PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy konsument może jeszcze kupić polską wieprzowinę?

Czy konsument może jeszcze kupić polską wieprzowinę? fot. I.Dyba

Sprawdzamy, czy konsument ma łatwy dostęp do polskiej wieprzowiny oraz czy przy zakupach, w prosty sposób może ją rozpoznać?



Pandemia pokazała jak wiele w zakresie utrzymania opłacalności funkcjonowania branży rolno-spożywczej zależy w danej chwili od konsumentów. Czasami jedna akcja przedstawiona w mediach potrafiła uratować przed bankructwem sklep, cukiernię czy kwiaciarnię. W ostatnim czasie, również obserwowaliśmy jak słynne „krzywe buraki”, których nikt nie chciał ze względu na nieakceptowalny do obróbki technologicznej kształt, znalazły swojego odbiorcę, a wszystko za sprawą nagłośnienia problemów rolnika przez media.

W czasie pandemii wielokrotnie płynęły zachęty ze strony rolników czy polskich producentów żywności, by przy zakupach żywności zwracać uwagę na pochodzenie towarów i wybierać te, pochodzenia polskiego.

Warto przypomnieć, że w 2017 r. weszły w życie przepisy, które umożliwiają oznaczenie produktów wytworzonych w Polsce jako „Produkt polski”. W odniesieniu do mięsa wieprzowego, nieprzetworzonego, takie oznaczenie może być użyte w przypadku mięsa pozyskanego tylko ze zwierząt urodzonych, odchowanych i ubitych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Z kolei, 30 września 2020 r. do wymogów znakowania dołączono konieczność oznaczenia flagą kraju pochodzenia dla mięsa świeżego, bez opakowania. Flagą powinno być oznaczone miejsce chowu i uboju, dla odpowiedniego kraju. Przepisy nie określają konieczności oznaczenia miejsca urodzenia zwierzęcia. Teoretycznie, jeśli warchlak został urodzony w Danii, później odchowany w Niemczech, a ubity w Polsce, to przy takim mięsie powinniśmy zobaczyć flagę niemiecką i polską. Jeśli natomiast mięso pochodzi z warchlaków przywiezionych do Polski np. z Danii, które później zostały odchowane i ubite w Polsce, zobaczymy flagę wyłącznie Polski. Przepisy nie wymagają, by przedstawiać miejsce urodzenia. Jeśli mięso pochodzi od zwierząt urodzonych poza Polską, wówczas na opakowaniu, lub obok mięsa powinno być wskazane miejsce chowu, miejsce uboju. Dlatego też miejsce „pochodzenia” i „produkt polski” nie powinny być stosowane zamiennie, w stosunku do informacji: miejsce chowu i miejsce uboju.

Jakie mięso można kupić?

Jako redakcja, postanowiliśmy zweryfikować jak oznaczane jest mięso w sklepach oraz jakie kraje pochodzenia można zobaczyć na etykietach. W grudniu, sprawdziliśmy kilkanaście sklepów na terenie województwa mazowieckiego i łódzkiego, w tym: dyskonty (2), sklepy markowe, typowo mięsne, należące do polskich właścicieli (7), markety (3) ale i indywidualne sklepy spożywcze, posiadające tzw. ladę mięsną (3).

W tym gorącym okresie przedświątecznym, gdy nadwyżka świń do uboju w Niemczech rosła. W dodatku Dania również utraciła częściowo możliwości wysyłki wieprzowiny do Chin z powodu wystąpienia COVID-19 w zakładach mięsnych, obok mięsa polskiego z łatwością w lodówkach z mięsem obok polskich elementów wieprzowych, w dyskontach można było znaleźć wieprzowinę z Niemiec, Danii i co ciekawe nawet z odległej Hiszpanii.

Miejsce chowu i uboju - Niemcy
Miejsce chowu i uboju - Niemcy
Miejsce chowu i uboju - Hiszpania
Miejsce chowu i uboju - Hiszpania

Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w branżowych sklepach, zajmujących się sprzedażą wyłącznie mięsa. Tam w asortymencie znajdowało się mięso oznaczone jako pochodzenie polskie, bądź chów i ubój Polska i oznaczone flagą kraju.

Mięso z opisem: Miejsce chowu i uboju - Polska
Mięso z opisem: Miejsce chowu i uboju - Polska

Te informacje były prezentowane w różny sposób, nie zawsze podawano flagę kraju pochodzenia, bezpośrednio przy mięsie.  Informacje o pochodzeniu mięsa, często prezentowano na ścianach, drzwiach wejściowych sklepu, czy też obklejano tego typu naklejkami całe lady.

Można powiedzieć, że najmniej precyzyjny sposób oznaczenia sprzedawanego mięsa świeżego, bez opakowania występował w sklepach spożywczych z szerokim asortymentem typu „supersam” „delikatesy”, w których również znajdowała się lada mięsna, a tam, często brakowało jakiejkolwiek informacji na temat pochodzenia mięsa.

Mimo tego ani polskiej ani też flagi innego kraju zwykle nie było. W dużych marketach, sytuacja wyglądała podobnie jak w dyskontach. Nie brakowało mięsa pakowanego oznaczonego jako polskie, ale i np. niemieckiego. Co ciekawe, tak gdzie była lada ze świeżym mięsem, były oznaczenia kraju pochodzenia dla Polski. Jednak tam gdzie polskiej flagi nie było, pochodzenie już nie było znane. Można powiedzieć, że flaga zwykle jest prezentowana, jeśli jest ona Polska. Trudno uwierzyć, że nie powinno być prezentowanej żadnej innej flagi w sytuacji, gdy Polska sprowadza znaczące ilości wieprzowiny.    

Jak wskazały nasze poszukiwania, najpewniej mięso polskiego pochodzenia można znaleźć w sklepach, branżowych typowo mięsnych.

Wyprodukowano w Polsce?

Trzeba przyznać, że wiele zmieniło się w ostatnich latach w zakresie oznaczenia mięsa. Mimo tego nadal zdarzają się niedociągnięcia w zakresie oznaczania mięsa pakowanego. Te informacje bywają niepełne, czasami jest tylko informacja o miejscu uboju, a czasami dowiemy się jedynie, że mięso „podzielono w Polsce”.

Brak opisanej informacji o pochodzeniu mięsa
Brak opisanej informacji o pochodzeniu mięsa

Na towarach żywnościowych pojawia się również kolejne oznaczenie, sugerujące „Produkt polski” jednak, co do pochodzenia surowców nie spełniające tych wymogów. Niektóre towary pochodzenia zwierzęcego w tym wędliny, produkty mleczne są oznaczone polską flagą z podpisem „wyprodukowano w Polsce”. Tak naprawdę przeciętny konsument może odebrać taką informację jako produkt w 100 proc. polski. W rzeczywistości, być może i produkcja takiej wędliny odbyła się w Polsce, ale mięso mogło pochodzić z Belgii, Holandii czy z jakiegokolwiek innego kraju. Informacje przekazywane na etykiecie dla konsumentów są istotne, jednak trudno mieć pewność, że dzisiaj każdy z kupujących zna różnicę, pomiędzy stosowaniem opisów: pochodzenie mięsa, miejsce chowu, miejsce uboju, „Produkt polski”, czy „wyprodukowano w Polsce”.

Warto dbać o budowanie świadomości konsumentów i umacnianie patriotyzmu konsumenckiego, bo potrzeby konsumentów od zawsze mają znaczącą siłę sprawczą w doborze asortymentów przez sklepy. Jeśli konsument będzie szukał, dopytywał się o produkty polskie, będzie chciał znać pochodzenie kupowanego towaru, to sprzedający będzie musiał mu po prostu taki asortyment zaoferować.

Chcesz kupić bądź sprzedać zwierzęta? Dodaj ogłoszenie na gieldarolna.pl! 

 

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (48)

  • Rolnik 2021-02-01 12:10:40
    Smacznego, dla tych którzy niedoceniają polskich rolników.
  • Grzegorz 2021-01-31 09:53:40
    Powiem wprost najlepsze wędliny jadam tylko na wsi, tam nie stosują tyle chemia co spotykam w każdej kiełbasie czy innych produktach mięsnych. Polski rolnik trzymający 1- 30 sztuk świnek powinien być przez Państwo chroniony, gdyż ten właśnie rolnik karmi swoją paszą bez polepszaczy i innych kombinacji tuczących, natomiast fabryka mięsa idzie w ilość nie jakość zdrowotna mięsa możemy tylko pomarzyć by jakiś rolnik chciał nam sprzedać trochę zdrowej kiełbasy
    • Jesteś 2021-01-31 12:36:07
      W błedzie widać nasłuchałeś sie propagandy od tego szpeca od rozwodow koscielnych
    • Adikkk 2021-02-01 07:17:41
      No niestety jestes w bledzie, rolnik trzyma(l) 30 szt trzody z czego jedna dla siebie karmil kartofelkami i srutom a pozostale 29 czym tylko sie dalo zeby tylko szybko nabraly te 100kg i do skupu z tym.
      • Do Adikkk 2021-02-01 07:33:28
        Też źle piszesz. Rzadko kto trzyma dla siebie. Tak więc 30 sztuk karmi a potem i tak kupuje z niemieckich wybrakowanych macior jak jest w promocji w biedrze za 8 zł
  • 🤥🤥 2021-01-30 21:52:21
    Ja od 15 lat nie kupuję żadnego mięsa ani kiełbas. Wszystko swoje trzoda chlewna jak potrzebna oraz drób co biega a nie puchnie od paszy oraz jajka gdzie żółtko śmieje się na patelni. Moje psy też nie jędza tych karmy mięso podobnych.
  • Tomasz 2021-01-30 19:06:05
    Chińczyk zakazał importu wieprzowiny z Niemiec bo ASF mają. Żeby Puda miał jaja to też by zakazał wwozu świń z Niemiec bo mają ASF i po problemie. Tak to bym rozwiązał.
    • KolegaZPracy 2021-01-31 08:32:01
      Dziecko drogie, nie może tego zrobić. Takie są przepisy unijne. Dopłaty to brać chcecie, więc musicie się liczyć z obowiązkami.
      • Tomasz 2021-01-31 10:41:45
        Ale jak u nas jest ASF to oni nie biorą od nas bo jest zagrożenie chorobą. Nie rozumiem tego. A co do dopłat to Polska wpłaca do wspólnego budżetu i bez łaski. Jak taki cwany to postaraj się o jakieś dofinansowanie z unii to wtedy dostaniesz dużo forsy.
    • Tomasz 2021-01-31 09:47:59
      I też powinien zakazać importu warchlaka
  • Adam dolny slask 2021-01-30 17:17:56
    konsument może kupić ale tylko u polskiego rolnika który trzyma kilka lub kilkadziesiąt świnek niestety sprzedać nie może choćby chciał a takich gospodarstw z polską trzoda jest coraz mniej niestety
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.215.180.226
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.