przecież o ograniczaniu zużycia tychże substancji – tłumaczy specjalista. 

Co zamiast tlenku cynku? 

– Doświadczenia duńskie wskazują na to, że jedyne skuteczne rozwiązanie pozwalające chronić prosięta przed biegunkami w okresie okołoodsadzeniowym to podejście kompleksowe: musi ono dotyczyć nie tylko samego żywienia, lecz także higieny produkcji czy zarządzania stadem – tłumaczy dr Mirosław Wantuła. 

Zdaniem eksperta od strony żywieniowej istotne jest nie tylko właściwe recepturowanie paszy, lecz także dbałość o wysoką strawność składników pokarmowych. Coraz częściej mówi się o ograniczeniu podaży białka w paszy, przy jednoczesnej poprawie efektywności jego wykorzystania. Patrzeć trzeba również na szeroko pojęty bilans kwasowo-zasadowy paszy i na właściwości buforujące poszczególnych jej komponentów. Mowa tu między innymi o obniżeniu poziomu wapnia w recepturze mieszanki lub zastąpieniu wysoko buforującej kredy pastewnej innymi związkami wapnia, np. mrówczanem. Ważną rolę pełnić będą również dodatki poprawiające strawność paszy, wpływające pozytywnie na odczyn treści pokarmowej czy stabilizujące mikroflorę przewodu pokarmowego. Mowa tu o takich produktach, jak zakwaszacze, probiotyki, enzymy paszowe czy fitobiotyki. Ważna jest również dbałość o jak najwcześniejsze pobieranie przez zwierzęta paszy.

Oczywiście, żywienie to niejedyny element zachowania zdrowia naszego stada w dobie wycofania leczniczych dawek tlenku cynku. Bardzo ważne jest także ograniczenie presji patogenów w otoczeniu poprzez cykliczne mycie i dezynfekcje. 

Niestety, jak podkreślają nasi rozmówcy, wycofanie leczniczych dawek tlenku cynku to tylko jeden z wielu – i to wcale nie najważniejszy – problemów trapiących producentów trzody chlewnej. Dziś wielu z nich nie myśli jeszcze o tym, czym zastąpić wysokie dawki tlenku cynku, gdyż przy obecnej koniunkturze nie mają pewności, czy w momencie wejścia w życie zakazu będą oni jeszcze produkować trzodę chlewną. Szkoda, że w tak trudnej sytuacji producenci muszą mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami.