Rozprzestrzenianie się wirusa ASF w kraju zwiększa i tak duże już zainteresowanie potencjalnymi wektorami wirusa. Prof. dr hab. Krzysztof Niemczuk, z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – PIB w Puławach, podczas II Kongresu Zootechniki Polskiej przedstawiając aktualną sytuację w zakresie ASF omówił także wyniki badań dotyczących roli owadów w szerzeniu się wirusa.

Badania nad rolą owadów w szerzeniu się wirusa

– W naszych badaniach odnosimy się również do hipotez dotyczących roli innych ewentualnych wektorów. Mówimy w tym momencie o owadach. Takie doświadczenia też prowadzimy. Badaliśmy muchy z wielu gospodarstw, w których stwierdzono ASF. Faktycznie, w kilku z nich stwierdziliśmy materiał genetyczny, natomiast nigdy nie wylizolowaliśmy wirusa. W związku z tym traktujemy to jako możliwość zanieczyszczenia mechanicznego. Podobne badania wykonywali również inni naukowcy i mieli bardzo podobne wnioski, ale zapewniam państwa, że tego typu badania są prowadzone i będą kontynuowane – informował prof. Niemczuk.

Badania dotyczą udziału owadów, głównie much z rodzin bąkowatych, kuczmanów oraz much z rodzaju Stomoxys jako możliwego wektora wirusa ASF. Pomimo pilotażowych badań wykonywanych na terenie Estonii, a także eksperymentalnych w Danii, dotychczas nie określono jednoznacznie potencjalnej roli owadów w szerzeniu się ASF w hodowli trzody chlewnej, a muchy oraz inne owady z rodziny muchówek czy „bąkowatych” nie stanowią obecnie wektora w szerzeniu się ASF na terenie Polski.

Jak zaznaczył prelegent, podjęte dotychczas w PIWet-PIB badania wskazują, że rola wymienionych rodzin owadów w szerzeniu się ASF w kraju i Europie Wschodniej jest raczej wątpliwa, jednak zaistniała sytuacja może się zmienić, dlatego też wymagany jest ciągły monitoring w tym zakresie.

– Również Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności zaprosił nas do dużego projektu, który ma tę sprawę zbadać na szerszą skalę. Będziemy informować o wynikach, ponieważ być może w przyszłości zmieni to strategię zasad bioasekuracji, natomiast na tę chwilę nie potwierdzamy efektywnego udziału tych dodatkowych wektorów, oprócz dzików, w roznoszeniu wirusa ASF, chociaż nie bagatelizujemy problemu – zaznaczył prelegent.

Zgodnie z przedstawionymi informacjami, badanie dotyczy sprawdzenia próbek bolimuszki kleparki oraz kuczmanów na obecność DNA wirusa ASF. Wstępne badania w Rumunii potwierdziły obecność DNA ASF w analizowanych owadach, jednak do tej pory nie udało się wyizolować „żywego” wirusa z próbek owadzich. PIWet-PIB podejmuje próby izolacji wirusa ASF z próbek owadów z Polski, Rumunii oraz Litwy.

Ekstrakty roślinne w dezynfekcji przeciwko ASF

Innymi badaniami prowadzonymi przez PIWet-PIB są doświadczenia nad wykorzystaniem ekstraktów roślinnych w obszarze dezynfekcji przeciwko wirusowi AS, jak informował prof. Niemczuk. Jest to innowacyjne rozwiązanie, które docelowo ma zapewnić skuteczną dezynfekcję, bezpieczne warunki stosowania dla ludzi i zwierząt oraz ochronę środowiska przed degradacyjnym działaniem chemicznych środków dezynfekcyjnych.

– Prowadzimy również badania własne nad ekstraktami roślinnymi. Mamy bardzo ciekawe doświadczenia. Dodatkowo te środki dezynfekcyjne będą jeszcze tańsze niż te produkowane z komponentów typowo chemicznych – podkreślił prelegent.

Dotychczas przebadano 14 ekstraktów roślinnych w trzech równych stężeniach i dwóch różnych warunkach zabrudzenia. Na obecnym etapie badań trzy ekstrakty wykazały działanie wirusobójcze przeciwko ASF.