PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy pełnomocnik rządu ma pomysł na walkę z ASF?

Czy pełnomocnik rządu ma pomysł na walkę z ASF?
Czy pełnomocnik rządu ma pomysł na walkę z ASF? Fot.Shutterstock.com

Słowa padające w ostatnim czasie z ust wiceministra Szymona Giżyńskiego, budzą coraz większą wątpliwość co do tego, czy resort rolnictwa ma obecnie jakąkolwiek spójną strategię walki z ASF i plan na odbudowę produkcji trzody w Polsce.



Naszą uwagę przykuły w pierwszej kolejności słowa wiceministra Giżyńskiego, pełniącego od kilku lat  funkcję pełnomocnika rządu ds. działań związanych z wystąpieniem ASF, który to podczas niedawnego posiedzenia sejmu mówił między innymi na temat aktualnej liczby gospodarstw produkujących trzodę chlewną w kraju.

Według słów wiceministra, w połowie roku w Polsce funkcjonowało około 92 tys. siedzib stad trzody chlewnej. Liczba ta wydaje się być mocno zawyżona – już w kwietniu informowaliśmy, że według danych ARiMR, pod koniec marca b.r. w naszym kraju chów trzody chlewnej prowadzony był w niespełna 81 tys. gospodarstw. Trudno sądzić by w okresie od końca marca do połowy roku przybyło nam ponad 11 tys. stad świń. Swoją drogą warto nadmienić, że najnowsze dane ARiMR (opublikowane w mediach społecznościowych przez firmę Gobarto) mówią o tym że na koniec października liczba gospodarstw utrzymujących świnie spadła w naszym kraju do poziomu niespełna 74 tys. stad.

Same różnice w danych dotyczących ilości gospodarstw trzodowych da się pewnie wytłumaczyć – nie znamy źródła pochodzenia informacji na które powoływał się minister, a z doświadczenia wiemy, że dane z różnych instytucji mogą niekiedy dość istotnie się różnić. Jednak wspomniana nieścisłość skłoniła nas do analizy innych niedawnych wypowiedzi p. Giżyńskiego.

Polska jak Hiszpania?

Weźmy na warsztat kolejną wypowiedź wiceministra, która padła podczas środowego posiedzenia sejmu. Porównywał on w niej skalę produkcji trzody chlewnej w Polsce, jak i Hiszpanii. Zdaniem Giżyńskiego w Polsce jest w tej chwili ok. 92 tys. stad, a Hiszpania, która jest największym producentem wieprzowiny w UE, ma tych stad ok. 80 tys. Kontekst wypowiedzi był taki, że skoro pogłowie świń utrzymuje się na relatywnie stabilnym poziomie, to sama redukcja liczby gospodarstw trzodowych nie jest aż tak niepokojąca, gdyż spadek ich liczby nadrabiamy wyższą koncentracją produkcji? Jak to się jednak ma do płynących wielokrotnie ze strony ministerstwa zapowiedzi wspierania małych i średnich gospodarstw? Czy nie ma tu dużych sprzeczności?

Samo porównanie produkcji polskiej do hiszpańskiej dla każdego, kto choć trochę interesuje się produkcją wieprzowiny jest absurdem. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na dane dotyczące wielkości stad trzody chlewnej w obu krajach. Zakładając krajowe pogłowie na poziomie wspomnianych 10,5 milionów w ok. 92 tys. stadach widzimy, że statystyczne stado trzody liczy w naszym kraju około 114 świń. Tymczasem w Hiszpanii utrzymującej na początku roku blisko 33 milionów świń średnia wielkość stada wynosiła ponad 400 zwierząt. Warto też spojrzeć wstecz i prześledzić jak zmieniała się skala produkcji trzody w Polsce i w Hiszpanii. W 2000 roku pogłowie świń w naszym kraju wynosiło ok. 19 milionów zwierząt, w tym samym czasie w Hiszpani utrzymywano nieco ponad 22 miliony świń. Od tej pory Hiszpanom przybyło ponad 10 milionów świń, gdy w tym samym czasie pogłowie w Polsce spadło o blisko 8,5 miliona.

Widzimy zatem, że produkcja w obu krajach zmierza w zupełnie innych kierunkach.  Minie jeszcze wiele czasu, nim nasza branża osiągnie poziom produkcji taki jak w Hiszpanii. Patrząc na bieżącą sytuację polskich producentów, którzy zamiast myśleć o rozwoju rozważają raczej zamknięcie produkcji, pojawia się wątpliwość czy kiedykolwiek będziemy w stanie dogonić producentów z Półwyspu Iberyjskiego.  

Jednak nie to porównanie jest najbardziej rażące. Najbardziej rażą inne słowa ministra Szymona Giżyńskiego: "Myślę, że jest to w jakim sensie dla nas proces do naśladowania, choć u nas jest bardzo silne zakorzenienie kulturowe (...) w produkcji trzody chlewnej w wymiarze mniejszych gospodarstw".

Nie rozsądzamy który model produkcji jest optymalny, i który powinien wieść prym w naszym kraju. Ani nie zamierzamy popierać tuczu nakładczego, ani nie będziemy nim rolników straszyć. Ciężko jednak zrozumieć sytuację w której z jednej strony nieustannie mówi się o wspieraniu i rozwoju małych i średnich gospodarstw, z drugiej zaś jako przykład do naśladowania przytacza kraj w którym produkcja trzody chlewnej rozwinęła się właśnie dzięki silnej integracji producentów i zakładów przetwórczych. No to w końcu powinniśmy podążać modelem hiszpańskim, czy stawiać na małe i średnie podmioty?

Przemysł ASF?

To jednak nie koniec niezrozumiałych wypowiedzi padających z ust wiceministra Giżyńskiego. Podczas październikowego posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa, mówił on na temat tzw. przemysłu ASF, który od 2014 drenuje kieszenie polskich rolników. Przytoczmy tą wypowiedź:

- ASF w Polsce, także i wtedy, to był bardzo silny przemysł ASF-u, zorganizowany, precyzyjny przemysł ASF, który w 2014 r. powstał. Na skutek jednej, politycznej decyzji, kiedy jeszcze był punktowo w lasach, czyli w przypadkach dzików. Tylko pozwolono na rozwój, aż do tego momentu kiedy była potrzebna była strefa. Strefa uruchomiła wszystko. Strefy uruchomił przemysł przetwórczy. Za tym przemysłem natychmiast przyczłapał przemysł utylizacyjny, oczywiście problem narastał. Pojawił się przemysł bioasekuracyjny, no i wiadomo dystrybucja, handel. Beneficjentami tych trzech przemysłów są oczywiście sieci handlowe i tutaj też jako dziecko ASF-u reklamowany tucz nakładczy. Ze wszystkim zgoda, tak to po prostu zafunkcjonowało. My próbowaliśmy podejmować takie próby ingerencji państwa, żeby zdezintegrować, zamącić ten obraz przemysłu ASF-u, który bardzo sprawnie między sobą kooperuje. To jest wszystko, albo prawie wszystko w rękach obcego kapitału. Obcego kapitału, który ma w tych układach absolutną przewagę nad kapitałem polskim i w większości tych relacji monopolizuje wpływ na rynku – mówił pod koniec października wiceminister Giżyński.

Faktem jest, że na afrykańskim pomorze świń niektórzy uczestnicy rynku skorzystali. Tak już jest w życiu, że tragedia jednego jest źródłem zysku dla kogoś innego. Swoiste żniwa mają zakłady utylizacyjne, czy firmy dostarczające rozwiązania w zakresie bioasekuracji. Czy należy jednak te podmioty winić za obecny stan rzeczy? Działa tu najstarsze z praw rynku – skoro jest popyt jest i podaż. A czy zarzuty pod adresem rzekomego przemysłu ASF nie są przypadkiem próbą zrzucenia na kogoś innego odpowiedzialności za bieżącą sytuację? Przecież przepisy mówiące o konieczności likwidacji ognisk, wytyczania stref ASF, czy wreszcie podstawowych wymogach bioasekuracji nie są tworzone przez firmy. Nakłada je prawo międzynarodowe, czy wytyczne samego ministerstwa.

Szczególnie groźne jest rzucanie negatywnych opinii pod adresem samej ochrony biologicznej stad. W tej sprawie wszyscy powinniśmy mówić jednym głosem: jest to obecnie jedyna rzecz zależna od rolnika która może ochronić go przed wybuchem ASF na fermie. Zresztą bioasekuracji nie powinniśmy postrzegać jedynie w kontekście inwestycji – tak naprawdę to sposób myślenia, analizowanie każdego swojego kroku pod kątem ryzyka zawleczenia ASF (ale też każdej innej choroby zakaźnej) na fermę. Inwestycje są jedynie ukoronowaniem tego procesu. Nieco kuriozalne jest stawianie jej w złym świetle, skoro Inspekcja Weterynaryjna, będąca przecież organem administracji państwowej wielokrotnie apeluje o wdrożenie przynajmniej podstawowych zasad bioasekuracji, jej zadaniem jest zresztą kontrola standardów nakładanych przez ministerialne zalecenia.

Jak to zatem jest z tą bioasekuracją: jest ona receptą na ASF, czy narzędziem do ograbienia hodowców? I czy przypadkiem zamiast szukać winnych zaistniałej sytuacji nie lepiej jest zająć się realną pomocą rolnikom poszkodowanym przez ASF? Do zrobienia jest bardzo wiele, należy choćby poszukać rozwiązań mogących uprościć obrót zwierzętami w strefach ASF, czy pozwalających poprawić pozycję rolnika w relacjach handlowych z odbiorcą żywca.

Tylko rolników żal

Tu nie chodzi o to, że wiceminister Giżyński ma inne spojrzenie na walkę z ASF jak i całą przyszłość sektora produkcji trzody – na ten sam problem każdy może przecież patrzeć z innej perspektywy i dostrzegać inne metody jego rozwiązania. Niepokoją jednak przytoczone wyżej sprzeczności i wspomniana już chęć zrzucenia odpowiedzialności za ASF na innych.

Jak mają czuć się rolnicy którzy słyszą, że w zasadzie nic się nie stało że coraz mniej z nich zajmuje się chowem trzody? Jak mają się czuć rolnicy którzy nie widzą jednej spójnej strategii walki z ASF i rozwoju rynku trzody? Niektórzy specjaliści w branży mówią otwarcie, że dziś produkcją trzody zajmują się wyłącznie zapaleńcy, którzy pomimo strat i braku perspektyw na przyszłość kontynuują swoją działalność. Słuchając takich wypowiedzi jak powyższe, obawiamy się, że takich zapaleńców będzie coraz mniej. Wówczas zamiast drugą Hiszpanią, Polska stanie się krajem w którym produkcja trzody będzie jedynie historią.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (17)

  • MW 2021-11-20 20:51:56
    Smutne ale prawdziwe. Brak pomysłu, brak konsekwencji w działaniu, brak poczucia odpowiedzialności. Winni są wszyscy inni, tylko nie Rząd - śmiać się czy płakać ?
  • Gość 2021-11-20 18:14:41
    Ci co teraz hodują świnie to niewolnicy 21 wieku bo pracują za darmo na rzecz zakładów mięsnych . weterynarii .i na dodatek nikt tego niewolnictwa nie potępia .ot tolerancja 21 wieku
  • Rolnik 2021-11-19 10:37:33
    Oczywiście że mają pomysł . Wprowadzą dodatkowe wymogi, które będą nie do spełnienia dla mniejszych gospodarstw. W ten o to sposób ogłoszą że zapanowali nad asf. Kosztem zlikwidowania rodzinnych gospodarstw. W Polsce zostanie tylko tucz nakładczy, i hotelarze. Do tego wszystko zmierza Polska będzie tylko przyjmować śmieci unijne.
  • Chłop 2021-11-19 09:20:30
    Zamknąć ostatnie gospodarstwo z trzodą statystyki się wówczas poprawią
  • Mieciu 2021-11-18 21:54:57
    Lobby myśliwskie w Polsce ma się bardzo dobrze.Czy PZŁ to mafia ?
    • tasieniec uzbrojony !!! 2021-11-19 08:21:12
      "alez skad przeciez to taka uczciwa kulturalna organizacja"
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.251.104
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.